– W 2025 r. otoczenie makroekonomiczne zapewniło stabilne podstawy, które umożliwiają patrzenie z optymizmem na dalszy rozwój mikroprzedsiębiorstw oraz firm z sektora MŚP w Polsce – ocenia dr Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej. – Na taki scenariusz wpływ mają m.in. rosnąca siła nabywcza Polaków, wyższe realne wynagrodzenia oraz poprawiająca się zdolność kredytowa, co może przełożyć się na wzrost sprzedaży w branżach usługowej i handlowej – dodaje.
Jak wynika z danych BIK, w 2025 r. sprzedaż kredytów inwestycyjnych dla firm z sektora MŚP urosła o ponad jedną trzecią, co sugeruje rosnącą pewność biznesu co do przyszłej koniunktury. Widać to zarówno m.in. w budownictwie, jak i usługach.
Lepsze wskaźniki
Również inne dane pozwalają wyciągać ostrożnie optymistyczne wnioski. Jak wynika m.in. z Szybkiego Monitoringu NBP, sytuacja ekonomiczna firm, choć pozostaje osłabiona, to stopniowo się poprawia. Powoli poprawiają się też wskaźniki ogólnego klimatu koniunktury, mierzone przez GUS, acz sytuacja silnie różni się tu między branżami. O ile duży optymizm widać m.in. w branżach usługowych (np. IT, sektor finansowy), o tyle w przemyśle i budownictwie – mimo trendu wzrostowego – wciąż jeszcze dominują obawy. Przykładowo w styczniu wskaźnik koniunktury w przetwórstwie przemysłowym wyniósł -4,1 pkt. Choć więc wciąż nieco więcej firm deklarowało pogorszenie sytuacji niż jej poprawę, to i tak był to najlepszy wynik od ponad czterech lat.
Zgodnie z opracowaniem Dun & Bradstreet wskaźnik optymizmu przedsiębiorców w Polsce w pierwszym kwartale 2026 r. wybił do poziomu 7 proc., co oznacza przewagę pozytywnych nastrojów w biznesie. Jeszcze pod koniec 2025 r. miara ta była pod kreską. Optymizm jest szeroko rozlany: widać go zarówno w branżach usługowych, jak i np. w przemyśle.
Silny konsument
Stopniowa poprawa sytuacji firm i widoków na przyszłość jest zbieżna z danymi i prognozami dla gospodarki. Polska ze wzrostem PKB w okolicach 4 proc. r./r. jest w szczycie cyklu koniunkturalnego lub blisko niego. Rośniemy w zasadzie najszybciej w UE i według prognoz instytucji międzynarodowych nie zmieni się to w najbliższych kwartałach. Motorem wzrostu gospodarczego w 2025 r. była konsumpcja prywatna, która urosła o 3,7 proc. r./r. Również w 2026 r. ta składowa wzrostu gospodarczego powinna być silna, prognozy analityków dla „Rzeczpospolitej” oscylują wokół dynamiki około 3,4 proc. r./r. Wsparciem jest realny wzrost przeciętnej płacy, obniżki stóp procentowych (tańszy kredyt) i wynikające z tych czynników najlepsze nastroje konsumentów od wybuchu pandemii – w tym skłonność do dużych zakupów. Jednocześnie warto zauważyć, że z roku na rok rośnie też rola sektora usług w zaspokajaniu potrzeb konsumentów.
W 2026 r. wysoka ma być też dynamika inwestycji, co związane jest m.in. z kumulacją środków unijnych. Średnie prognozy dla „Rzeczpospolitej” zakładają wzrost o około 9 proc. r./r. W tym roku szczególnie istotne będą dotacje z KPO. – Mamy spory potencjał związany m.in. z presją czasu dotyczącą wykorzystania tych środków – mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
Głównym silnikiem wzrostu inwestycji powinny być projekty publiczne, niemniej będą one ważnym stymulatorem także dla prywatnych firm. – Sektor publiczny własnymi siłami nie będzie w stanie realizować tych projektów. Siłą rzeczy sektor prywatny będzie do nich angażowany, a doświadczając rosnącego popytu na swoje towary i usługi, także będzie inwestował – zauważa Kurtek. Warto też pamiętać, że firmy prywatne mogą sięgać też po środki z KPO m.in. na projekty innowacyjne. A to coś, czego polska gospodarka łaknie. Decyzjom inwestycyjnym w 2026 r. powinno sprzyjać otoczenie niższych stóp procentowych i rosnącego popytu – zapewne głównie krajowego, acz biznes liczy też na poprawę u zagranicznych kontrahentów.
Dość pozytywne sygnały o liczbie zamówień eksportowych dostarczają choćby dane o PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Ponadto szerokiemu ożywieniu inwestycji firm prywatnych nie służy kilka czynników, m.in. rozdrobnienie polskiego biznesu. – Mamy w Polsce wysoki odsetek przedsiębiorstw małych, mikroprzedsiębiorstw i jednoosobowych działalności. Tam aktywność inwestycyjna, a także produktywność, są relatywnie niższe niż w większych firmach. Tam też możliwości inwestycyjne są mniejsze, szczególnie w zakresie projektów, które obarczone są większym ryzykiem – komentuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.
OPINIA PARTNERA CYKLU
Adam Manikowski - CEO, Żabka Polska business unit
Rozwój gospodarczy, wspierany przez wyższe płace, obniżki stóp procentowych i pozytywne nastroje konsumentów, powinien przyczynić się do dalszego wzrostu popytu w dłuższym okresie, również w sektorze sprzedaży detalicznej. Jednak awans Polski na arenie międzynarodowej nie ma już wyłącznie wymiaru makroekonomicznego. Coraz wyraźniej kształtują go zmieniające się preferencje nabywców, którzy stawiają na nowe technologie, innowacyjność oraz rozwiązania dopasowane do zindywidualizowanych potrzeb.
Współczesne sklepy segmentu convenience nie ograniczają się do sprzedaży towarów, rośnie także znaczenie usług gastronomicznych czy komplementarnych, takich jak możliwość odbioru i nadania paczek czy wypłaty gotówki. W efekcie zwiększa się skala działalności firm, które skutecznie wdrażają nowoczesne technologie, umożliwiając im adaptację do zmieniającego się rynku i wzrost konkurencyjności.
Działania Grupy Żabka opierają się na efektywnej infrastrukturze technologicznej. Dzięki niej należymy do najbardziej zaawansowanych cyfrowo detalistów w Europie, utrzymując wysoką efektywność finansową, co wspiera budowanie przewag rynkowych. Równocześnie Grupa testuje nowe obszary rozwoju, wykorzystując skalę operacyjną sieci jako platformę do pilotaży i szybkiego wdrażania innowacyjnych rozwiązań. Z ponad 12,3 tys. sklepów w Polsce i Rumunii na koniec 2025 r. planujemy dalszy wzrost o 1,3 tys. placówek rocznie, tak aby do końca 2028 r. sieć liczyła łącznie około 16 tys. sklepów.
Jednym z kluczowym filarów naszego modelu rozwoju są relacje z naszymi franczyzobiorcami, które stale staramy się umacniać. Franczyza Żabki pozostaje bardzo atrakcyjna, co przekłada się na zainteresowanie kandydatów dołączeniem do sieci. Mamy obecnie już ponad 10 000 franczyzobiorców, którzy nie tylko są przedsiębiorcami, ale i tworzą kolejne miejsca pracy. Co więcej, zadowolenie franczyzobiorców ze współpracy (potwierdzone przez stabilny i dodatni wskaźnik satysfakcji – NPS) sprawia, że z przekonaniem polecają nas innym, a to pozwala nam na dalszą dynamiczną ekspansję. ∑