Cypr mogą opuścić ci amerykańscy dyplomaci, których obecność na wyspie nie jest niezbędna do działania amerykańskich placówek dyplomatycznych – podaje Associated Press. Z przekazywanych informacji wynika, że decyzję o opuszczeniu Cypru Departament Stanu pozostawia samym pracownikom.
W środę rano pojawiła się informacja, że w związku z pojawieniem się podejrzanego obiektu powietrznego w rejonie Libanu przestrzeń powietrzna nad lotniskiem w Larnace została zamknięta.
Ambasada USA na Cyprze do swoich obywateli: Bez potrzeby się u nas nie pojawiajcie
We wtorek ambasada USA na Cyprze ostrzegła obywateli USA przed zagrożeniem ze strony dronów w rejonie Pafos. Z komunikatu wynikało, że – poza sytuacjami nadzwyczajnymi – Amerykanie mają unikać zbliżania się do ambasady Stanów Zjednoczonych w Nikozji.
Zasięg irańskich rakiet
Obywatelom USA na Cyprze ambasada zaleca czujność i ostrożność. Mają unikać zbliżania się do instalacji wojskowych, budynków rządowych i innych „potencjalnych celów”.
W nocy z wtorku na środę czasu polskiego Departament Stanu USA wydał też zgodę na opuszczenie Arabii Saudyjskiej przez personel dyplomatyczny, który nie jest niezbędny do funkcjonowania amerykańskich placówek w tym kraju oraz przez rodziny dyplomatów. We wtorek doszło do ataku dronów na amerykańską ambasadę w Rijadzie. Podobną decyzję Departament Stanu podjął w odniesieniu do amerykańskich dyplomatów w Omanie.
MSZ podnosi poziom ostrzeżenia dla Polaków przebywających na Cyprze i wybierających się na wyspę
Po pojawieniu się dronów nad Cyprem polski MSZ zdecydował się podnieść poziom ostrzeżenia dla Polaków przebywających na Cyprze do poziomu drugiego - „zachowaj szczególną ostrożność”. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił, że wiąże się to z apelem o unikanie miejsc, które mogą być niebezpieczne, okolic baz wojskowych oraz o zachowanie szczególnej ostrożności.
Stojący na czele Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) adm. Brad Cooper poinformował, że od początku ataków na Iran USA zaatakowały blisko 2 tys. celów, eliminując m.in. „setki pocisków balistycznych, wyrzutni i dronów”. Iran w odwecie miał wystrzelić ponad 500 pocisków balistycznych i ponad 2 tys. dronów.
W działaniach USA przeciwko Iranowi ma brać udział ponad 50 tys. amerykańskich żołnierzy, 200 myśliwców, dwie grupy uderzeniowe lotniskowców oraz bombowce – w tym bombowce strategiczne B-52 i B-2. „Dopiero zaczęliśmy” – zaznaczył adm. Cooper.
Poniedziałkowy atak na brytyjską bazę na Cyprze
Przed dwoma dniami doszło do ataku dronów na brytyjską bazę wojskową Akrotiri znajdującą się w południowej części Cypru.
Czytaj więcej
Przedstawiciele kurdyjskich milicji w Iranie w ostatnich dniach prowadzili konsultacje z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych dotyczące tego czy...
W poniedziałek rano pojawiła się informacja, że doszło do „udanego przechwycenia” dwóch dronów zmierzających w stronę bazy Akrotiri. Alarm w bazie ogłoszono ok. 9 czasu polskiego, tuż przed poderwaniem dwóch myśliwców Typhoon i pary myśliwców F-35, które przechwyciły drony. Do incydentu doszło kilka godzin po tym, jak baza została zaatakowana przez dron. W nocnym ataku nikt nie ucierpiał, a zniszczenia na terenie bazy były niewielkie – wynika z oficjalnych komunikatów. Prezydent Cypru Nikos Christodoulides poinformował, że ataku na bazę dokonał irański dron kamikadze typu Shahed.
W poniedziałek doszło też do incydentu na lotnisku w Pafos. Ze względu na wykrycie na radarze niezidentyfikowanego obiektu powietrznego terminal lotniska został ewakuowany.
Przed atakiem na bazę na Cyprze premier Keir Starmer poinformował, że Wielka Brytania odpowiedziała pozytywnie na prośbę USA dotyczącą wykorzystania przez amerykańskie siły brytyjskich baz wojskowych do przeprowadzania „obronnych” uderzeń na Iran.