Reklama

Norwegia nie zmieni ustroju. Parlament zdecydował

141 ze 169 norweskich parlamentarzystów zdecydowało, że Norwegia nie zmieni ustroju.

Publikacja: 03.02.2026 14:15

Tylko 1/3 Norwegów chce, aby księżna Mette-Marit została przyszłą królową

Tylko 1/3 Norwegów chce, aby księżna Mette-Marit została przyszłą królową

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były wyniki głosowania w norweskim parlamencie ws. zmiany ustroju?
  • Dlaczego niektórzy Norwegowie chcieliby zmiany systemu rządów na republikański?
  • Jakie są najnowsze wyniki sondażu na temat poparcia dla monarchii w Norwegii?

Spośród 169 parlamentarzystów zasiadających w norweskim Stortingu (jednoizbowy parlament Norwegii) za zniesieniem monarchii i ustanowieniem republikańskiej formy rządów zagłosowało 26, 141 zagłosowało za zachowaniem tronu przez króla Haralda V i jego następców (następcą norweskiego tronu jest książę Haakon). Do głosowania doszło w momencie, gdy Norwegią wstrząsa skandal związany z rodziną królewską – syn żony Haakona Mette-Marit z poprzedniego związku, Marius Borg Hoiby, mierzy się właśnie z zarzutami o gwałt. 

Czytaj więcej

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?

Norwegia: Żona następcy tronu utrzymywała kontakty z Jeffreyem Epsteinem

Sama Mette-Marit pojawia się w ujawnionych właśnie dokumentach dotyczących sprawy amerykańskiego finansisty Jeffreya Epsteina, oskarżanego o przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Księżna przyznała się do „złego osądu” i wyraziła żal, że miała coś wspólnego z Epsteinem. Jej przyznanie się do złego osądu poparł premier Jonas Gahr Støre, co jest rzadkim w Norwegii przypadkiem ukrytej krytyki członka rodziny królewskiej. Mette-Marit utrzymywała znajomość z Epsteinem już po tym, jak ten został skazany w 2008 roku za nakłanianie do seksu 14-latki. 

44 proc.

Tylu Norwegów nie chce, aby księżna Mette-Merit została przyszłą królową

Reklama
Reklama

Zwolennicy monarchii w Norwegii przekonują, że zapewnia ona państwu stabilność dzięki temu, że monarcha nie angażuje się w bieżącą partyjną politykę. Norwegia jest monarchią od 1905 roku , gdy kraj ten odzyskał pełną suwerenność po zakończeniu, w wyniku referendum niepodległościowego, unii personalnej łączącej od czasu wojen napoleońskich Norwegię ze Szwecją.

Zwolennicy republikańskiej formy rządów podkreślają, że władza w kraju spoczywa w rękach pochodzącego z wyboru parlamentu i formowanego przez większość parlamentarną rządu, a przywileje, jakimi cieszy się rodzina królewska, są sprzeczne ze standardami demokratycznego społeczeństwa. 

Projekt zmian w konstytucji, których celem była zmiana ustroju monarchicznego na republikański, został złożony przez siedmioro parlamentarzystów reprezentujących różne norweskie partie. Gdyby projekt został przyjęty, wówczas monarchę zastąpiłby prezydent. 

Norwegia: Sondaż wskazuje, że poparcie dla monarchii spada

Z sondażu przeprowadzonego w poniedziałek przez norweski dziennik „Verdens Gang” wynika, że 61 proc. Norwegów popiera zachowanie monarchii, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu do badania z poprzedniego roku (wówczas zachowanie monarchii popierało 72 proc. Norwegów). Poparcie dla republikańskiej formy rządów w Norwegii wzrosło w tym czasie do 27 proc. (o 10 punktów procentowych). 

Znacznie gorzej sondaże wypadają dla Mette-Marit. Na pytanie, czy księżna powinna zostać przyszłą królową Norwegii „tak” odpowiada 33 proc. badanych, podczas gdy 44 proc. jest temu przeciwnych. Sondaż na reprezentatywnej grupie ponad 1 000 osób przeprowadził instytut InFact. 

Syn księżnej Norwegii oskarżony o gwałt, przemoc, napaść i posiadanie narkotyków

29-letni syn Mette-Marit ze związku poprzedzającego małżeństwo z księciem Haakonem nie przyznaje się do czterech zarzutów gwałtu, które usłyszał w związku z rozpoczynającym się właśnie procesem. Łącznie Marius Borg Hoiby mierzy się z 38 zarzutami – w tym z zarzutem napaści na byłe partnerki, a także zarzutami związanymi z posiadaniem narkotyków. Łącznie grozi mu do 16 lat więzienia. 29-latek przyznaje się do niektórych mniej poważnych zarzutów. W niedzielę został aresztowany pod zarzutem napaści, grożenia nożem i naruszeniem zakazu zbliżania się. W areszcie spędzi cztery tygodnie. Wcześniej aresztowano go 4 sierpnia 2024 roku w związku z podejrzeniem napaści na partnerkę. Kilka dni później przyznał się, że działał pod wpływem alkoholu i kokainy, w związku z problemami psychicznymi, z którymi się borykał. Przyznał się też do zmagania się z nałogiem. Śledztwo wykazało, że w przeszłości mógł dopuścić się czterech przypadków gwałtu, którego ofiarą padły kobiety w czasie snu, lub pod wpływem upojenia alkoholem. Niektóre z gwałtów miały być rejestrowane. Gwałty miały mieć miejsce w latach 2018-2024, do ostatniego miało dojść, gdy 29-latek był już objęty śledztwem. 

Wśród innych stawianych mu zarzutów jest przewóz 3,5 kg marihuany, do czego się przyznał. 

O przemoc wobec siebie oskarża go była partnerka, modelka i influencerka Nora Haukland.

Polityka
Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?
Polityka
USA zredukują liczebność wojsk w Europie? Jest komentarz Donalda Trumpa
Polityka
Imigranci: Hiszpania idzie pod prąd
Polityka
Ludność USA przestaje rosnąć. Przez Trumpa
Polityka
Gianni Infantino o zniesieniu zakazu startów dla Rosjan: Musimy to zrobić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama