Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania sejmowej większości mają na celu wprowadzenie zmian personalnych w Trybunale Konstytucyjnym.
- W jaki sposób przygotowywana uchwała kwestionuje legalność obecnego oraz poprzedniego prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
- Jakie inne aspekty funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego są podważane w projekcie uchwały.
- W jaki sposób planuje się obsadzić wolne miejsca w Trybunale Konstytucyjnym.
- Jakie reakcje wywołują te działania wśród opozycji oraz prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
- Jakie zależności prawne i polityczne mogą wpłynąć na przebieg planowanych zmian w Trybunale Konstytucyjnym.
W szykowanej uchwale ma zostać podważona legalność prezesury Bogdana Święczkowskiego (lecz nie faktu jego zasiadania w TK) i jego poprzedniczki Julii Przyłębskiej, by umożliwić natychmiastowe wskazanie tymczasowego następcy prezesa TK. „Trybunałem Konstytucyjnym kieruje faktycznie osoba nieuprawniona, a podejmowane przez nią czynności w zakresie wyznaczania składów orzekających były i są nadal dokonywane z naruszeniem prawa, przez co Trybunał Konstytucyjny nie spełnia wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego” – stwierdzają autorzy projektu.
Czytaj więcej
W poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił termin zgłaszania kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o sześć wakujących m...
Będzie próba sił pomiędzy rządem a Bogdanem Święczkowskim?
Uchwała potwierdzi również wadliwość powołania trzech sędziów-dublerów i dwójki ich następców, a także przywoła grudniowy wyrok TSUE o naruszeniu przez polski TK podstawowych zasad prawa UE. Mają się w niej znaleźć także stwierdzenia dotyczące obsadzenia wolnych miejsc w Trybunale i zapowiedź „rzeczywistego usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego”. Autorzy podkreślają w projekcie, że „TK przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły, służący obywatelom Rzeczypospolitej jako najważniejszy strażnik ich konstytucyjnych praw”.
– Wygląda na to, że dojdzie do próby sił pomiędzy rządem a Święczkowskim. Zakładam, że właśnie po to było czekanie na grudniowy wyrok TSUE w sprawie polskiego TK, by w uchwale móc otwarcie podważyć prezesurę Przyłębskiej i Święczkowskiego – ocenia dla WP.pl jeden z prawników znający kulisy prac nad uchwałą.