Reklama

Donald Tusk z apelem do Polaków: Kto nie musi, niech nie leci

Warto mieć świadomość, że ten, kto leci dzisiaj (w rejon Bliskiego Wschodu - red.), jutro będzie być może czekał na pomoc państwa i będzie chciał się ewakuować - mówił premier Donald Tusk w czasie spotkania w siedzibie MSZ Zespołu Koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: PAP

Tusk, w kontekście sytuacji Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie (w samych Zjednoczonych Emiratach Arabskich znajdować się ma ok. 14 tys. Polaków) zwrócił uwagę, że „ciągle jeszcze dość duże grupy decydują się na wylot turystyczny do państw tego regionu”.

Czytaj więcej

Donald Tusk o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu: Samoloty są w gotowości

Donald Tusk: Nie możemy nikomu zakazać lotów. Apel o zdrowy rozsądek

– Rząd Polski nie może nikomu zakazać lotu do państw objętych konfliktem. Wszystko musi wynikać ze zdrowego rozsądku ludzi. Jeśli ktoś naprawdę nie musi, niech nie leci – zaapelował premier. 

Ostrzeżenia MSZ dotyczące państw na Bliskim Wschodzie

Ostrzeżenia MSZ dotyczące państw na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

– Ja wiem, że to może być związane z konsekwencjami finansowymi, ale warto mieć świadomość, że ten, kto leci dzisiaj (w rejon Bliskiego Wschodu – red.), jutro będzie być może czekał na pomoc państwa i będzie chciał się ewakuować – dodał. 

Reklama
Reklama

– Zwracam się do wszystkich jeszcze raz. Kto nie musi, niech nie leci. Lista państw (do których podróżowanie wiąże się z ryzykiem – red.) jest znana. Publikowaliśmy wielokrotnie nazwy tych państw – podkreślił. 

– Nikt z nas nie wie (...), jak długo potrwa ten konflikt, jakie będziemy przechodzili fazy tego konfliktu, ile państw będzie bezpośrednio w ten konflikt zaangażowanych. Nic nie wskazuje na to, by ten konflikt zakończył się w najbliższych godzinach czy dniach. W związku z tym każda wyprawa tam może oznaczać problem dla tych, którzy tam się wybierają – mówił też szef rządu. 

Tusk zaapelował do Polaków, którzy przebywają w bezpiecznych miejscach, aby w nich pozostawali – chodzi np. o osoby, które mają miejsca w hotelach w ZEA, a nadal nie mają precyzyjnej informacji, gdzie się udać, by wrócić do Polski. – Bezpieczniej z waszego punktu widzenia jest poczekać kilkadziesiąt godzin, a nawet kilka dni, w miejscu bezpiecznym, w którym się znajdujecie – podkreślił. 

Ci, którzy tam czekają na pomoc w ewakuacji chciałbym, aby wiedzieli, że ta zwłoka nie wynika w żadnym przypadku ze słabego tempa pracy tego zespołu i innych ludzi w to zaangażowanych tylko bardzo często z obiektywnych możliwości

Donald Tusk, premier RP

Premier zwrócił uwagę, że logistycznie Polska jest przygotowana do ewakuacji. – Samoloty są do dyspozycji – i rządowe, i wojskowe. Jeszcze raz chcę powtórzyć, aby wszyscy nasi obywatele to rozumieli (...) skuteczna akcja wymaga koordynacji bardzo wielu składowych, które nie zawsze są zależne od polskiego rządu – dodał. Pochwalił jednocześnie linie lotnicze i biura podróży za współpracę i gotowość do pomocy. 

Donald Tusk: Zwłoka w ewakuacji wynika bardzo często z obiektywnych możliwości

– Warto mieć świadomość, że nie wszystkie lotniska w regionie są otwarte i czekają z otwartymi ramionami na polskie samoloty. W samych Emiratach jest 400 tys. obywateli UE, ponad 10 tys. obywateli USA czekają w miejscach zagrożonych na możliwość ewakuacji – zaznaczył premier.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojna zbliża się do Europy. Część amerykańskich dyplomatów może opuścić Cypr

– Ci, którzy tam czekają na pomoc w ewakuacji – chciałbym aby wiedzieli, że ta zwłoka nie wynika w żadnym przypadku ze słabego tempa pracy tego zespołu i innych ludzi w to zaangażowanych, tylko bardzo często z obiektywnych możliwości – dodał. 

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że „możliwości transportowe będą podejmowane ostatecznie dopiero wtedy, gdy możliwości startu i lądowania będą na tyle bezpieczne, aby cała operacja mogła się odbyć”. – Aby nie doszło np. do sytuacji, w której samoloty dolecą, ale nie będą mogły wrócić – wyjaśnił - Siły Zbrojne są gotowe do udzielenia wszelkiego wsparcia koniecznego do ewakuacji polskich obywateli z zagrożonych terenów – dodał.

Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Foto: PAP

Z kolei wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że „ku końcowi ma się ewakuacja naszych obywateli z terenu Izraela i Jordanii”. – Z obu tych krajów po dobrych kilkaset osób zostało wywiezionych drogą lądową z pomocą naszych konsulów (...) do Egiptu, lotniska w Egipcie są otwarte. Bardziej skomplikowana sytuacja jest w Libanie, a największe skupisko naszych obywateli mamy w ZEA. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Kuwejcie nasi obywatele są gośćmi tamtych rządów. Na tę chwilę Emiraty planują wylot ok. 100 samolotów, swoimi liniami. Zabiegamy o to, aby jak największa proporcja z nich przyleciała także do Warszawy – dodał. 

Sikorski poinformował, że planowany jest też lot medyczny do Omanu. Z lotu miałoby skorzystać – na tę chwilę – 57 osób, z których 55 jest jeszcze w Emiratach. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Polityka
Nowy sondaż dla „Rzeczpospolitej”. KO na czele, ale Tuskowi brakuje głosów, żeby rządzić
rozmowa
Karolina Zioło-Pużuk: W pięć lat Polska może osiągnąć średnią finansowania nauki w UE
Polityka
Donald Tusk o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu: Samoloty są w gotowości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama