Reklama

Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane

Nagroda publiczności dla dokumentu pokazywanego w sekcji Panorama przypadła polskiej koprodukcji „Traces” Alisy Kowalenko i Marysi Nikitiuk.

Publikacja: 21.02.2026 14:53

Nagroda Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych FIPRESCI w konkursie głównym przypadła fi

Nagroda Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych FIPRESCI w konkursie głównym przypadła filmowi „Soumsoum, The Night of the Stars”. Na zdjęciu: aktorzy Achouackh Abakar Souleymane, Eriq Ebouaney i Maimouna Miawama oraz reżyser Mahamat-Saleh Haroun.

Foto: EPA/CLEMENS BILAN

Na festiwalu berlińskim zostały rozdane pierwsze nagrody. W sekcji Panorama za najlepszy film fabularny widzowie uznali „Prosecution” Faraza Shariata – historię młodej prokuratorki, która postanawia stawić czoła skrajnej prawicy we wschodnich Niemczech.

Reklama
Reklama

Nagroda dla polskiej koprodukcji „Traces”

Nagroda dla dokumentu przypadła ukraińsko-polskiej koprodukcji „Traces” Alisy Kowalenko i Marysi Nikitiuk. To wstrząsająca opowieść o Ukrainkach, które w czasie wojny stają się ofiarami przemocy seksualnej i tortur. Bohaterka filmu, Iryna Dowhan, jest byłą więźniarką, a obecnie aktywistką, która zbiera świadectwa kobiet dotkniętych traumą na nieokupowanych terytoriach Ukrainy. Jej rozmówczynie chcą dać świadectwo prawdzie, szukają sprawiedliwości, a przede wszystkim wzajemnie się wspierają. „Traces” są nie tylko zapisem zbrodni wojennych, lecz również solidarności kobiet dotkniętych tragedią. Polskimi koproducentami filmu są Violetta Kamińska, Izabela Wójcik i Dariusz Jabłoński z Message Film.

FIPRESCI dla Mahamata-Saleha Harouna

Nagroda Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych FIPRESCI w konkursie głównym przypadła filmowi „Soumsoum, The Night of the Stars” Mahamata-Saleha Harouna.

„Mamy zaszczyt dać naszą nagrodę filmowi o cichej, a zarazem głębokiej poezji i politycznej sile. Akcja filmu, osadzonego w pustynnej wiosce zawieszonej między rzeczywistością a snem, śledzi losy młodej kobiety, naznaczonej innością i traktowanej jak outsiderka. Dzięki powściągliwym dialogom oraz mistrzowskiej grze obrazu, rytmu i dźwięku jest to dzieło realizmu magicznego, w którym krajobraz staje się przestrzenią zarówno estetyczną, jak i emocjonalną” – napisali jurorzy w uzasadnieniu.

Reklama
Reklama

Złoty Niedźwiedź dla Michelle Yeoh

Z kolei już na początku festiwalu grono artystów nagrodzonych przez Berlinale za osiągnięcia życia wzbogaciła w tym roku Michelle Yeoh. Malezyjska gwiazda chińskiego pochodzenia, która trzy lata temu jako pierwsza w historii Azjatka odebrała Oscara za pierwszoplanową rolę we „Wszystko wszędzie naraz”, zaczęła zdobywać światową pozycję, gdy w 1997 roku zagrała w filmie z bondowskiej serii „Jutro nie umiera nigdy”. Trzy lata później wystąpiła w „Przyczajonym tygrysie, ukrytym smoku” Anga Lee. Trafiała na listy najpiękniejszych kobiet świata, zasiadała w jury podczas festiwalu canneńskiego, zagrała w kilkudziesięciu filmach, ostatnio w „Wicked” i „Wicked: Na dobre”.

— Dziękuję za kilka dekad niezapomnianych występów, za podniesienie poprzeczki dla nas wszystkich i za przypomnienie nam, dlaczego zakochaliśmy się w filmach — powiedział reżyser Sean Baker, wręczając jej statuetkę.

Dobrze, że dzisiaj coraz więcej kobiet pojawia się nie tylko przed, ale też za kamerą

Michelle Yeoh

63-letnia Yeoh śmiała się, że nagroda za całokształt twórczości nie oznacza podsumowania ani pożegnania z kinem oraz że nie godzi się, by teraz grać jedynie babcie głównych bohaterów. Mówiła też o zmianach, które dostrzega w Hollywood.

– One są konieczne. Dobrze, że dzisiaj coraz więcej kobiet pojawia się nie tylko przed, ale też za kamerą.

Reklama
Reklama

Aktorka stwierdziła również, że coraz częściej można w kinie oglądać bohaterów pochodzenia azjatyckiego.

Ona sama niedawno, w ciągu dwóch dni, nakręciła w Malezji krótki film „Sandowara” – właśnie z Seanem Bakerem. „Nie mogę się doczekać, by znów z tobą pracować” – powiedziała. Potem, już poza sceną, w rozmowie z dziennikarzami Yeoh wyraziła nadzieję, że aktorzy azjatyckiego pochodzenia będą częściej pojawiać się nie tylko w filmach historycznych, lecz również w mocnych opowieściach współczesnych.

Tegoroczne Berlinale było dowodem, że w dzisiejszym kinie artystycznym filmy spoza Ameryki i Europy liczą się coraz bardziej.

Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Film
Nie żyje Eric Dane, gwiazdor serialu „Chirurdzy”. Miał 53 lata
Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama