Ostatnią okazją do usłyszenia Florence na płycie była znakomita piosenka „Florida!!!” z albumu Taylor Swift „The Tortured Poets Department” – moim zdaniem najlepsza.
Zaś „Everybody Scream” to pierwsza płyta zespołu Florence od „Dance Fever” z 2022 r. W pewnym sensie kontynuacja, choć może raczej trzeba mówić o kulminacji emocji, które zawsze u Brytyjki grają wielką rolę, jako znaki szczególne wzlotów i upadków, a także dramatycznych sytuacji życiowych. Tym razem nie skończyło się wyłącznie na emocjach – podczas trasy koncertowej Florence w 2023 r. musiała poddać się operacji.
A tak sytuacja rozwijała się od początku. W 2022 r. Florence wydała singiel zatytułowany „King”, w którym rozmawiała samą ze sobą o tym, czy zdecydować się na wychowywanie dzieci, czy raczej kontynuować karierę artystyczną bez klasycznej rodziny. Padało też pytanie, czy da się koncertowanie i nagrywanie z macierzyństwem połączyć. Enigmatycznie brzmiał wers z kompozycji otwierającej płytę: „Nigdy nie wiedziałam, że mój zabójca przyjdzie z wewnątrz”. Wtedy kojarzono go raczej z opisanym w tytułowej piosence „Dance Fever” XVI-wiecznym zjawiskiem tańca, w którym kobiety doprowadzały się do śmierci. Sama zaś Florence miała zaś przebłyski myśli, że znalazła się w centrum horroru.
Tajemnicze zniknięcie Florence
Kolejne jego sceny rozegrały się szybko: pod koniec lata 2023 r. Florence odwołała kilka festiwalowych koncertów. Na Instagramie napisała, że musiała poddać się pilnej operacji. Operacja uratowała jej życie, ale nie czuje się jeszcze na siłach, by mówić o powodach. „Powiem tylko, że wolałabym, by piosenki okazywały się mniej trafne w swoich przewidywaniach” – dodała.