Reklama

Niemcy łapią oddech po kryzysie? Polska może na tym dużo zyskać

Niemiecki przemysł po długim okresie słabości zaczyna wysyłać sygnały ożywienia. Dla Berlina to nadzieja na wyjście z marazmu, dla Warszawy — potencjalny impuls eksportowy, który może przełożyć się na szybszy wzrost całej gospodarki.
500 mld euro na inwestycje. Czy Niemcy wyciągną Polskę w górę?

500 mld euro na inwestycje. Czy Niemcy wyciągną Polskę w górę?

Foto: Krisztian Bocsi/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski i Niemiec na ten rok?
  • Co wskazują najnowsze dane dotyczące aktywności niemieckiego przemysłu?
  • Jakie zmiany w polityce finansowej Niemiec mogą wpłynąć na ich gospodarkę?
  • Jak Polska i Niemcy współpracują gospodarczo oraz jakie są tego korzyści?

Polska może w tym roku rosnąć najszybciej z dużych krajów UE, PKO BP spodziewa się nawet 4 proc. PKB, gdy MFW spodziewa się wzrostu niemieckiej gospodarki sięgającego 1 proc. PKB. Już to (i dane za grudzień) budzi entuzjazm, że główna gospodarka UE wychodzi z marazmu. Polska za rozwój Niemiec powinna mocno trzymać kciuki i to we własnym interesie.

Czytaj więcej

Niemcy redukują zatrudnienie. Motoryzacja w największym kryzysie od lat

Niemcy się budzą ze złego snu? 

Grudniowe dane dotyczące zamówień niemieckiego przemysłu wywołały w Niemczech pełen zaskoczenia entuzjazm. – Po długim kryzysie niemiecki przemysł najwyraźniej wraca do normy. W grudniu liczba zamówień dla firm wzrosła tak mocno, jak tego nie widziano od dwóch lat – pisze niemiecka redakcja Tagesschau.

– Widzimy wzrost aktywności przemysłowej w Niemczech, długo tego nie było – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Leo Mausbach, starszy konsultant, doradztwo inwestycyjne AHK. – Być może jest to koniec długiego okresu spowolnienia gospodarczego, przez który przechodziła niemiecka gospodarka.

Reklama
Reklama

Liczba zamówień w przedsiębiorstwach przemysłowych wzrosła w grudniu 2025 r. o 7,8 proc. wobec listopada. To czwarty z rzędu wzrost, poprawiły się też nastroje w niemieckim przemyśle eksportowym, indeks oczekiwań eksportowych według instytutu IFO wzrósł w lutym do +2,6 punktu z -0,8 punktu w styczniu. Nadzieje na wzrost eksportu ożywiły motoryzację, spadku eksportu, m.in. z uwagi na chwiejną politykę celną USA, spodziewa się natomiast przemysł chemiczny.

To ogromna zmiana, jeszcze w grudniu IFO ocenił, że w 2025 r. klimat biznesowy w Niemczech był znacznie poniżej wyników z poprzednich lat, brak strukturalnych reform budził rozgoryczenie przemysłu. Drgnięcie w nastrojach opiera się dziś na realnych podstawach, bo Niemcy dokonały cichej, dalekosiężnej rewolucji swoich finansów – postanowiły poluzować swoje zasady deficytu budżetowego i finansować z tego inwestycje w infrastrukturę i uzbrojenie. Analiza Ośrodka Studiów Wschodnich wskazuje dodatkowo, że siłą napędową zmian w niemieckiej gospodarce będzie wyłączenie finansowania wydatków na obronność przekraczających 1 proc. PKB z tzw. hamulca długu. To sfinansuje modernizację Bundeswehry, obronę cywilną, wywiad oraz wsparcie dla atakowanych państw. Kraje związkowe będą mogły się zadłużać do 0,35 proc. PKB. Powołano też 12-letni pozabudżetowy fundusz 500 mld euro na inwestycje w infrastrukturę i klimat.

Czytaj więcej

Niemcy chcą zbudować najsilniejszą armię Europy. Zrobiono pierwszy krok

Jaki to ma związek z Polską?

Od wzrostu niemieckiego PKB zależy polski wzrost eksportu do tego kraju. – Niemcy grają dla polskiej gospodarki zdecydowanie większą rolę niż wynikałoby tylko z danych o eksporcie – mówi Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan. Do Niemiec trafia ok. 28 proc. wartości polskiego eksportu, ale nie produkty końcowe, a głównie komponenty produkcyjne – części maszyn, samochodów, elektroniki, metale. – W praktyce polskie firmy współuczestniczą w wytwarzaniu towarów, które niemieckie przedsiębiorstwa sprzedają na świecie. Nasze gospodarki funkcjonują jak jeden organizm produkcyjny, a Niemcy są nie tyle rynkiem zagranicznym, co zewnętrzną częścią polskiego przemysłu – zauważa Zielonka. Skalę powiązań gospodarczych potwierdza fakt, że Niemcy są wciąż największym inwestorem zagranicznym w Polsce, odpowiadając za jedną piątą bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Polskie firmy zaś przechodzą od handlu do inwestycji i coraz częściej zakładają w Niemczech oddziały, magazyny oraz spółki, zwłaszcza w logistyce, budownictwie, meblarstwie i usługach IT. – Silny złoty i problemy płynnościowe niemieckich firm sprawiają, że mamy obecnie „okienko pogodowe” na dokonywanie przejęć za Odrą, to kolejna „odnoga” naszej ekspansji – mówi Zielonka.

Czytaj więcej

Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy

Niemcy to widzą. – W Niemczech dostrzega się fakt, że polskie przedsiębiorstwa coraz częściej dokonują przejęć na tamtejszym rynku. Zmniejsza się ta asymetria, co poprawia jakość bilateralnych relacji handlowych – mówi Leo Mausbach z AHK. Bogacąca się Polska staje się już nie tylko hubem produkcyjnym, ale coraz ważniejszym celem niemieckiego eksportu – czwartym co do wielkości rynkiem zbytu, wyprzedzamy nawet Chiny. Inwestorzy też inaczej patrzą, już nie jak na kraj taniej siły roboczej. – Są kraje w Europie Płd.-Wsch., gdzie płace są znacznie niższe. Jednak dużymi atutami Polski w oczach niemieckiego biznesu pozostają dojrzałość rodzimego przemysłu oraz bliskość geograficzna i kulturowa – mówi Mausbach i wskazuje, że Polska niesie ze sobą w oczach biznesu mniej kosztownych ryzyk.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polskie firmy ruszają na świat. Rekordowy wzrost inwestycji zagranicznych

Polska powinna obserwować kierunek niemieckiego rozwoju. – Jest reguła, że jeśli Niemcy osiągną 0,5 proc. wzrostu PKB, to nasz eksport do nich wzrośnie o 2 proc. Ale jeśli oni dojdą do 1,5 proc. wzrostu PKB, to Polska zanotuje wzrost sprzedaży do Niemiec o 6 proc. – tłumaczy te zależności Piotr Soroczyński. – W Niemczech to absolutnie nie jest stagnacja. Oni mają głęboką wewnętrzną restrukturyzację swojej gospodarki, część gałęzi wypada lub się wygasza, a część wchodzi w to miejsce. Cierpi niemiecka motoryzacja, chemia, ciężkie AGD, RTV. Kłopot jest taki, że oni są na rozdrożu i nie bardzo wiedzą, gdzie chcą dojść, natomiast my musimy to śledzić, żeby wiedzieć, co im będziemy mogli dostarczyć za 5 lat – mówi Soroczyński.

Gospodarka
Silny wzrost, słabe finanse. Fitch utrzymuje rating Polski z negatywną perspektywą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gospodarka
Norwegia murem za Ukrainą. Nowa pomoc już w drodze
Gospodarka
Polska centrum odbudowy Ukrainy. Do Gdańska przyjadą liderzy UE i wielki biznes
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Gospodarka
Kreml maluje wzrost, społeczeństwo czuje recesję. Rosja w pułapce sankcji
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama