W czwartkowym wyroku Simoncini przeciwko San Marino Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że usunięcie sędziego z urzędu z powodu wady w powołaniu rady sądownictwa jest sprzeczne z Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jakie to orzeczenie ma implikacje dla Polski i problemu tzw. neosędziów powołanych z udziałem wadliwie ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa?
Wyrok zapadł na skutek rozpatrzenia skargi sędziego, który został usunięty z urzędu z powodu wady prawnej jego nominacji. Mianowicie został powołany na wniosek nieprawidłowo ukształtowanej Plenarnej Rady Sądownictwa (CGP). Przy czym wadliwość ta miała trochę inną naturę niż ta, która dotyczy naszej Krajowej Rady Sądownictwa.
Czytaj więcej
Projekt tzw. ustawy praworządnościowej nie wykonuje w sposób prawidłowy wyroków ETPC, TSUE, SN, N...
Czy była poważniejsza niż u nas?
Wręcz przeciwnie. Tam spór nie dotyczył wpływu władzy ustawodawczej na wybór członków CGP, lecz tego, czy mogą w nim zasiadać wyłącznie sędziowie powołani na czas nieokreślony, czy także sędziowie powołani na 3-letni okres próby (stanowiący w San Marino odpowiednik naszych asesorów sądów powszechnych). W pewnym momencie zwyciężyła interpretacja, że nie ma ku temu przeszkód i sędziowie na próbę weszli w skład rady. Później jednak ten spór postanowił jednoznacznie przeciąć parlament, przyjmując ustawę, w której stwierdził, że jest to niedopuszczalne. Samo w sobie nie byłoby tak kontrowersyjne, gdyby nie fakt, że ustawie nadano moc wsteczną. Ponieważ przed przyjęciem tej ustawy w składzie Plenarnej Rady Sądownictwa zasiadali sędziowie na próbę, to musiał on zostać uznany za nielegalny – a to postawiło pod znakiem zapytania ważność dokonanych przez nią powołań sędziowskich. W związku z tym rada sądownictwa stwierdziła nieważność powołań niektórych sędziów powołanych przez „starą” radę z udziałem sędziów w okresie próbnym. Jeden z tych sędziów wniósł skargę do Trybunału w Strasburgu, a ten stwierdził naruszenie art. 6 (prawa do sądu) oraz art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (prawa do poszanowania życia prywatnego).
Czytaj więcej
Głębokie podziały w środowisku sędziowskim zdominowały wtorkowe wysłuchanie publiczne rządowego p...
Dlaczego Trybunał w Strasburgu stwierdził naruszenie Konwencji?
Z trzech powodów. Po pierwsze, ów sędzia próbował kontestować decyzję o unieważnieniu jego powołania przed sądem, ale bezskutecznie. Sąd stwierdził, że jest związany wspomnianą ustawą o nielegalności poprzedniej Rady, więc nowa Rada mogła stwierdzić nieważność tego powołania. Rozpatrując jego odwołanie sąd w ogóle nie badał jakości jego pracy: czy to był dobry sędzia, czy zły, czy orzekał dobrze, czy źle. Trybunał strasburski uznał zaś, że parlament niejako rozstrzygnął sprawę z góry, wyręczając sąd: ustawa de facto zdeterminowała wynik postępowania sądowego. W konsekwencji tak naprawdę – mimo formalnej możliwości odwołania – nie zapewniono skarżącemu prawa do sądu. Sędzia usunięty z urzędu powinien mieć możliwość realnego procesu, w którym będzie mógł podjąć się realnej obrony przed sądem, a sąd będzie władny merytorycznie ocenić jego odwołanie.