Z tego artykułu się dowiesz:
- Jaką rolę odgrywa Polska w międzynarodowej odbudowie Ukrainy?
- Dlaczego Ukraine Recovery Conference w Gdańsku jest kluczowa dla polskiego biznesu?
- Jakie znaczenie mają plany inwestycyjne Polski w Ukrainie dla współpracy międzynarodowej?
- Jakie są oczekiwania Polski wobec zagranicznych inwestycji związanych z odbudową Ukrainy?
– Polski nie da się pominąć – mówi o roli naszego kraju w odbudowie Ukrainy i związanych z tym inwestycjach Eliza Zeidler, wiceminister aktywów państwowych. Polska będzie gospodarzem Ukraine Recovery Conference, prestiżowej międzynarodowej konferencji, która do Gdańska w dniach 25-26 czerwca przyciągnie około sześć tysięcy gości, w tym czołowych polityków Polski, Ukrainy, Unii Europejskiej i szefów strategicznych spółek. Tym razem będzie to Gdańsk i Amber Expo, wcześniej takie konferencje odbyły się już w Lugano, Londynie, Berlinie i Rzymie.
Czytaj więcej
Szybka trasa od granicy Szeginie–Lwów będzie pierwszym wspólnym projektem wspierającym odbudowę. W planach współpraca przy produkcji dronów w Polsc...
Czego można się spodziewać na konferencji Ukraine Recovery Conference w Gdańsku?
Jakie znaczenie ma ta konferencja dla polskiego biznesu, prywatnego i państwowego? Jak słyszymy w Ministerstwie Aktywów Państwowych, zainteresowany inwestycjami w Ukrainie jest m.in. Orlen, ale także inne spółki energetyczne i o znaczeniu strategicznym. W konsultacjach w sprawie obszarów zainteresowania polskich firm na Ukrainie brało udział ok. 20 spółek państwowych.
Ministerstwo Aktywów Państwowych, które współorganizuje tę konferencję, wchodzi w skład rządowego Komitetu Sterującego, któremu szefuje minister finansów Andrzej Domański. Minister Zeidler jest jego zastępcą, w Komitecie jest także Paweł Kowal, szef Rady do spraw Współpracy z Ukrainą, a także Wojciech Balczun, minister aktywów. Koordynatorką zespołu odpowiedzialnego za organizację wydarzenia jest Eliza Zeidler. Sekretarzem Komitetu Sterującego jest zaś Bogdan Zawadewicz, dyrektor Biura Analiz Ryzyka Geopolitycznego w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Czytaj więcej
Nie możemy zdradzić ludzi, którzy od czterech lat żyją w realiach frontu. Stawka geopolityczna jest ogromna - mówi Arvils Ašeradens, minister finan...
Jak słyszymy w resorcie aktywów państwowych, konferencja już cieszy się zainteresowaniem zagranicy. Udział zapowiadają politycy włoscy i ich biznes, firmy francuskie, które, podobnie jak firmy brytyjskie, brały już udział we wcześniejszych trójstronnych konsultacjach z Polską i Ukrainą.
Czytaj więcej
Choć położenie geograficzne jest ważnym atutem dla udziału Polski w procesie odbudowy Ukrainy, to jednak absolutnie nie powinniśmy ograniczać się d...
Zainteresowanie tematem wykazuje nawet prorosyjska ostatnio Słowacja, z kolei Czechy nie wysyłają żadnych sygnałów, natomiast z krajów skandynawskich bardzo zainteresowana jest Szwecja, która chciała nawet przejąć organizowanie tej konferencji. Organizatorzy zakładają, że Amerykanie też będą, choć „trudno powiedzieć, jak to będzie wyglądało na poziomie politycznym”. Co zaskakuje, Chiny nie wykazują zainteresowania udziałem w konferencji, choć mają być już aktywni w samej Ukrainie. Forum będzie miało część polityczną, biznesową, targową, warsztaty oraz możliwość rezerwacji przestrzeni na spotkania bilateralne.
Co chce Polska osiągnąć dzięki tej konferencji?
Polska chce w Gdańsku podpisać umowy międzyrządowe o projektach polskich w Ukrainie, by „zarezerwować” pewne obszary, słyszymy w MAP. W prace zaangażowana jest Agencja Rozwoju Przemysłu.
Polska nie tylko chce być inwestorem na terenie Ukrainy. Chce też namówić, w tym wskazując na względy bezpieczeństwa, zachodnie firmy, żeby swoje huby logistyczno-transportowe zakładały u nas, blisko granicy z Ukrainą. Mocno liczy na to, jak słyszymy w MAP, cała wschodnia Polska. Regiony, które na wojnie mocno ucierpiały pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, liczą na centra logistyczne, biura i fabryki z krajów azjatyckich, bo z ich perspektywy jest to dużo bardziej bezpieczne. Jednak nie jest to takie pewne, bo, jak mówiła na spotkaniu minister Zeidler, korporacje czasem uważają, że dla nich bezpiecznie jest ewentualnie na naszej zachodniej granicy i mogą nie dostać zgód korporacyjnych na inwestowanie w głębi i na wschodzie Polski.
MAP pracuje obecnie nad ofertą dla biznesu, bada też zapotrzebowanie i zainteresowanie polskich spółek prywatnych i państwowych, współpracuje przy tym z organizacjami parasolowymi, jak KIG, Lewiatan, BCC i inne. Już widać, że zainteresowanie jest duże i w wielu obszarach – eksportu, firm budowlanych, zbrojeniowych.
Czytaj więcej
– W imieniu narodu polskiego chylę czoła przed wszystkimi, którzy polegli w obronie niepodległej Ukrainy, w obronie naszej wspólnej europejskiej cy...
Jednym z narzędzi, które mają wspierać inwestowanie, jest tworzony także przez polskie instytucje i kapitał Europejski Fundusz Flagowy na rzecz Odbudowy Ukrainy. To fundusz wspierany przez Komisję Europejską – za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego – a także przez Francję, Niemcy i Polskę. Ten fundusz ma kapitał początkowy 220 mln euro, zamierza pozyskać nawet 500 mln euro do 2026 r. na rozwój ekosystemu private equity na Ukrainie. Ma on przyciągać nowy kapitał i ułatwiać synergię z istniejącymi podmiotami rynkowymi.
Tematem spotkania ma być też przyszłe członkostwo Ukrainy w UE. Ten temat nadzoruje MSZ.
Na spotkaniu z organizatorem konferencji zgłaszane były też zastrzeżenia biznesu: firmy z jednej strony mówią o potrzebie jednego ośrodka kontaktowego i doceniają rolę tej konferencji, która debatę o wyzwaniach gospodarczych może wznieść na niezbędny poziom polityczny, ale z drugiej strony obawiają się, że kwestie polityczno-dyplomatyczne zdominują kwestie gospodarcze.