Reklama
Rozwiń
Reklama

Waldemar Żurek: Prezydent będzie miał ogromny problem

- Powiem prezydentowi: panie prezydencie, jeśli pan nie chce z nami razem tego zreformować, to odpowiedzialność spadnie na pana - powiedział w TVN24 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek pytany o to, jak chce przekonać prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania tzw. ustawy praworządnościowej.

Publikacja: 22.01.2026 09:01

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek

Foto: PAP/Wiktor Dąbkowski

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak minister Waldemar Żurek planuje przekonać prezydenta do podpisania ustawy praworządnościowej?
  • Dlaczego status sędziów powołanych przez neoKRS budzi kontrowersje?
  • W jaki sposób obecne powołania sędziowskie wpływają na finanse publiczne?
  • Jak minister Żurek ocenia rolę prezydenta w kontekście obecnych reform sądownictwa?

W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu „ustawy praworządnościowej” Waldemara Żurka. Ma ona uregulować status tzw. neosędziów, czyli osób powołanych na urząd sędziego z udziałem upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa (ukształtowanej po zmianach z grudnia 2017 r.). Zanim projekt trafił do Sejmu, prezydent Karol Nawrocki zapowiadał, że nie podpisze żadnej ustawy, która kwestionowałaby powołanie sędziów przez prezydenta i segregowanie ich na neo- i paleosędziów. 

Minister sprawiedliwości: Prezydent powinien wnikliwie analizować całą konstytucję

Minister sprawiedliwości został zapytany w TVN24, ile jest gotów zrobić, żeby przekonać prezydenta do podpisania tej ustawy.

- Myślę, że jestem w stanie tłumaczyć, dlaczego one są dobre. Wydaje mi się, że jak projektowaliśmy te ustawy, to one były maksymalnie kompromisowe, naprawdę maksymalnie kompromisowe. Ja mam orzecznictwo polskich legalnych sędziów SN i trybunałów europejskich, które nas wiąże. Jak je naruszymy, będziemy płacić dalej odszkodowania - stwierdził Waldemar Żurek.   

Zdaniem ministra sprawiedliwości, prezydent powinien wnikliwie analizować całą konstytucję. - On ma prerogatywę nominacji, ale z drugiej strony jest wniosek legalnego organu – Krajowej Rady Sądownictwa. Wszystkie problemy, które mamy, biorą się z rozmontowania Trybunału Konstytucyjnego i od tego, że zniszczono legalną KRS. Stworzono polityczny twór, który po prostu zieje nepotyzmem przy tych nominacjach. Były przecież konkursy, w których na jedno miejsce w sądzie była jedna kandydatura. Więc jaki to konkurs?  – mówił minister.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Policja w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa

Jak powiedział Waldemar Żurek, „przy ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa prezydent będzie miał ogromny problem [żeby jej nie podpisać]”. - My wszystkich sędziów dopuszczamy [do kandydowania do KRS}, rada społeczna, wybory organizowane przez Państwową Komisję Wyborczą, więc nie ma tutaj obaw, że będą jakieś czary-mary nad urną - zaznaczył.

Waldemar Żurek: jeśli prezydent nie podpisze ustawy praworządnościowej, odpowiedzialność spadnie na niego

Na uwagę, że główną kością niezgody jest kwestia statusu sędziów i wyłączenia ze stanu sędziowskiego sędziów powołanych przez tzw. neoKRS i przyszli do zawodu z innych zawodów prawniczych, minister odpowiedział m.in.:

- Moją rolą będzie wytłumaczenie obywatelom, że wadliwe powołania nie dają ochrony, jaką konstytucja przewiduje dla sędziego. Chcemy pokazać te przypadki, kiedy adwokat wpłacał kilkanaście tysięcy na fundusz wyborczy PiS-u, a następnie startuje w konkursie do sądu, od razu wyższej instancji, i wygrywa z dobrymi kandydatami. W Sądzie Najwyższym za każdego neosędziego, za wyjście na salę, płacimy minimum 10 tysięcy euro, bo wszystkie sprawy przegrywamy. Po sprawie Wałęsa przeciwko Polsce mamy ponad 1100 takich spraw zamrożonych. Każdego dnia te osoby [neosędziowie] mnożą te odszkodowania, które będą musieli płacić wszyscy obywatele.

- Powiem prezydentowi tak: panie prezydencie, jeśli pan nie chce z nami razem tego zreformować, to odpowiedzialność spadnie na pana – dodał szef resortu sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Nie ma rozwodu, bo orzekał neosędzia. Minister Żurek: coś bardzo niepokojącego
Reklama
Reklama

Minister Żurek: spotkam się z prezydentem, jeśli taka będzie wola

Minister Żurek został zapytany, czy ma plany B, a nawet C  na wypadek weta prezydenta, odpowiedział, że „musi mieć plany”. Przyrównał je jednak do protezy, z którą można chodzić, ale nie tak komfortowo jak na własnej nodze czy z własnymi zębami. Zaznaczył, że przede wszystkim chciałby pokazać, iż przygotowane przez jego resort ustawy to „najkrótsza droga, najlepsza, zgodna z wszystkimi orzeczeniami sądów europejskich i naszego Sądu Najwyższego”.

Przyznał, że jeszcze nie rozmawiał z prezydentem na temat tych ustaw. Zadeklarował, że spotka się z prezydentem, jeśli taka będzie jego wola. - Ale ona musi wyjść ze strony prezydenta, bo ja nie mogę robić „puk, puk, ja minister Żurek chciałbym z panem porozmawiać”. Prezydent musi wiedzieć, jaka jest waga tych ustaw – zaznaczył minister Waldemar Żurek. 

 

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Sądy i trybunały
Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo
Konsumenci
Karnety na siłownię z pułapką. Prezes UOKiK stawia zarzuty
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama