Minister odniósł się na portalu X do doniesień portalu Prawo.pl o postanowieniu Sądu Rejonowego w Giżycku z 12 stycznia 2026 r. oddalającym wniosek rozwodników o podział majątku wspólnego. Sędzia z Giżycka argumentował, że żadnego rozwodu nie ma, a zatem nie ma też ustania wspólności majątkowej i nie może być podziału majątku. Powód? W składzie orzekającym o rozwodzie zasiadał neosędzia powołany z rekomendacji upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa. Orzeczenie o rozwiązaniu małżeństwa, które wydał, należy więc uznać za nieistniejące.
Waldemar Żurek: obywatele nie mogą płacić za bezprawie
„Kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli. W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego. To nie jest wymyślony problem. Wadliwe powołania sędziowskie z lat 2018-2025 realnie destabilizują orzecznictwo, generują chaos w sądach i prowadzą do sytuacji, w których ludzie po latach nie wiedzą czy ich wyroki istnieją” - napisał na X Waldemar Żurek.
Jak podkreślił minister, „obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo” i „ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu”.
- Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem. Dlatego ten problem musi zostać rozwiązany systemowo – przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych. Bez tego chaos będzie narastał – napisał szef resortu sprawiedliwości.