Trwają sejmowe prace nad rządowym projektem tzw. ustawy praworządnościowej, która ma uregulować status tzw. neosędziów poprzez pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziego i ich powrót na poprzednio zajmowane stanowiska. Częścią tych prac miało być wysłuchanie publiczne, do którego doszło we wtorek.
Reforma wymiaru sprawiedliwości do kosza? Część sędziów przeciwko tzw. ustawie praworządnościowej
Przez blisko trzy godziny prezentowano stanowiska i uwagi do ministerialnych przepisów. Choć pojawiły się nieliczne wypowiedzi niezrzeszonych obywateli, to posiedzenie zdominowały głosy ze stowarzyszeń sędziowskich stojących po dwóch stronach konfliktu trawiącego od lat to środowisko.
Czytaj więcej
Dzień przed Wigilią rząd przyjął dwa flagowe projekty resortu sprawiedliwości: tzw. ustawy prawor...
Według przedstawicieli Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów Aequitas projekt jest niezgodny z konstytucją. – Projekt narusza zasadę demokratycznego państwa prawa, zasadę legalizmu, zasadę podziału i równowagi władz, zasadę ochrony godności człowieka, zasadę równości wobec prawa, prawo do sądu i zasadę nieusuwalności sędziów. Nie można z mocy ustawy ingerować we władzę sądowniczą w ten sposób, żeby usuwać jakąś grupę sędziów, tylko z racji tego, że mieli nominację w określonym okresie, bez spełnienia wymogów wskazanych w licznych orzeczeniach europejskich – mówiła sędzia Kinga Śliwińska-Buśkiewicz.
Reprezentujący Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski, były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak stwierdził, że te przepisy nie mają szansy na wejście w życie z uwagi na prawdopodobne weto prezydenta. – Projekt opiera się na bolszewickiej zasadzie, że kadry decydują o wszystkim. Chodzi o to, żeby ci, którzy byli przez lata pomijani i cierpią z tego powodu, mogli się teraz obsadzić w najwyższych instancjach. (…) Jest to wprost sprzeczne z konstytucją, ingeruje w prerogatywę prezydenta, nie da się ustawą zaprzeczyć konstytucji, a sędziego można wyrzucić jedynie w drodze postępowania dyscyplinarnego – mówił Piebiak.