Reklama

„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących

„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
„Karakum”, tw. Arif Nezih Savi, Laimes Kudikis, dyst. Granna

„Karakum”, tw. Arif Nezih Savi, Laimes Kudikis, dyst. Granna

Foto: mat.pras.

Geografowie lubią utrudniać ludziom życie, rzucać im kłody pod nogi i mieszać w głowach. Przykładowo Karakum jest pustynią w Turkmenistanie. Słynie z malowniczych wydm i płonącego krateru znanego jako Wrota Piekieł. Nie ma nic wspólnego z Karakorum, łańcuchem górskim na pograniczu Chin, Indii i Pakistanu, gdzie wznosi się słynne K2. Oba te zakątki świata nazywają się niemal dokładnie tak samo i jeszcze na dodatek doczekały się gier planszowych. „Karakum” to ta mniejsza propozycja – swobodnie zmieści się w kieszeni wiosennego płaszcza.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama