Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nastroje w niemieckim biznesie i wskaźniki dobrobytu w Niemczech się pogorszyły?
- Jaka jest pozycja polityczna kanclerza Friedricha Merza i jak wpływa ona na bieżące wydarzenia?
- Dlaczego zapowiadane reformy gospodarcze w Niemczech nie przynoszą oczekiwanych rezultatów?
- Co dzieje się w kluczowych sektorach niemieckiego przemysłu?
Głównym tematem niemieckiej prasy są przeciągające się reformy niemieckiego budżetu i niedziałające dopłaty do paliw. Tabloidy relacjonują też na żywo walkę o życie wieloryba, który wpłynął na Bałtyk. Kanclerz Friedrich Merz też walczy o życie – w wymiarze politycznym. Właśnie zajął dalekie 20. miejsce w rankingu popularności niemieckich polityków, wyprzedzony nawet przez dwóch działaczy skrajnie prawicowej AfD. Tymczasem ekonomiści ostrzegają już wprost przed kryzysem.
Czytaj więcej
Alternatywa dla Niemiec (AfD) ustanowiła nowy rekord poparcia w najnowszym sondażu instytutu INSA przeprowadzonym na zlecenie dziennika „Bild”. Skr...
Rząd (ponownie) zapowiada reformy – do wakacji
„Upadek Merza” – tak tabloid „Bild” zatytułował swój ranking polityków, co oddaje ośmieszająco wręcz niską pozycję kanclerza w tym zestawieniu. Ranking dość dobrze oddaje niemieckie nastroje, oparte na stanie gospodarki. Rośnie rozczarowanie kanclerzem, który doskonale się zapowiadał, ale „nie dowozi” obiecanych reform, które miały stać się kołem zamachowym niemieckiej gospodarki. Jednocześnie geopolityka i rosnąca pozycja zbrojeniówki wyniosły na pierwsze miejsce rankingu szefa resortu obrony Borisa Pistoriusa (SPD).
Jeszcze w marcu pisaliśmy, że Niemcy biorą oddech po kryzysie, co było bardzo ważną, dobrą wiadomością dla polskich eksporterów. Wskazywały na to świetne dane za grudzień z niemieckiego przemysłu. Niestety, na zapowiedziach na razie się skończyło. Przemysł tnie produkcję, pieniądze z wielkiego, nowo zaciągniętego długu nie trafiły jeszcze na inwestycje infrastrukturalne, a motoryzacja nadal grzęźnie w kryzysie – Volkswagen zapowiedział redukcję 50 tys. miejsc pracy w samych Niemczech.
Czytaj więcej
Niemcy szykują się do poważnej reformy budżetu. Niemiecki instytut badawczy ifo chciał policzyć, ile kraj kosztują zasiłki, ale nie był w stanie –...
Prognozy wzrostu lecą w dół, gwałtownie rosną ceny energii
– Sytuacja uległa pogorszeniu w związku z obecnymi wydarzeniami (wojna na Ukrainie, cła w USA, działania wojenne Izraela i USA przeciwko Iranowi). Prognozy wzrostu gospodarczego zostały skorygowane w dół przez wiodące instytuty, a ceny energii znów gwałtownie rosną – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Roland Verwiebe, ekonomista z Uniwersytetu w Poczdamie. – Rząd uruchamia program oszczędnościowy w sektorze socjalnym, inwestuje się m.in. w projekty zbrojeniowe. Nie rozwiąże to problemów gospodarczych kraju ani nie zlikwiduje deficytów w infrastrukturze publicznej – wskazuje prof. Verwiebe.
Czytaj więcej
„Iran właśnie poinformował nas, że znajduje się w »stanie rozpadu«” - napisał w portalu Truth Social prezydent USA Donald Trump. Dodał, że Iran ocz...
Produkcja w przemyśle spadła w lutym 2026 r. o 0,3 proc. m/m, wynika z danych niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego. Produkcja w trzech miesiącach od grudnia 2025 r. do lutego 2026 r. była o 0,4 proc. niższa niż w poprzednich trzech.
Na ujemny wynik lutego największy wpływ miały spadki produkcji w budownictwie (-1,2 proc.), w sektorze sprzętu komputerowego, elektroniki i produktów optycznych (-3,9 proc.) oraz w przemyśle farmaceutycznym (-4,4 proc.). Produkcja dóbr konsumpcyjnych zmalała przy tym o 1,5 proc. Pozytywnie zaskoczył natomiast przemysł motoryzacyjny (+1,7 proc.). Odbicie widać w portfelu zamówień w przetwórstwie przemysłowym: w lutym 2026 r. o 1 proc. m/m. W relacji rocznej portfel zamówień urósł o 7,5 proc.
Czytaj więcej
Niemiecki przemysł po długim okresie słabości zaczyna wysyłać sygnały ożywienia. Dla Berlina to nadzieja na wyjście z marazmu, dla Warszawy — poten...
Nastroje w gospodarce są jednak najgorsze od 2020 r., czyli pierwszej silnej fali pandemii koronawirusa i lockdownów. Indeks klimatu biznesowego ifo spadł w kwietniu do 84,4 pkt. z 86,3 pkt. w marcu, najniżej od maja 2020 r. Przedsiębiorstwa są coraz bardziej pesymistycznie nastawione, na co silny wpływ ma zarówno kryzys irański, jak i wewnątrzniemiecki. Pesymizm jest silny zwłaszcza w przemyśle chemicznym i w logistyce. W handlu detaliści obawiają się ograniczania zakupów z powodu rosnącej inflacji. W budownictwie nastroje się załamały – spadły o prawie 10 pkt.
Niemiecki dobrobyt słabnie od początku pandemii. – Od co najmniej 2020 r. wiele wskaźników dobrobytu wykazuje tendencję spadkową lub przynajmniej stagnację. Bez daleko idących reform istnieje ryzyko, że dobrobyt w Niemczech spadnie lub że niemiecka ludność zostanie pominięta w globalnym wzroście dobrobytu – mówi prezes ifo Clemens Fuest. Ale wskazuje, że idea społecznej gospodarki rynkowej nie jest przestarzała. Przeciwnie, jest bardziej na czasie niż kiedykolwiek.
Jakie reformy zapowiada Berlin?
Rosną naciski na reformy, które wciąż są zapowiadane, natomiast nie widać ich efektów. Kilka dni temu koalicja rządowa CDU, CSU i SPD uzgodniła obniżenie podatku od paliw o 17 centów za litr na maj i czerwiec. Gestem dla przemysłu motoryzacyjnego jest odrzucenie planowanego na 2027 r. zaostrzenia norm emisji CO2 dla hybryd. Dzięki temu „z całkowitą otwartością technologiczną przystępujemy do dalszych dyskusji w Brukseli” – powiedział Merz.
Ma zostać uchwalona reforma ubezpieczenia zdrowotnego, „jedna z największych reform państwa socjalnego”. „Poprzez te działania koalicja rządowa zamierza w perspektywie krótkoterminowej odciążyć obywateli oraz gospodarkę, a jednocześnie zapoczątkować reformy strukturalne” – napisał niemiecki rząd w oświadczeniu.
Czytaj więcej
Niemieckie służby przeprowadziły wielką operację wymierzoną w gangi motocyklowe. 1 200 funkcjonariuszy uderzyło w struktury grupy Hells Angels w Na...
Problem w tym, że gospodarka czeka na reformy już od jesieni. Nie ma śladu po dwóch przebłyskach poprawy nastrojów z początku rządów Friedricha Merza. Reformy, trudne, ale potrzebne cięcia, by gospodarka wróciła na ścieżkę wzrostu, zapowiadał jeszcze w kampanii wyborczej. – To miało się wydarzyć szybko, ale od roku obserwujemy bardziej zapowiedzi, niż czyny – mówi „Rzeczpospolitej” dr Łukasz Jasiński, analityk z PISM. Zapowiadano na 2025 r. „jesień reform”, ale z dużego ich pakietu większość albo utknęła w uzgodnieniach koalicyjnych, albo została ograniczona. Przykładem jest reforma systemu świadczeń socjalnych i Bürgergeld, w której głównie... zmieniono nazwę świadczenia. – Hasło „jesieni reform” nie zostało zrealizowane i to jest poważną rysą na wizerunku rządu. Uznano to za dowód słabości Merza jako kanclerza – mówi Jasiński.
Społeczeństwo oczekuje reform, ale sama konstrukcja tzw. wielkiej koalicji CDU/CSU–SPD sypie piach w tryby. Na przedłużającym się kryzysie zyskuje izolowana przez resztę skrajnie prawicowa AfD, która właśnie osiągnęła rekordowe 28 proc. poparcia.
Pakiet finansowy, który miał być kołem zamachowym gospodarki, przyjęto już w ub.r., pieniądze miały iść na szeroko pojętą infrastrukturę: drogi, szkoły, koleje, Bundeswehrę. Jest finansowany z nowych długów, ale jak dotąd, część tych pieniędzy albo nie trafiła jeszcze do beneficjentów, albo, jak wykazują raporty ekonomistów, idzie na dokończenie starych inwestycji lub po prostu na łatanie budżetów, wbrew założeniom pakietu.
Prace trwają, wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil zapowiedział powołanie rady ekspertów, która ma doradzać, jak najskuteczniej gospodarować funduszami z pakietu. – Obecnie jednak nie widać pozytywnych efektów, także z przyczyn obiektywnych, bo przygotowania do dużych inwestycji są skomplikowane biurokratycznie. Istnieje jednak ryzyko, iż środki te zostaną zmarnotrawione i za kilka lat Niemcy zostaną z dużym długiem i rachitycznym wzrostem gospodarki – mówi Jasiński.
Motoryzacja tnie i szuka nowych szans
W motoryzacji dzieją się zaskakujące rzeczy. Z jednej strony, trwa kryzys, kolejne koncerny, jak teraz Volkswagen, zapowiadają gigantyczne cięcia produkcji i zatrudnienia, by znaleźć pieniądze na inwestycje i walkę z tzw. chińskim szokiem. Widać coraz bardziej kreatywne poszukiwania rozwiązań, niektóre zakłady będące na krawędzi bankructwa przestawiają się na produkcję zbrojeniową. Przykładem jest fabryka wagonów w Görlitz, wykupiona przez KNDS – ma teraz produkować podzespoły do czołgów. W innej, na nowo otwartej fabryce produkowane są drony dla Ukrainy. To jedna z niewielu dobrze ocenianych zmian w polityce – Niemcy ostatecznie odwrócili się od Rosji i stali się najważniejszym wsparciem Ukrainy. Są też głównym orędownikiem nowych umów o wolnym handlu, w tym z Mercosurem, bo gospodarka oparta na eksporcie pilnie szuka nowych rynków zbytu w czasach wojen handlowych.