Reklama

Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy

Tysiące Polaków utknęły w kurortach i na lotniskach Bliskiego Wschodu (i nie tylko) z powodu odwołania lotów po wybuchu konfliktu zbrojnego w tym rejonie. Czy to okoliczność usprawiedliwiająca nieobecność w pracy z punktu widzenia prawa? Wyjaśniła to Państwowa Inspekcja Pracy.
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy

Foto: EPA/NARONG SANGNAK/PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak prawo pracy definiuje obowiązki pracownika, który utknął za granicą z powodu konfliktu zbrojnego?
  • Czy wojna lub katastrofa automatycznie uzasadnia nieobecność w pracy?
  • Jakie są konsekwencje niepoinformowania pracodawcy o przyczynach nieobecności w pracy?
  • Jakie dowody warto zgromadzić, aby usprawiedliwić nieobecność z powodu zdarzeń losowych?
  • Jakie formy urlopu mogą pomóc w legalizacji przedłużonej nieobecności z powodu trudności z powrotem do kraju?
  • Na jakich zasadach można wykonywać pracę zdalną w sytuacjach wyjątkowych?

– Choć okoliczności te są niezależne od pracownika, nie zwalniają go z obowiązków wobec pracodawcy. Kluczowe znaczenie ma szybkie i rzetelne poinformowanie o przyczynie nieobecności oraz przewidywanym momencie powrotu do pracy – mówi Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.

Jak wskazuje PIP,  pracownik ma obowiązek niezwłocznie, najpóźniej w drugim dniu nieobecności, zawiadomić pracodawcę o jej przyczynie (np. o chorobie, problemach z powrotem do kraju) oraz o przewidywanej dacie jej zakończenia. Może to zrobić telefonicznie, mailowo lub SMS-em, osobiście albo w innej formie, jeśli przyjęto taką w zakładzie pracy (np. poprzez firmowy komunikator). 

Nieobecność w pracy może kosztować nawet posadę

Szybkie skontaktowanie się z pracodawcą i formalne wyjaśnienie sytuacji jest bardzo ważne. Brak informacji o nieobecności i jej przyczynach może zostać uznany przez pracodawcę za naruszenie obowiązującego porządku w zakładzie pracy, a nieobecność za  nieusprawiedliwioną. Skutki? Obniżenie wynagrodzenia, nałożenie kary porządkowej (upomnienia lub nagany), a w skrajnych przypadkach nawet rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (tzw. dyscyplinarka).  

PIP doradza, aby w przypadku opóźnionego powrotu warto zgromadzić dowody potwierdzające przyczynę nieobecności. Mogą to być np. maile lub SMS-y od linii lotniczych o odwołaniu lotu, wydrukowane komunikaty z lotniska o zamknięciu przestrzeni, potwierdzenia rezerwacji podróży czy dokumenty od instytucji lokalnych (ambasady, policji) dotyczące zamknięcia granic. W razie potrzeby można też przygotować pisemne oświadczenie opisujące okoliczności. Prawo podkreśla, że usprawiedliwiona nieobecność musi być udokumentowana, a samo oświadczenie pracownika stanowi w takim przypadku dowód. Warto więc zabezpieczyć pisemne lub mailowe potwierdzenie zgłoszenia absencji, aby mieć dowód poinformowania pracodawcy.

Reklama
Reklama

Ani wojna, ani katastrofa nie usprawiedliwiają absencji

Samo wystąpienie zdarzenia losowego, np. zamknięcie przestrzeni powietrznej z powodu konfliktu czy katastrofy, nie powoduje automatycznego usprawiedliwienia absencji – przypomina inspekcja pracy. Przepisy prawa pracy przewidują jednak możliwość uznania nieobecności za usprawiedliwioną, jeżeli wynika ona z okoliczności określonych w przepisach lub z innych przyczyn zaakceptowanych przez pracodawcę. W praktyce oznacza to, że pracownik powinien przedstawić wiarygodne potwierdzenie sytuacji, np. informację o odwołanym locie, komunikaty przewoźnika lub korespondencję z linią lotniczą. Na tej podstawie pracodawca może podjąć decyzję o uznaniu nieobecności za usprawiedliwioną - wskazuje PIP.

Jeśli tak się stanie, pracownik jest chroniony przed wypowiedzeniem w czasie nieobecności. Tak wynika z art. 41 Kodeksu pracy.

Co zrobić, żeby nie stracić na zarobkach z powodu nieobecności?

Należy jednak pamiętać, że zgodnie z przepisami za czas niewykonywania pracy pracownik nie otrzymuje wynagrodzenia (art. 80 Kodeksu pracy). Art. 81 Kodeksu pracy przewiduje wynagrodzenie jedynie wtedy, gdy przeszkoda leży po stronie pracodawcy. W sytuacji zamkniętej przestrzeni powietrznej – przyczyny niezależnej od obu stron – pracownik nie ma prawa do wynagrodzenia za czas nieobecności”- podkreśla PIP.

PIP radzi, aby w sytuacji przedłużającego się pobytu za granicą pracownik porozumiał się z pracodawcą lub wykorzystał przysługujące mu uprawnienia i zalegalizował nieobecność w pracy. W tym celu może wziąć urlop na żądanie (maksymalnie 4 dni w roku) albo poprosić o dodatkowy urlop wypoczynkowy lub urlop bezpłatny.  W przypadku dwóch pierwszych pracownik nie straci na zarobkach. Przy urlopie bezpłatnym pracownik nie otrzymuje wynagrodzenia, a pracodawca nie odprowadza składek ZUS.

Można także skorzystać ze stosunkowo nowego rodzaju urlopu – z powodu siły wyższej. Urlop taki od kwietnia 2023 r. przysługuje pracownikowi (zatrudnionemu na umowę o pracę na cały etat lub jego część) w wymiarze 2 dni lub 16 godzin w roku kalendarzowym. Za czas tego urlopu pracownik otrzyma 50 proc. wynagrodzenia. Podobnie jak w przypadku urlopu na żądanie, wniosek o udzielenie urlopu  z powodu siły wyższej musi zostać złożony najpóźniej w dniu rozpoczęcia danego urlopu.

Reklama
Reklama

Praca z hotelu za zgodą pracodawcy

Niektórzy pracownicy mogą skorzystać z jeszcze innego rozwiązania: pracy zdalnej. PIP przypomina, że zgodnie z Kodeksem pracy pracownik może wykonywać swoje obowiązki w całości lub częściowo poza biurem – w miejscu, które sam wskaże (np. tam, gdzie aktualnie przebywa). 

Dlatego jeśli pracownik nie da rady wrócić do pracy z powodu odwołanych lotów lub zamkniętej przestrzeni powietrznej, a ma przy sobie narzędzia pracy (np. laptop), może zaproponować pracę np. z hotelu, w którym utknął z powodu nieprzewidzianych zdarzeń. Są dwa warunki: charakter pracy pozwala na pracę zdalną, a pracodawca wyraził na nią zgodę.

Czasami szef może sam polecić wykonywanie pracy zdalnej. Dotyczy to m.in. okresu stanu wyjątkowego, stanu epidemii oraz trzech miesięcy po ich odwołaniu, a także zdarzenia losowego (np. pożaru lub powodzi w zakładzie pracy), po którym nie da się zapewnić bezpiecznych warunków pracy w biurze.

„Jeśli więc zamknięcie przestrzeni powietrznej wiązałoby się z ogłoszeniem takiego nadzwyczajnego stanu, przepisy pozwalałyby kierować pracowników do pracy zdalnej. W praktyce jednak, zwłaszcza w zwykłych okolicznościach, możliwość pracy zdalnej zależy przede wszystkim od porozumienia pracownika z pracodawcą oraz od tego, czy jest to technicznie możliwe” - wskazuje PIP.

Prawo drogowe
Sąd: za brak biletu parkingowego za szybą nie można karać dodatkową opłatą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Konsumenci
Sąd: staruszka nie musi spłacać kredytu po zmarłym synu. Co zaważyło?
Nieruchomości
Stop prowizjom od obu stron transakcji: kupców i sprzedawców nieruchomości
Prawo w Polsce
Pies z pseudohodowli, czyli „kot w worku”. Prawo ma chronić kupujących
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama