Przedstawiciele władz samorządowych i wojewódzkich przedstawili informacje o awarii na wspólnej konferencji prasowej. – Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w sytuacji ekstremalnej, jeżeli chodzi o warunki pogodowe – powiedziała Ewa Barszcz, dyrektor oddziału Wybrzeże PGE Energia Ciepła w Gdańsku, wskazując, że temperatury spadły poniżej minus 16 stopni. – Jeżeli chodzi o strefę klimatyczną naszego województwa, norma, na którą buduje się zakłady wytwórcze wynosi minus 16 stopni Celsjusza, tak że w takich warunkach, z którymi mamy dzisiaj do czynienia, możliwość niedogrzania, niepełnych parametrów na końcówkach sieci najprawdopodobniej miałaby miejsce – dodała, zaznaczając, że sytuację pogorszyła awaria.
Kiedy awaria ciepłownicza w Gdańsku i Sopocie zostanie naprawiona?
– W związku z wykryciem nieszczelności na jednym z urządzeń ciepłowniczych w elektrociepłowni gdańskiej (...) wystąpiło po naszej stronie czasowe obniżenie parametrów dostarczanego w Gdańsku i Sopocie ciepła. Temperatura zasilania sieci ciepłowniczej jest obecnie niższa o ok. 10-15 proc., to jest temperatura zasilania na wyjściu z elektrociepłowni. W praktyce może to skutkować tym, że w części miasta mogą pojawić się lokalne utrudnienia i przerwy w dostawach – oświadczyła.
Ewa Barszcz zapewniła, że rozpoczęło się usuwanie nieszczelności. – Szacujemy, że po stronie elektrociepłowni nieszczelność zostanie usunięta w środę 4 lutego – poinformowała.
Prezes GPEC o awarii ogrzewania w Trójmieście: W niektórych domach nie będzie zbyt ciepło
Marcin Lewandowski, prezes zarządu Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (GPEC) powiedział, że obecne temperatury są nietypowe i od kilkunastu lat niespotykane. – Jako GPEC chcemy, żeby temperatura w całym mieście była znośna i akceptowalna. Może nie będzie idealny komfort, może będą przerwy krótkie, natomiast robimy wszystko, żeby ludzie w domach, w obiektach wrażliwych mieli ciepło – oświadczył.
– Tak, w niektórych domach dzisiaj nie będzie zbyt ciepło. Te temperatury będą do wytrzymania, natomiast nie będzie to idealne. Poprosimy trochę o cierpliwość, robimy, co możemy. Do czwartku pewnie będzie sporo wyzwań – dodał.
– Robimy wszystko całodobowo, wspólnie ze służbami elektrociepłowni i miejskimi, żeby jak najmniejsze były te skutki awarii – zapewnił. Prezes GPEC podkreślił przy tym, że „nie jest tak, że nie ma ciepła”. – To brzmi dużo, 100 megawatów, natomiast pozostałe ponad 700 MW, i to zarówno od elektrociepłowni, jak i od Portu Czystej Energii (...) zapewnią państwu, mam nadzieję, znośnych kilka dni – dodał, przepraszając za utrudnienia.