Reklama

Izrael pójdzie w ślady USA i opuści WHO? „Relacja musi się opłacać”

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee poinformował Komisję Zdrowia Knesetu, że USA są gotowe przekazywać Izraelowi pełne dane medyczne i informacje epidemiologiczne, jeśli państwo to zdecyduje się wystąpić ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Publikacja: 02.02.2026 16:59

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee poinformował Komisję Zdrowia Knesetu, że USA są gotowe przekaz

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee poinformował Komisję Zdrowia Knesetu, że USA są gotowe przekazywać Izraelowi pełne dane medyczne

Foto: PAP/Newscom

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie stanowisko zajął ambasador USA w Izraelu w kontekście opuszczenia WHO przez Izrael?
  • Jakie argumenty przytoczyła przewodnicząca Komisji Zdrowia w Izraelu w sprawie członkostwa w WHO?
  • Dlaczego Stany Zjednoczone opuściły WHO i jak to wpłynęło na ich politykę zagraniczną?
  • Jakie są zarzuty wobec WHO dotyczące jej działań związanych z konfliktem w Strefie Gazy?

Taką informację publikują w poniedziałek izraelskie media, powołując się na komunikat prasowy Knesetu. 

Debata w Komisji Zdrowia Knesetu

Z komunikatu wynika, że 20 stycznia w Komisji Zdrowia toczyła się wewnętrzna debata dotycząca ewentualnego opuszczenia Światowej Organizacji Zdrowia przez Izrael. Przewodnicząca komisji, posłanka Limor Sonn Har-Melech z partii Chajil, ujawniła, że temat ten był przedmiotem długiej rozmowy z ambasadorem Huckabee’em.

– W trakcie tej rozmowy wybrzmiało bardzo jednoznaczne stanowisko administracji w Waszyngtonie – powiedziała. – Ambasador zaznaczył, że Stany Zjednoczone wciąż analizują swoje relacje z instytucjami ONZ.

Czytaj więcej

USA wycofują się z 66 organizacji międzynarodowych. Trump ogranicza globalną współpracę
Reklama
Reklama

Rozporządzenie o wyjściu USA z WHO Donald Trump podpisał już w styczniu 2025 roku krótko po zaprzysiężeniu.  Zarzucił wówczas WHO, że ta nie poradziła sobie z pandemią COVID-19 i że nie radzi sobie z innymi kryzysami dotyczącymi zdrowia publicznego. Stwierdził, że WHO nie było w stanie działać niezależnie od „niewłaściwych politycznych nacisków ze strony państw członkowskich” organizacji i domagało się „nieuczciwych uciążliwych płatności” od USA, nieproporcjonalnych wobec sum płaconych przez inne, większe kraje członkowskie, jak np. Chiny. Decyzja Trumpa oznaczała, że USA opuszczą WHO w ciągu 12 miesięcy i wstrzymają wszelkie płatności na rzecz tej organizacji, i tak stało się w styczniu 2026. 

„Relacja musi się opłacać”

Jak podkreśliła Har-Melech, obecne podejście USA ma charakter pragmatyczny i oparty na rachunku zysków i strat.

– Najpierw sprawdzają, ile dają, a ile otrzymują w zamian. Ambasador stwierdził, że Izrael powinien zadać sobie to samo pytanie. Płacimy składki z pieniędzy izraelskich podatników, a w zamian otrzymujemy – delikatnie mówiąc – niewspółmierne korzyści. Padło proste stwierdzenie: nikt nie chce finansować instytucji, która nie dostarcza odpowiednich rezultatów – mówiła posłanka. Dodała również, że Huckabee jasno zaznaczył, iż USA poprą każdą suwerenną decyzję Izraela – niezależnie od tego, czy zdecyduje się pozostać w WHO, czy z niej wystąpić. 

Czytaj więcej

Trump wycofał USA z agencji ONZ. Guterres: Ale musi płacić składki

– Amerykańska przyjaźń i wsparcie są dziś mocniejsze niż kiedykolwiek – oświadczyła Sonn Har-Melech.

Har-Melech: WHO współpracowała z Hamasem

Posłanka zarzuciła WHO, że dawno przestała działać jako profesjonalna i obiektywna instytucja.

Reklama
Reklama

Jej zdaniem organizacja ta współpracowała – biernie, a czasem także aktywnie – z Hamasem, który wykorzystywał szpitale w Strefie Gazy jako zaplecze terrorystyczne. Dodatkowo dyrektor generalny WHO miał publicznie atakować Izrael, mimo że ten prowadzi działania w ramach samoobrony.

Czytaj więcej

Donald Trump zdecydował. USA znów opuszczają UNESCO

Podczas posiedzenia komisji omawiano także przykłady uprzedzeń WHO wobec Izraela. Były poseł Mosze Feiglin oskarżył organizację o bezpośrednie wspieranie szpitala Al-Szifa w czasie, gdy przetrzymywano tam izraelskich zakładników, sugerując, że WHO musiała mieć tego świadomość. Zarzucił jej również przekazywanie ONZ nieprawdziwych danych dotyczących liczby ofiar w Gazie. Jego zdaniem dalsza współpraca z tą instytucją ogranicza swobodę działania Izraela.

Z kolei posłanka Tally Gotliv skrytykowała lekarzy opowiadających się za pozostaniem Izraela w WHO, mówiąc o „zdegenerowanej kulturze uciszania” oraz wspieraniu organizacji, która – jej zdaniem – bezpodstawnie oskarża Izrael o ludobójstwo, milcząc jednocześnie na temat zbrodni z 7 października.

Polityka
Grecja: Urzędnicy stracą konstytucyjną gwarancję zatrudnienia?
Polityka
Donald Trump: nowe dokumenty ws. Epsteina „dowodzą zmowy przeciw mnie”
Polityka
Japonia nie ufa Donaldowi Trumpowi
Polityka
Sondaż: Większość Węgrów uważa, że Viktor Orbán powinien odejść
Polityka
„Polska jest dla nas wzorem”. Liderka wolnej Białorusi przeprowadza się z Wilna do Warszawy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama