Reklama

Afera Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?

Ponad trzy miliony dokumentów, zdjęć, nagrań i zapisów sądowych z akt oskarżonego o przestępstwa seksualne Jeffreya Epsteina rodzą tysiące pytań o powiązania pedofila z tuzami świata polityczno-biznesowego, w tym prezydentem Donaldem Trumpem.

Publikacja: 03.02.2026 10:56

Zdjęcie Jeffreya Epsteina, które pojawiło się w ujawnionych aktach

Zdjęcie Jeffreya Epsteina, które pojawiło się w ujawnionych aktach

Foto: U.S. Justice Department/Handout via REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co ujawniły dokumenty dotyczące sprawy Jeffreya Epsteina?
  • Dlaczego znane osobistości publikują sprostowania w związku z aferą Epsteina?
  • Co z ujawnionych akt Epsteina wynika dla Donalda Trumpa?
  • Które wyniki dochodzenia w sprawie Epsteina są przedmiotem publicznej debaty?
  • Jakie znaczenie polityczne ma afera Epsteina w USA?

Korespondencja z Nowego Jorku

Informacje w odtajnionych aktach Epsteina rzucają cień na reputację setek wpływowych postaci. Wynika z nich, że obecny sekretarz handlu Howard Lutnick planował wycieczkę na wyspę Epsteina, a zaproszenie miał otrzymać również Elon Musk. Dokumenty zmusiły Billa Gatesa do wydania oświadczenia, że domniemania na jego temat są „absolutnie absurdalne i kompletnie nieprawdziwe”. W aktach pojawiają się nazwiska gigantów technologicznych, wpływowych postaci z Wall Street, Billa Clintona (nie jest tajemnicą, że spędzał czas z Epsteinem), oraz zagranicznych polityków, np. Ehuda Baraka, byłego premiera Izraela.

„Jak tylko będziesz w okolicy, to zapraszam do siebie. Pod warunkiem, że przyjedziesz ze swoim haremem” – brzmi fragment e-maila Richarda Bransona, miliardera, założyciela Virgin Group.

Akta Jeffreya Epsteina i długa lista znanych nazwisk

Wiele postaci, których nazwiska pojawiły się w odtajnionych aktach, publikuje sprostowania. „Mieliśmy krótką znajomość, podczas której wymienialiśmy e-maile dotyczące dorosłych kobiet, a dodatkowo rozmawialiśmy o filmach, działalności charytatywnej i inwestycjach. Jak wszyscy teraz wiemy, był okropnym człowiekiem i głęboko żałuję, że się z nim kontaktowałem” – napisał Steven Tisch, właściciel drużyny sportowej New York Giants. Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich Los Angeles 2028 Casey Wasserman wyznał, że żałuje, iż flirtował z Ghislaine Maxwell w e-mailach z 2003 r.

Reklama
Reklama

Wszyscy zaprzeczają, jakoby mieli jakikolwiek związek z seksualnym wykorzystywaniem dziewcząt i młodych kobiet. Mimo to niektórzy z nich utrzymywali przyjaźnie z Epsteinem nawet po tym, jak media ujawniły, że mógł być sprawcą nadużyć seksualnych.

Czytaj więcej

„Zestaw danych 8”. Są nowe dokumenty w sprawie Jeffreya Epsteina

Część byłych znajomych Epsteina już zapłaciła za tę relację reputacją i tytułami. Przykładem są tu m.in. były książę brytyjski Andrzej (brat króla Karola III); Peter Mandelson, brytyjski polityk, który może stracić mandat w Izbie Lordów; czy amerykański ekspert ds. gospodarki, były demokratyczny sekretarz skarbu Larry Summers, który, wyrażając skruchę za bliskie kontakty z Jeffreyem Epsteinem, wycofał się z wielu prestiżowych funkcji, w tym w Yale Budget Lab, Peterson Institute for International Economics, Brookings Institution oraz Center for Global Development.

Ujawnione dokumenty rodzą miliony pytań i domysłów. Na przykład w odtajnionych aktach wielokrotnie pada nazwisko Władimira Putina, pojawiają się też informacje wskazujące, że Epstein chciał się z nim spotkać, ale nie znaleziono dowodów, że doszło do kontaktu albo współpracy między finansistą a przywódcą Rosji. Niemniej w internecie pojawiły się domniemania, że np. Epstein mógł zarządzać aktywami rosyjskiego prezydenta albo że był rosyjskim szpiegiem. Wiadomo zaś, że miał rozległe międzynarodowe kontakty, w tym wśród zamożnych Rosjan oraz europejskich elit.

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Co oznaczają dla Donalda Trumpa?

Odtajnione akta zawierają prawie 40 tysięcy odniesień do prezydenta Donalda Trumpa, który przyjaźnił się z Jeffreyem Epsteinem przez kilkanaście lat, aż do początku XXI wieku. W aktach pojawiają się też odniesienia do żony Trumpa oraz jego posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie. Trump, któremu nie postawiono żadnych zarzutów, zaprzecza wszelkim nieprawidłowościom w związku z Epsteinem. – Departament Sprawiedliwości badał zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego wobec prezydenta Trumpa w związku z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, ale nie znalazł wiarygodnych informacji, które uzasadniałyby dalsze śledztwo – powiedział w niedzielę Todd Blanche, zastępca prokuratora generalnego.

Czytaj więcej

Donald Trump wzywa do opublikowania akt ze sprawy Jeffreya Epsteina
Reklama
Reklama

Kontrowersje wokół Epsteina prześladują Trumpa od roku. Po tym, jak zwolennicy Trumpa w trakcie kampanii prezydenckiej w 2024 r. zapowiedzieli ujawnienie akt ze śledztwa wobec pedofila, jego administracja w połowie 2025 r. wycofała się z tego, chcąc zamknąć sprawę. Opór Trumpa wobec ujawnienia rządowych dokumentów podsyca spekulacje, że mogą one zawierać kompromitujące informacje na temat urzędującego prezydenta USA lub jego zwolenników. To, że Trump ostatecznie został zmuszony do wyrażenia zgody na ich ujawnienie, rodzi podejrzenia, że Departament Sprawiedliwości, działający pod jego dyktando, zataił część akt, która może być szkodliwa dla prezydenta. Przykładowo wśród opublikowanych dokumentów nie ma bezpośredniej korespondencji między Trumpem a Epsteinem. Część nazwisk jest zatuszowana, podczas gdy inne, łącznie z nazwiskami co najmniej 30 ofiar, zostały upublicznione.

Czytaj więcej

Rzecznik Billa Clintona: Biały Dom robi z niego kozła ofiarnego ws. Epsteina

Kto cenzuruje akta Jeffreya Epsteina

Demokraci zapowiedzieli walkę z – jak to określili – „pełnoskalowym tuszowaniem”. Dołączył do nich republikański kongresman z Kentucky Thomas Massie, który był jednym ze sponsorów ustawy Epstein Files Transparency Act, zobowiązującej Departament Sprawiedliwości do odtajnienia wszystkich dokumentów i materiałów dotyczących Jeffreya Epsteina.

– Powiedzieli, że istnieje 6 milionów potencjalnie istotnych dokumentów. Ujawnili jedynie 3 miliony, z czego ponad 10 tysięcy zostało zredagowanych. A co z pozostałymi 3 milionami akt? Dostaliśmy skrawki informacji – dokładnie te, które oni chcą, żebyśmy zobaczyli – powiedział w niedzielę w programie „State of the Union” na kanale CNN demokratyczny kongresmen z Maryland Jamie Raskin, który zażądał od Todda Blanche’a wglądu do zatajonych dokumentów. W aktach zaczerniono wiele nazwisk oraz innych informacji, mimo że ujawniono w nich nowe, wstrząsające szczegóły dotyczące nadużyć Epsteina, w tym rzekomy proceder handlu ofiarami i przekazywania ich innym mężczyznom.

Czytaj więcej

Sprawa Jeffreya Epsteina. Ze strony resortu sprawiedliwości USA zniknęło kilkanaście plików

– To się nie skończyło i nie skończy się, dopóki nie będzie pełnej i całkowitej przejrzystości, której domagają się osoby ocalałe, tak aby możliwe było pełne i całkowite rozliczenie – powiedział w niedzielę na kanale ABC Hakeem Jeffries, lider mniejszości w Izbie Reprezentantów.

Reklama
Reklama

Skandal wokół akt Epsteina stanowi dla opozycji Trumpa stałe źródło amunicji politycznej. Prezydent próbuje kontrolować narrację, bagatelizując podejrzenia pod swoim adresem jako stronnicze i bezpodstawne.

Bill Clinton zostanie przesłuchany w sprawie akt Jeffreya Epsteina

„W przeciwieństwie do wielu osób, które lubią »pleść bzdury« nigdy nie byłem na skażonej wyspie Epsteina, podczas gdy prawie wszyscy ci skorumpowani demokraci i ich darczyńcy tam byli” – napisał Trump na swojej stronie Truth Social, a pozwem sądowym postraszył m.in. Trevora Noah za żart o Epsteinie i Trumpie podczas rozdania nagród Grammy. Prezydent USA konsekwentnie próbuje przekierowywać uwagę na demokratów, którzy również mieli kontakty z Epsteinem, np. na Billa Clintona. Były prezydent i jego żona Hillary będą przesłuchiwani przez republikanów w Kongresie w sprawie Epsteina.

– Republikanie chcą dać Trumpowi możliwość ścigania i wsadzenia Clintonów do więzienia. To nie ma nic wspólnego ze śledztwem w sprawie Epsteina – powiedział demokratyczny członek kongresowej komisji nadzorczej Suhan Subramanyam.

Czytaj więcej

USA zredukują liczebność wojsk w Europie? Jest komentarz Donalda Trumpa
Reklama
Reklama

Swą retoryką Trump pomaga sobie utrzymać poparcie wśród najbardziej lojalnej grupy wyborców. Niemniej wciąż rodzące się pytania mogą osłabić poparcie społeczne dla Trumpa wśród wyborców niezależnych i umiarkowanych republikanów.

Sondaż „Washington Post” wykazał, że Amerykanie w dużej mierze negatywnie oceniają sposób, w jaki Trump zajmuje się tą sprawą – większość demokratów i wyborców niezależnych wyraża dezaprobatę, podczas gdy republikanie prezentują mieszane opinie, łączące poparcie dla prezydenta z niepewnością. Zdecydowana większość Amerykanów popiera pełne ujawnienie wszystkich akt w sprawie Epsteina i podejrzewa, że dokumenty zawierają kompromitujące informacje dotyczące Trumpa, demokratów oraz miliarderów.

Polityka
USA zredukują liczebność wojsk w Europie? Jest komentarz Donalda Trumpa
Polityka
Imigranci: Hiszpania idzie pod prąd
Polityka
Ludność USA przestaje rosnąć. Przez Trumpa
Polityka
Gianni Infantino o zniesieniu zakazu startów dla Rosjan: Musimy to zrobić
Polityka
Izrael pójdzie w ślady USA i opuści WHO? „Relacja musi się opłacać”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama