Reklama

Bronisław Komorowski w „Rz”: Pojawia się wrażenie, że operacja w Iranie jest nie do końca przemyślana

- Chyba nie ma takiej sytuacji na świecie, która zapowiadałaby jakiś globalny konflikt o charakterze czysto militarnym, aczkolwiek jakaś forma sporu, konfliktu, coraz ostrzejszej konkurencji oczywiście istnieje. Na razie mamy wojnę w Europie i tym się powinniśmy martwić - mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Bronisław Komorowski, były prezydent, marszałek Sejmu i minister obrony narodowej.
Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski

Foto: tv.rp.pl

W odpowiedzi na pytanie o ostrzeżenia prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że wojna na Bliskim Wschodzie może rozlać się na Europę, gość Jacka Nizinkiewicza odrzekł, że „tak jak trudno zrozumieć Stany Zjednoczone, że wywołały tę wojnę, tak samo trudno zrozumieć Iran, że w odwecie uderza nie tylko w bazy amerykańskie i w Izrael”, ale także w kraje europejskie. Zauważył, że „być może strona irańska jest zainteresowana tym, aby nie dopuścić do ograniczenia konfliktu tylko do wymiaru Stany Zjednoczone kontra Iran, tylko dążyć do poszerzenia tego konfliktu”. 

Reklama
Reklama

Czy USA wciągną Europę w wojnę? Bronisław Komorowski: Nie wyobrażam sobie, by Polska się na to zgodziła

Pytany o to, czy istnieje ryzyko, że Stany Zjednoczone wciągną kraje NATO w wojnę, były prezydent odpowiedział, że „jest bardzo poważne ryzyko konfliktu regionalnego, obejmującego także inne kraje, szczególnie w rejonie Zatoki Perskiej, które są powiązane sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi, a które czują się wrogami Iranu, bo się tego Iranu obawiają”. – Taki konflikt absolutnie jestem w stanie sobie wyobrazić. Myślę, że jesteśmy na granicy (...), bo bomby i rakiety spadają na wiele krajów tego rejonu. Natomiast czy Polska? Nie wyobrażam sobie, by Polska zgodziła się na „wkręcenie” jej w konflikt na Bliskim Wschodzie. Już raz popełniliśmy ten ogromny błąd za czasów rządów lewicowych. Polska pod wpływem impulsu emocjonalnego, jakim był atak terrorystyczny na WTC podjęła taką decyzję wraz z innymi krajami NATO, ale powołując się na art. 5 zawartego w Waszyngtonie Traktatu Północnoatlantyckiego – mówił b. prezydent  Bronisław Komorowski. Zauważył, że wtedy Stany Zjednoczone zostały zaatakowane, a nie były stroną atakującą. 

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Atak na Iran to dla Polski zła wiadomość

Na uwagę, że konflikt rozszerza się na inne państwa regionu i bierze w nich udział coraz więcej państw, Komorowski odpowiedział, że „wojna ma to do siebie, że jak się ją wywołuje, to się do końca nad nią nie panuje”. Kto wywołał wojnę? Bronisław Komorowski odrzekł, że „Stany Zjednoczone i Izrael”. – Tłumaczenie prezydenta Trumpa, że wolał zaatakować zanim Iran zaatakuje Stany Zjednoczone to jest jakaś aberracja. Czym Iran miałby zaatakować Stany Zjednoczone? Iran nie dysponuje żadną bronią, która mogłaby przelecieć nad oceanem i uderzyć w Stany Zjednoczone – zauważył Bronisław Komorowski. 

Reklama
Reklama

„Nikt nie wie, jakie były cele stawiane przed tą operacją”

– Nie wiem, nikt nie wie, jakie były cele stawiane przed tą operacją wojskową. Jeżeli celem jest doprowadzenie do zmiany politycznej w Iranie poprzez wywołanie buntu społecznego i doprowadzenie do zmiany rządu, to nie widać, byśmy się do tego zbliżali, aczkolwiek mało kto w świecie, i to nawet w świecie arabskim dobrze życzy państwu ajatollahów. Raczej wszyscy boją się radykalizmu islamskiego. Ale w wypowiedziach amerykańskich raz pada argument, że chodzi o broń jądrową (…), za chwilę mówi się o zmianie ustrojowej, a potem o potrzebie zlikwidowania produkcji rakiet taktycznych w Iranie. Mamy chaos informacyjny. Mam nadzieję, że w amerykańskiej polityce nie ma takiego chaosu. To stwarza wrażenie, że ta operacja jest nie do końca przemyślana, nie wiadomo, czym podyktowana i jak skalkulowana. To źle wróży temu regionowi – powiedział gość Jacka Nizinkiewicza. 

Jak mówił były prezydent, z punktu widzenia i Bliskiego Wschodu, i interesów europejskich, „rzeczą najgorszą” jest chaos, który może powodować „ryzyko ogromnej podwyżki cen ropy naftowej i gazu”. – Trochę się dziwię, bo Stany Zjednoczone powinny mieć tę pamięć instytucjonalną, że już raz świat zachodni popełnił ogromny błąd, na stałe destabilizując Irak czy Afrykę Północną. (...). Zmiany ustrojowe często okazywały się nietrwałe, okazało się, że chaos i zaangażowanie Stanów Zjednoczonych było jednym ze źródeł utraty pozycji absolutnego lidera na świecie, bo inne kraje, przede wszystkim Chiny, w tym właśnie okresie i przy tej okazji niesłychanie zwiększyły wpływy. (...) Mam nadzieję, że gdzieś jest refleksja. Że świat zachodni, który ma czasem zapędy misjonarskie (i chce) zmieniać komuś ustrój na lepszy, jednak pamięta, że z tego chaosu rodzą się złe owoce – stwierdził Bronisław Komorowski. 

Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Foto: PAP

Konflikty zbrojne
Po raz pierwszy w historii myśliwiec F-35 zestrzelił w walce inny myśliwiec
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Konflikty zbrojne
Dlaczego wojna USA i Izraela z Iranem musi trwać? „Amerykanie nie mają wyjścia”
Konflikty zbrojne
Wojna zbliża się do Europy. Część amerykańskich dyplomatów może opuścić Cypr
Konflikty zbrojne
Ali Chamenei nie żyje, ale to nie koniec. „Konsekwencje jego apokaliptycznych decyzji wciąż trwają”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama