Zwolennicy monarchii w Norwegii przekonują, że zapewnia ona państwu stabilność dzięki temu, że monarcha nie angażuje się w bieżącą partyjną politykę. Norwegia jest monarchią od 1905 roku , gdy kraj ten odzyskał pełną suwerenność po zakończeniu, w wyniku referendum niepodległościowego, unii personalnej łączącej od czasu wojen napoleońskich Norwegię ze Szwecją.
Zwolennicy republikańskiej formy rządów podkreślają, że władza w kraju spoczywa w rękach pochodzącego z wyboru parlamentu i formowanego przez większość parlamentarną rządu, a przywileje, jakimi cieszy się rodzina królewska, są sprzeczne ze standardami demokratycznego społeczeństwa.
Projekt zmian w konstytucji, których celem była zmiana ustroju monarchicznego na republikański, został złożony przez siedmioro parlamentarzystów reprezentujących różne norweskie partie. Gdyby projekt został przyjęty, wówczas monarchę zastąpiłby prezydent.
Norwegia: Sondaż wskazuje, że poparcie dla monarchii spada
Z sondażu przeprowadzonego w poniedziałek przez norweski dziennik „Verdens Gang” wynika, że 61 proc. Norwegów popiera zachowanie monarchii, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu do badania z poprzedniego roku (wówczas zachowanie monarchii popierało 72 proc. Norwegów). Poparcie dla republikańskiej formy rządów w Norwegii wzrosło w tym czasie do 27 proc. (o 10 punktów procentowych).
Znacznie gorzej sondaże wypadają dla Mette-Marit. Na pytanie, czy księżna powinna zostać przyszłą królową Norwegii „tak” odpowiada 33 proc. badanych, podczas gdy 44 proc. jest temu przeciwnych. Sondaż na reprezentatywnej grupie ponad 1 000 osób przeprowadził instytut InFact.
Syn księżnej Norwegii oskarżony o gwałt, przemoc, napaść i posiadanie narkotyków
29-letni syn Mette-Marit ze związku poprzedzającego małżeństwo z księciem Haakonem nie przyznaje się do czterech zarzutów gwałtu, które usłyszał w związku z rozpoczynającym się właśnie procesem. Łącznie Marius Borg Hoiby mierzy się z 38 zarzutami – w tym z zarzutem napaści na byłe partnerki, a także zarzutami związanymi z posiadaniem narkotyków. Łącznie grozi mu do 16 lat więzienia. 29-latek przyznaje się do niektórych mniej poważnych zarzutów. W niedzielę został aresztowany pod zarzutem napaści, grożenia nożem i naruszeniem zakazu zbliżania się. W areszcie spędzi cztery tygodnie. Wcześniej aresztowano go 4 sierpnia 2024 roku w związku z podejrzeniem napaści na partnerkę. Kilka dni później przyznał się, że działał pod wpływem alkoholu i kokainy, w związku z problemami psychicznymi, z którymi się borykał. Przyznał się też do zmagania się z nałogiem. Śledztwo wykazało, że w przeszłości mógł dopuścić się czterech przypadków gwałtu, którego ofiarą padły kobiety w czasie snu, lub pod wpływem upojenia alkoholem. Niektóre z gwałtów miały być rejestrowane. Gwałty miały mieć miejsce w latach 2018-2024, do ostatniego miało dojść, gdy 29-latek był już objęty śledztwem.
Wśród innych stawianych mu zarzutów jest przewóz 3,5 kg marihuany, do czego się przyznał.
O przemoc wobec siebie oskarża go była partnerka, modelka i influencerka Nora Haukland.