Reklama

Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Anna Weronika Brzezińska: Ocalić od zapomnienia

Eleonora Plutyńska łączyła perspektywę naukową z artystyczną oraz aktywnie wspierała lokalne tkaczki.

Publikacja: 13.02.2026 16:00

Dr hab. Anna Weronika Brzezińska

Dr hab. Anna Weronika Brzezińska

Foto: mat.pras.

Dr hab. Anna Weronika Brzezińska, prof. UAM


Etnografka i rękodzielniczka 

Miniony rok był dla mnie czasem eksploracji dwóch książek, które sytuują się na pograniczu popularyzacji i refleksji naukowej – a to obszar bardzo bliski mojej codzienności. Rok rozpoczęłam od zachwytu nad książką poświęconą „Jeleniogórskim szkołom koronki igłowej”. Jako etnografka i rękodzielniczka od lat poszukuję publikacji dotyczących tradycyjnych technik i z dużą przyjemnością trafiłam na wydanie z 2024 r. opracowane przez Stefanię Żelasko – badaczkę, znawczynię koronczarstwa i popularyzatorkę, której zależy na zachowaniu pamięci o tradycjach sprzed 1945 r., funkcjonujących na terenach później włączonych do Polski. To szczególnie ważne dziś, gdy obserwujemy silny powrót do tradycyjnego rękodzieła oraz wysyp wydawnictw lokalnych i muzealnych.

Drugą ważną lekturą była książka „Eleonora Plutyńska. Dama polskiej tkaniny” autorstwa Magdaleny Stopy. Przenosimy się tu na tereny Warmii, Mazur i Podlasia, gdzie od XIX wieku rozwijała się tradycja tkacka. Plutyńska – artystka i badaczka – łączyła perspektywę naukową z artystyczną, inspirowała się tkaninami tradycyjnymi, ale też aktywnie wspierała lokalne tkaczki, zakładając spółdzielnie i angażując je w swoje projekty. Dzięki jej działalności wiele tych tradycji funkcjonuje do dziś, a podlaskie tkaczki prezentują swoje prace na całym świecie, m.in. w Japonii. Książka jest nie tylko opowieścią o twórczości, ale też o uporze i odwadze Plutyńskiej w popularyzowaniu tkactwa.

Czytaj więcej

Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia

Równolegle od zeszłego roku fascynuje mnie serial publikowany na Instagramie przez Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Realizowany w zabytkowych wnętrzach, opowiada o codziennym życiu dworu z perspektywy służby. Śledząc losy Stefci i innych bohaterów, poznajemy realia życia ludzi niewidocznych w tradycyjnych narracjach historycznych. To znakomity przykład nowoczesnej popularyzacji wiedzy historycznej i muzealnej, który zgromadził ogromną publiczność wokół instytucji kultury i pokazał, że serial może być skutecznym narzędziem edukacji.

Reklama
Reklama

Filmowo wróciłam też do serialu „Babylon Berlin”, który przypomina, jak napięcia społeczne, gospodarcze i polityczne lat 20. i 30. XX wieku doprowadziły Europę do katastrofy. Szukając analogii do współczesności, coraz częściej sięgam również po film „Kabaret” – bo to opowieści o niższych warstwach społecznych, a właśnie tam, gdzie rodzą się niepokoje, których skutki historia już raz boleśnie pokazała.

not.luko

Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus”: Nie będzie łatwego zakończenia wojny Rosji i Ukrainy
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama