Wbrew twierdzeniom sceptyków przesiadka z lewa na euro nie przyniosła Bułgarii cenowego armagedonu. Ceny w styczniu wzrosły w stosunku do grudnia zaledwie o 0,7 proc. – wynika z opublikowanych we wtorek wstępnych szacunków bułgarskiego Narodowego Instytutu Statystycznego.
Co drożało, co taniało po wprowadzeniu euro w Bułgarii
Owszem, niektóre towary i usługi drożały w styczniu, ale nie o kilkanaście, kilkadziesiąt procent, jak głosili wrogowie euro. Najmocniej w koszyku obserwowanym przez bułgarski GUS poszła w górę kategoria „opieka osobista, zabezpieczenie społeczne oraz inne towary i usługi” (o 2,0 proc. m/m), „ubezpieczenia i usługi finansowe” (+1,9 proc. m/m) oraz „restauracje i usługi zakwaterowania” (+1,6 proc. m/m).
Czytaj więcej
Warto wrócić do dyskusji o przyjęciu euro w Polsce i dążyć do spełnienia związanych z tym kryteri...
Ale były też obniżki cen. Najbardziej potaniały takie grupy towarów i usług jak „odzież i obuwie” (-4,0 proc. m/m) oraz „informacja i komunikacja” (-0,3 proc. m/m).
Po przyjęciu euro zmalała też inflacja HICP
Do porównania z innymi krajami UE służy inflacja mierzona tzw. zharmonizowanym wskaźnikiem cen konsumpcyjnych (HICP), która w styczniu 2026 r. w Bułgarii wyniosła 2,3 proc. r/r, podczas gdy jeszcze w grudniu 2025 r. sięgała 3,5 proc.