- W przyszłym tygodniu złożę do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją obowiązku właściciela posesji do sprzątania i odśnieżania publicznego chodnika, który bezpośrednio przylega do jego działki – zdradza prezes Manowska w rozmowie z „Rzeczpospolitą".
Kto powinien odśnieżać publiczne chodniki? Możliwa duża zmiana
Chodzi o art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zgodnie z tym przepisem właściciele nieruchomości mają obowiązek „uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych”.
Przepisy te oznaczają, że właściciel działki, wzdłuż której biegnie chodnik, musi zadbać o jego odśnieżenie, usunięcie błota czy liści tak, aby można było się po nim bezpiecznie poruszać. I właśnie z tą zasadą nie zgadza się I prezes Sądu Najwyższego.
- W XXI wieku nie do przyjęcia jest, żeby właściciel posesji miał za swoje pieniądze odśnieżać czy sprzątać publiczny chodnik. Państwo nie może nakładać na obywateli takich obowiązków, nie może ich zobowiązywać do odpowiadania za nieruchomość, która nie jest ich własnością – przekonuje prezes Manowska.
Czytaj więcej
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciło się do Ministerstwa Rozwoju i Technologii o zajęcie s...