Reklama

Norwegia nie zmieni ustroju. Parlament zdecydował

141 ze 169 norweskich parlamentarzystów zdecydowało, że Norwegia nie zmieni ustroju.
Tylko 1/3 Norwegów chce, aby księżna Mette-Marit została przyszłą królową

Tylko 1/3 Norwegów chce, aby księżna Mette-Marit została przyszłą królową

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były wyniki głosowania w norweskim parlamencie ws. zmiany ustroju?
  • Dlaczego niektórzy Norwegowie chcieliby zmiany systemu rządów na republikański?
  • Jakie są najnowsze wyniki sondażu na temat poparcia dla monarchii w Norwegii?

Spośród 169 parlamentarzystów zasiadających w norweskim Stortingu (jednoizbowy parlament Norwegii) za zniesieniem monarchii i ustanowieniem republikańskiej formy rządów zagłosowało 26, 141 zagłosowało za zachowaniem tronu przez króla Haralda V i jego następców (następcą norweskiego tronu jest książę Haakon). Do głosowania doszło w momencie, gdy Norwegią wstrząsa skandal związany z rodziną królewską – syn żony Haakona Mette-Marit z poprzedniego związku, Marius Borg Hoiby, mierzy się właśnie z zarzutami o gwałt. 

Czytaj więcej

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?

Norwegia: Żona następcy tronu utrzymywała kontakty z Jeffreyem Epsteinem

Sama Mette-Marit pojawia się w ujawnionych właśnie dokumentach dotyczących sprawy amerykańskiego finansisty Jeffreya Epsteina, oskarżanego o przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Księżna przyznała się do „złego osądu” i wyraziła żal, że miała coś wspólnego z Epsteinem. Jej przyznanie się do złego osądu poparł premier Jonas Gahr Støre, co jest rzadkim w Norwegii przypadkiem ukrytej krytyki członka rodziny królewskiej. Mette-Marit utrzymywała znajomość z Epsteinem już po tym, jak ten został skazany w 2008 roku za nakłanianie do seksu 14-latki. 

44 proc.

Tylu Norwegów nie chce, aby księżna Mette-Merit została przyszłą królową

Reklama
Reklama

Zwolennicy monarchii w Norwegii przekonują, że zapewnia ona państwu stabilność dzięki temu, że monarcha nie angażuje się w bieżącą partyjną politykę. Norwegia jest monarchią od 1905 roku , gdy kraj ten odzyskał pełną suwerenność po zakończeniu, w wyniku referendum niepodległościowego, unii personalnej łączącej od czasu wojen napoleońskich Norwegię ze Szwecją.

Zwolennicy republikańskiej formy rządów podkreślają, że władza w kraju spoczywa w rękach pochodzącego z wyboru parlamentu i formowanego przez większość parlamentarną rządu, a przywileje, jakimi cieszy się rodzina królewska, są sprzeczne ze standardami demokratycznego społeczeństwa. 

Projekt zmian w konstytucji, których celem była zmiana ustroju monarchicznego na republikański, został złożony przez siedmioro parlamentarzystów reprezentujących różne norweskie partie. Gdyby projekt został przyjęty, wówczas monarchę zastąpiłby prezydent. 

Norwegia: Sondaż wskazuje, że poparcie dla monarchii spada

Z sondażu przeprowadzonego w poniedziałek przez norweski dziennik „Verdens Gang” wynika, że 61 proc. Norwegów popiera zachowanie monarchii, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu do badania z poprzedniego roku (wówczas zachowanie monarchii popierało 72 proc. Norwegów). Poparcie dla republikańskiej formy rządów w Norwegii wzrosło w tym czasie do 27 proc. (o 10 punktów procentowych). 

Znacznie gorzej sondaże wypadają dla Mette-Marit. Na pytanie, czy księżna powinna zostać przyszłą królową Norwegii „tak” odpowiada 33 proc. badanych, podczas gdy 44 proc. jest temu przeciwnych. Sondaż na reprezentatywnej grupie ponad 1 000 osób przeprowadził instytut InFact. 

Syn księżnej Norwegii oskarżony o gwałt, przemoc, napaść i posiadanie narkotyków

29-letni syn Mette-Marit ze związku poprzedzającego małżeństwo z księciem Haakonem nie przyznaje się do czterech zarzutów gwałtu, które usłyszał w związku z rozpoczynającym się właśnie procesem. Łącznie Marius Borg Hoiby mierzy się z 38 zarzutami – w tym z zarzutem napaści na byłe partnerki, a także zarzutami związanymi z posiadaniem narkotyków. Łącznie grozi mu do 16 lat więzienia. 29-latek przyznaje się do niektórych mniej poważnych zarzutów. W niedzielę został aresztowany pod zarzutem napaści, grożenia nożem i naruszeniem zakazu zbliżania się. W areszcie spędzi cztery tygodnie. Wcześniej aresztowano go 4 sierpnia 2024 roku w związku z podejrzeniem napaści na partnerkę. Kilka dni później przyznał się, że działał pod wpływem alkoholu i kokainy, w związku z problemami psychicznymi, z którymi się borykał. Przyznał się też do zmagania się z nałogiem. Śledztwo wykazało, że w przeszłości mógł dopuścić się czterech przypadków gwałtu, którego ofiarą padły kobiety w czasie snu, lub pod wpływem upojenia alkoholem. Niektóre z gwałtów miały być rejestrowane. Gwałty miały mieć miejsce w latach 2018-2024, do ostatniego miało dojść, gdy 29-latek był już objęty śledztwem. 

Wśród innych stawianych mu zarzutów jest przewóz 3,5 kg marihuany, do czego się przyznał. 

O przemoc wobec siebie oskarża go była partnerka, modelka i influencerka Nora Haukland.

Polityka
Prezydent Nawrocki wybrał jak Kreml. Orbána. Korespondencja z Budapesztu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Donald Trump publicznie cieszy się ze śmierci byłego szefa FBI
Polityka
Trump otwarcie wspiera Orbána przed wyborami na Węgrzech. „To jego zasługa”
Polityka
Rosyjski wywiad planował zamach na Viktora Orbána. Co knuli Rosjanie?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama