Miniony rok był dla mnie czasem eksploracji dwóch książek, które sytuują się na pograniczu popularyzacji i refleksji naukowej – a to obszar bardzo bliski mojej codzienności. Rok rozpoczęłam od zachwytu nad książką poświęconą „Jeleniogórskim szkołom koronki igłowej”. Jako etnografka i rękodzielniczka od lat poszukuję publikacji dotyczących tradycyjnych technik i z dużą przyjemnością trafiłam na wydanie z 2024 r. opracowane przez Stefanię Żelasko – badaczkę, znawczynię koronczarstwa i popularyzatorkę, której zależy na zachowaniu pamięci o tradycjach sprzed 1945 r., funkcjonujących na terenach później włączonych do Polski. To szczególnie ważne dziś, gdy obserwujemy silny powrót do tradycyjnego rękodzieła oraz wysyp wydawnictw lokalnych i muzealnych.