Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oddziałuje na gospodarki krajów Europy Środkowo-Wschodniej?
- Jakie są główne przyczyny wrażliwości regionu na wahania międzynarodowych cen surowców energetycznych?
- Które kraje Europy Środkowo-Wschodniej wykazują największą, a które najmniejszą odporność na potencjalne szoki cenowe?
- Jakie czynniki makroekonomiczne i strukturalne modyfikują wpływ szoków cenowych na gospodarki regionu?
Konsekwencje wojny w Iranie pozostają wysoce niepewne i będą zależeć od jej trwania oraz reakcji cen ropy naftowej i gazu w Europie. – W naszym scenariuszu bazowym ceny ropy naftowej i gazu ziemnego zaczną spadać z obecnych poziomów w III kw. 2026 r., ograniczając wpływ makroekonomiczny. Bardziej wyraźny i długotrwały szok mógłby mieć bardziej negatywny wpływ na Europę Środkowo-Wschodnią – uważają ekonomiści UniCredit.
Czytaj więcej
Jest kolejny wygrany wojny USA i Izraela z Iranem. Obok Rosji także Chiny robią teraz interesy życia. Państwo Środka eksportuje rekordowe ilości pa...
Polska, Czechy i Serbia są mniej narażone
W większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej produkty naftowe i gaz ziemny pozostają największymi składnikami końcowego zużycia energii. Metoda bilansu energetycznego Eurostatu – energia elektryczna i ciepło sieciowe (ciepło sprzedawane za pośrednictwem sieci) są ponownie przypisywane do paliw wejściowych użytych do ich produkcji – ujawnia strukturę wydobycia (upstream) stojącą za zużyciem końcowym. Niewielka część „importu energii elektrycznej” wskazuje na udział energii pochodzącej z importu netto w końcowej produkcji. Łączny udział ropy naftowej i gazu jest dominującym składnikiem w większości krajów – zazwyczaj w przedziale 55–75 proc. – co sprawia, że region jest narażony na ciągłe wahania międzynarodowych cen energii. Podobna sytuacja ma miejsce w całej UE, gdzie udział ten wynosi 63 proc. – Jednak struktura ta różni się w poszczególnych krajach Europy Środkowo-Wschodniej – piszą przedstawiciele UniCredit. I wyliczają. Rumunia i Chorwacja znajdują się w górnym przedziale, podobnie jak Węgry, które zużywają znaczną ilość gazu do ogrzewania i przemysłu. Słowenia i Słowacja znajdują się bliżej środka przedziału, podobnie jak Bułgaria, której miks energetyczny zawiera znaczący komponent jądrowy. Polska, Czechy i Serbia są mniej narażone, głównie dlatego, że węgiel kamienny i brunatny nadal dominują w wytwarzaniu energii elektrycznej i ogrzewaniu sieciowym. W przypadku Bośni i Hercegowiny ekspozycja jest amortyzowana przez odnawialne źródła energii. W sektorze odnawialnych źródeł energii, wkład w ogrzewanie w Europie Środkowo-Wschodniej pochodzi głównie z biomasy stałej (drewno, pelety i inne biopaliwa), a nie z energii wiatrowej czy słonecznej; zmniejsza to ich bezpośredni wpływ na globalne ceny gazu, ale rodzi lokalne obawy dotyczące jakości powietrza i zrównoważonego rozwoju.
Czytaj więcej
Konsekwencje ataku USA i Izraela na Iran są dla finansów Kremla ogromnym wsparciem. Donald Trump dopuścił rosyjski surowiec do legalnego handlu, da...
Bardziej wyraźny i długotrwały szok mógłby mieć istotny wpływ na region
Ponieważ większość gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej jest importerami netto ropy naftowej i gazu, region pozostaje narażony na zewnętrzne szoki cenowe. Wskaźnik zależności importowej Eurostatu – definiowany jako import minus eksport podzielony przez dostępną energię brutto – jest bliski 100 proc. dla ropy naftowej w praktycznie wszystkich gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej i bardzo wysoki dla gazu ziemnego w większości krajów. Rumunia stanowi główny wyjątek w zakresie gazu dzięki znacznej produkcji krajowej, a Chorwacja stanowi wyjątek wtórny, produkując około 20 proc. jej zużycia ropy naftowej i produktów ropopochodnych oraz 25 proc. jej zużycia gazu. Nawet w Rumunii produkcja krajowa jedynie częściowo łagodzi szok cenowy, ponieważ ceny podążają za wskaźnikami referencyjnymi, jednak łagodzi negatywny wpływ na bilans handlowy. – W naszym scenariuszu bazowym wpływ na gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej jest ograniczony, a wzrost PKB w większości krajów prognozowany jest na poziomie około 2-3 proc., chociaż dostosowania fiskalne obciążają wzrost w Rumunii, na Słowacji i na Węgrzech, gdzie spodziewamy się niższych stóp wzrostu. Jednak bardziej wyraźny i długotrwały szok mógłby mieć istotny wpływ na region – uważają ekonomiści. Ich zdaniem konsekwencje zależeć będą od stopnia złagodzenia wpływu inflacji na gospodarkę poprzez działania regulacyjne, udziału dużych, energochłonnych sektorów przemysłu, podatności makroekonomicznych, takich jak nierównowagi zewnętrzne i fiskalne, oraz dostępności buforów fiskalnych i walutowych.