Reklama

Krzysztof Zanussi i szum medialny wokół „Całopalenia” oraz rezygnacji dwójki aktorów

Wybitny reżyser pracuje nad nowym filmem. – Pewnie ostatnim – mówi 86-letni twórca. O filmie zrobiło się głośno w mediach po tym, jak teraz ujawniono, że w grudniu obsadę opuściła dwójka aktorów.
Reżyser Krzysztof Zanussi

Reżyser Krzysztof Zanussi

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Krzysztof Zanussi od dawna już przygotowywał film „Całopalenie”. Do prasy w ostatnich dniach przedostały się informacje z nagrania w kanale „Historia filmu” na YouTubie.

Reklama
Reklama

Według tego, co mówił reżyser, w ostatniej chwili dwójka aktorów odmówiła mu zagrania głównych ról tłumacząc się tym, że nie chce brać udziału w „filmie o duchowości”. Trochę dziwne, że ta wiadomość, naprawdę sprzed kilku miesięcy, wybuchła nagle i wywołała prasową sensację w połowie zdjęć do filmu.

Krzysztof Zanussi o „Całopaleniu”: Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji

Doniesienia na temat „Całopalenia” są enigmatyczne. Krzysztof Zanussi nie udziela w tej chwili informacji dziennikarzom, czekając na zgodę producentów, czyli szefów Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie.

– Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji – mówi reżyser. – Przez długie lata byłem producentem, sam więc decydowałem o promocji powstających w studiu Tor tytułów. Teraz poddaję się wymogom stawianym przez szefów Wytwórni, ufając w ich umiejętności marketingowe.

„Chcę zrobić film o wielkiej ludzkiej tęsknocie za absolutem

Krzysztof Zanussi

Reklama
Reklama

Co już wiadomo o filmie? „Całopalenie” jest obrazem, w którym Zanussi – jak sam mi mówi – chce opowiedzieć „o poszukiwaniu wymiaru duchowego, który współistnieje z materialnością świata”. Już w sierpniu 2025 r. w „Alfabecie Zanussiego” twórca powiedział: „Chcę zrobić film o wielkiej ludzkiej tęsknocie za absolutem, o trojgu ludziach i wielkiej miłości”.  Artysta nie ukrywa, że scenariusz został też zainspirowany jego przemyśleniami z ostatniego czasu, gdy po wypadku samochodowym musiał przejść poważną operację.

Może więc „Całopalenie” stworzy klamrę dla jego twórczości, która przecież zaczęła się od nakręconej w 1966 r. szkolnej etiudy „Śmierć prowincjała”. Dwudziestosześcioletni wówczas reżyser wadził się tam z Bogiem, szukał sensu życia i wiary, próbował zrozumieć tajemnicę śmierci.

Czytaj więcej

Najważniejsze Orły dla „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego

Projekt „Całopalenie” pojawił się na pierwszej sesji 2025 r. w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. Producenci oszacowali budżet na ok. 9 mln zł, wystąpili o dofinansowanie w wysokości 5 mln 670 tys. zł. Dyrekcja PISF-u przyznała im 2 mln zł.

„Całopalenie”. Krzysztof Zanussi chce zdążyć z filmem na festiwal w Wenecji

Zdjęcia miały zacząć się w 2026 r., ale okazało się, że wówczas „Całopalenie” straciłoby część pozyskanych już od sponsorów pieniędzy. Ekipa musiała wyjechać na plan jeszcze pod koniec roku ubiegłego. I właśnie wtedy wycofała się dwójka aktorów. Nowi odtwórcy głównych ról zostali zaangażowani w kilka dni. W tym roku ekipa kontynuowała zdjęcia w Warszawie. Ma jeszcze przed sobą kolejne prace na planie. Ostatni klaps padnie w Toruniu, który dołożył się do budżetu „Całopalenia”. 

Reklama
Reklama

Za zdjęcia odpowiedzialny jest Piotr Niemyjski, który współpracował już z Krzysztofem Zanussim przy „Eterze” (2014), „Obcym ciele” (2018) i „Liczbie doskonałej” (2022), zrobił też razem spektakle Teatru Telewizji „Hybris” (2019) i „Sprawa” (2020).

Zdjęcia do „Całopalenia” mają się skończyć w maju. Krzysztof Zanussi nie ukrywa, że chciałby zdążyć z filmem na festiwal w Wenecji. 

Film
Park Chan-wook o filmie „Bez wyjścia”: rozpacz i zbrodnie bezrobotnego
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Film
Oscary rozdane. Do kogo trafiły najważniejsze statuetki?
Film
Maciek Szczerbowski, emigrant doby stanu wojennego, zdobył Oscara
Film
Dwa Oscary i kontynuacja na Netfliksie. Wielki sukces koreańskiej animacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama