28. edycja Polskich Nagród Filmowych to wielkie zwycięstwo „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego. Wielokrotnie już zdarzało się, że środowisko filmowe honorowało swoimi nagrodami filmy pominięte przez gremia jurorskie Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Tak stało się i w tym roku. Jurorzy gdyńscy odwrócili się od „Domu dobrego”. Ale potem nie zawiodła publiczność. 2,5 miliona widzów to dziś olbrzymi sukces. Jeszcze ważniejsze może, że po premierze filmu Smarzowskiego kobiety śmielej zaczęły zgłaszać się do instytucji zajmujących się ofiarami domowej przemocy. Liczba tych zgłoszeń wzrosła o ponad 200 procent.
Sukces Wojciecha Smarzowskiego
Laury dla „Domu dobrego”
Członkowie Polskiej Akademii Filmowej nominacjami wyróżnili „Dom dobry” w 13 kategoriach. Orły przypadły mu w pięciu. Poza nagrodą za najlepszy film roku 2025. nagrody odebrali: Wojciech Smarzowski za reżyserię, Agata Turkot i Tomasz Schuchardt za najlepsze role pierwszoplanowe, a także Mikołaj Trzaska za muzykę.
To dowód, że mocno trzyma się polskie kino społeczne. „Dom dobry” jest perfekcyjnie opowiedzianą historią gwałtu narastającego za zamkniętymi drzwiami mieszkania i bezkarności człowieka, który depcze godność i życie drugiej osoby. W tytułowym „Domu dobrym” nie ma problemów alkoholowych, finansowych. Tylko coraz częstsze oznaki zniecierpliwienia, coraz zimniejszy wzrok, coraz więcej pretensji. Pogarda, groźby, lekceważenie, rękoczyny. Siniaki na ciele kobiety, skrzętnie ukrywane przed światem. Małżeński gwałt. Chwile nadziei, które natychmiast bledną. Jego poczucie siły. Jej strach, trauma, niepewność. Czy możliwe jest wyrwanie się z traumy? Smarzowski zadaje mnóstwo pytań: o kondycję rodziny, społeczeństwa, ale też państwa, które wobec tej przemocy pozostaje obojętne. O świat, w którym za zamkniętymi drzwiami mieszkania może dochodzi do tak potwornych aktów zniewolenia i niszczenia drugiej osoby.
Jeśli widzimy przemoc, reagujmy
Odbierając Orły Smarzowski podziękował kobietom, które – gdy dokumentował film – zdecydowały się otworzyć i opowiedzieć mu swoje historie.
Agata Turkot zadedykowała swoją nagrodę kobietom, które przeżywają podobne piekło. – Mam nadzieję, że kiedyś obudzimy się w kraju, w którym ta historia będzie już tylko mroczną bajką – powiedziała. – Jeśli widzimy przemoc, reagujmy – apelował z kolei Tomasz Schuchardt.
Nagrodę za scenariusz dostał Piotr Domalewski za „Ministrantów”. Jego film, który zaczyna się jak dramat, by powoli przejść w stronę bajki, jest historią czterech tytułowych chłopaków, którzy nie godzą się, by pieniądze ofiarowywane przez parafian na pomoc najbiedniejszym, były wykorzystywane jako daniny dla kurii. To opowieść o ideałach młodości, ale też o hipokryzji Kościoła. – Kino może prowokować rozmowę o ważnych sprawach – przekonywał Piotr Domalewski. Polscy filmowcy nigdy nie mieli w tej kwestii wątpliwości. Film dostał również nagrodę publiczności.
Laury dla tych tytułów to dowód, że wciąż czekamy na mocne kino społeczne.
Świetny debiut Emi Buchwald
Członkowie Akademii Filmowej dostrzegli bardzo ciekawy głos debiutantki Emi Buchwald. W dużej fali debiutów, jakie pojawiły się na ekranach w ubiegłym roku jej „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” jest filmem najciekawszym. To niestereotypowy portret wchodzących w dorosłe życie millenialsów i zetek. Czwórka rodzeństwa nie ma wielkich ambicji, ale szuka dla siebie miejsca w świecie. Bohaterowie walczą z rzeczywistością, ale też z własnymi traumami i lękami. Każdy tu jest inny, każdy na swój sposób przeżywa trudny moment brania odpowiedzialności za siebie i innych. I choć czasem próbują uciekać, łączą ich więzy krwi, wspólne doświadczenia dzieciństwa i wspomnienia.
Odbierając Orła dla odkrycia roku debiutująca reżyserka nie mówiła o sobie. Z ogromną skromnością podziękowała swojej zaprzyjaźnionej ekipie, z którą razem pracowała już przy kilku wcześniejszych filmach krótkich. Grająca jedną z sióstr Karolina Rzepa została uhonorowana za najlepszą rolę drugoplanową.
Laury dla twórców „Chopin, Chopin!”
Te filmy są diagnozą naszej polskiej rzeczywistości. Ale Akademicy dostrzegli też obrazy poza nią wykraczające. Docenili ogromny wysiłek twórców, którym udało się zebrać fundusze i nakręcić film kostiumowy. „Chopin, Chopin!” Michała Kwiecińskiego to niebanalna opowieść o samotności i odchodzeniu artysty. Zrealizowana bardzo starannie, nie dziwi więc, że Orły odebrali autorzy i autorki scenografii, kostiumów, charakteryzacji, dźwięku.
Świetnie, nowocześnie opowiedziany „Franz Kafka” Agnieszki Holland wywiózł z warszawskiego Teatru Polskiego, gdzie odbywała się gala, tylko jedną statuetkę: za zdjęcia Tomasza Naumiuka.
Co łączy te dwa tak bardzo różne filmy? Oba cofając się, wiele mówią o współczesności.
Za najlepszy dokument członkowie Akademii uznali „Pociągi” Macieja Drygasa, a za najlepszy serial „Heweliusza” Jana Holoubka. I wreszcie za najlepszy film europejski filmowcy uznali rewelacyjny, hiszpański „Sirat” Olivera Laxe’a.
Nagrodę za osiągnięcia życia odebrała Krystyna Janda. Wręczający jej Orła Jerzy Radziwiłłowicz skomentował krótko: „Uzasadnianie tej decyzji byłoby nietaktem”, na co publiczność zareagowała długą owacją na stojąco.
Podczas gali ogłoszone zostały wyniki wyborów prezesa Polskiej Akademii Filmowej. Został nim ponownie Dariusz Jabłoński.
Czytaj więcej
Wybitna aktorka została uhonorowana Orłem za Osiągnięcia Życia, przyznanym przez członków Polskiej Akademii Filmowej
A tegoroczne „Orły” miały jeszcze jednego bohatera. Nagrodę za męską rolę drugoplanową odebrał Andrzej Konopka za kreację w filmie „Larp. Miłość, trolle i inne questy.” Ale w Teatrze Polskim wystąpił też w innej roli – poprowadził galę. Zrobił to brawurowo, w stylu najlepszych amerykańskich showmanów. Inteligentnie, dowcipnie, pomysłowo i na ogromnym luzie. Zażartował na początku, że jak mu się uda, to ma zagwarantowaną pięcioletnią kadencję. Organizatorzy powinni trzymać go za słowo.
Orły 2026
Najlepszy film: „Dom dobry”
Reżyseria: Wojciech Smarzowski („Dom dobry”)
Główna rola kobieca: Agata Turkot („Dom dobry”)
Główna rola męska: Tomasz Schuchardt („Dom dobry”)
Drugoplanowa rola kobieca: Karolina Rzepa („Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”)
Drugoplanowa rola męska: Andrzej Konopka („Larp, miłość, trolle i inne kwestie”)
Zdjęcia: Tomasz Naumiuk („Franz Kafka”)
Scenariusz: Piotr Domalewski („Ministranci”)
Muzyka: Mikołaj Trzaska („Dom dobry”)
Scenografia: Katarzyna Sobańska, Marcel Sławiński („Chopin, Chopin!”)
Kostiumy: Magdalena Biedrzycka, Justyna Stolarz („Chopin, Chopin!”)
Charakteryzacja: Dariusz Krysiak („Chopin, Chopin!”)
Montaż: Rafał Listopad („Pociągi”)
Dźwięk: Marcin Matlak, Marcin Kasiński, Filip Krzemień („Chopin, Chopin!”)
Dokument: „Pociągi” Maciej Drygas
Odkrycie roku: Emi Buchwald („Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”)
Najlepszy film europejski: „Sirat” Olivera Laxe’a
Najlepszy serial: „Heweliusz” Jana Holoubka
Nagroda publiczności: „Ministranci” Piotra Domalewskiego