Krzysztof Zanussi od dawna już przygotowywał film „Całopalenie”. Do prasy w ostatnich dniach przedostały się informacje z nagrania w kanale „Historia filmu” na YouTubie.
Według tego, co mówił reżyser, w ostatniej chwili dwójka aktorów odmówiła mu zagrania głównych ról tłumacząc się tym, że nie chce brać udziału w „filmie o duchowości”. Trochę dziwne, że ta wiadomość, naprawdę sprzed kilku miesięcy, wybuchła nagle i wywołała prasową sensację w połowie zdjęć do filmu.
Krzysztof Zanussi o „Całopaleniu”: Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji
Doniesienia na temat „Całopalenia” są enigmatyczne. Krzysztof Zanussi nie udziela w tej chwili informacji dziennikarzom, czekając na zgodę producentów, czyli szefów Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie.
– Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji – mówi reżyser. – Przez długie lata byłem producentem, sam więc decydowałem o promocji powstających w studiu Tor tytułów. Teraz poddaję się wymogom stawianym przez szefów Wytwórni, ufając w ich umiejętności marketingowe.