Reklama

„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą

Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą

Foto: mat.pras.

Niedawno usłyszeliśmy najnowszy – i jak zapowiedziano, ostatni – album thrashmetalowej legendy, zespołu Megadeth, prowadzonego przez Dave’a Mustaine’a. Cały muzyczny kolektyw, a przede wszystkim kontrowersyjny, lecz nawet zdaniem krytyków genialny gitarzysta, oryginalny kompozytor i nieznośny wokalista, to ważny fragment historii muzyki ekstremalnej.

Dave Mustaine w wywiadach – a jak się okazuje, także w tekstach najnowszej płyty – przyznaje wprost, że jest po prostu stary. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie nie jest już w stanie sprostać wymogom stawianym muzykom thrashmetalowym. Dlatego postanowił odejść z klasą i zapowiedział, że „Megadeth” będzie ostatnim albumem wydanym pod tym szyldem. Czy jest to godne zamknięcie długiej i niezwykłej dyskografii?

Pozostało jeszcze 82% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama