Reklama

Silny wzrost, słabe finanse. Fitch utrzymuje rating Polski z negatywną perspektywą

Agencja ratingowa Fitch utrzymała rating Polski na poziomie A-, z perspektywą negatywną. Wydaje się, że – o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego – to przynajmniej do 2027 r. nic się w tej materii nie zmieni.
Siedziba Fitch Ratings w Canary Wharf w Londynie

Siedziba Fitch Ratings w Canary Wharf w Londynie

Foto: Michael Nguyen / NurPhoto / NurPhoto via AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co przewiduje agencja Fitch w kontekście wzrostu gospodarczego Polski do 2027 roku?
  • Jakie są prognozy dla deficytu finansów publicznych i długu publicznego Polski?
  • W jaki sposób sytuacja polityczna w Polsce wpływa na konsolidację fiskalną?
  • Kiedy analitycy przewidują możliwe zmiany ratingu Polski przez agencję Fitch?

Decyzja Fitch była spodziewana przez ekonomistów. – Perspektywa ratingu została obniżona do negatywnej we wrześniu 2025 r., a według metodologii agencji ratingowych minimalny czas na kolejny ruch [obniżenie ratingu albo podniesienie perspektywy – red.] to 1-2 lata – zauważa Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. – Agencja przygląda się kondycji i perspektywom polskiej gospodarki. One od ostatniego przeglądu nie uległy istotnym zmianom, więc nie było podstaw, aby cokolwiek zmieniać – dodaje.

Zresztą w podobnym tonie w rozmowie z „Rzeczpospolitą” tuż po wrześniowej obniżce perspektywy wypowiadał się Milan Trajkovic, główny analityk Fitch na Polskę. – Fitch zazwyczaj utrzymuje perspektywę przez okres od roku do dwóch lat. Obniżka ratingu na przykład za sześć miesięcy jest mało prawdopodobna, chyba że zobaczymy dalsze pogorszenie sytuacji fiskalnej lub makroekonomicznej – mówił.

Silny wzrost gospodarczy atutem w ocenie Fitch

O pogorszeniu sytuacji makroekonomicznej nie ma mowy. Wręcz przeciwnie: w trzecim kwartale 2025 r. PKB Polski urósł realnie o 3,8 proc. r/r, w czwartym o 4 proc. – najmocniej od trzech lat. Zresztą agencja Fitch w komunikacie po piątkowej decyzji ratingowej podkreśla dobre wyniki i perspektywy naszego wzrostu. Agencja wyraźnie podniosła prognozę wzrostu gospodarczego Polski w 2026 r. – do 3,6 proc. r/r (z 3,2 proc. według poprzednich szacunków). W 2027 r. nasza gospodarka ma rosnąć wolniej – o 2,9 proc. r/r – acz nadal powyżej prognozowanej mediany dla krajów z grupy ratingowej „A” (2,4 proc.).

Reklama
Reklama

Agencja dostrzega też silną pozycję zewnętrzną Polski, zauważając, że deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w 2025 r. umiarkowane 0,7 proc. To, jak wyjaśniono, odzwierciedla połączenie wyższego importu towarów i usług w związku ze wzrostem popytu krajowego oraz stopniowe odbicie eksportu. „Prognozujemy, że deficyt ten pozostanie umiarkowany – nieznacznie powyżej 1 proc. w latach 2026–2027 – i będzie w pełni pokrywany przez napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych netto” – napisano też w raporcie.

– Z punktu widzenia fundamentów gospodarczych agencje ratingowe nie powinny mieć obaw, że sytuacja finansów publicznych zacznie się gwałtownie pogarszać – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Słabym punktem pozostają finanse publiczne

Rysą na tym obrazie jest jednak oczywiście sytuacja fiskalna. Jak wyjaśniono w raporcie, brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, w połączeniu z nasilonymi wyzwaniami politycznymi w kraju, obniża zaufanie Fitch do ograniczenia tempa narastania naszego zadłużenia.

Agencja szacuje, że w 2025 r. deficyt sektora finansów publicznych Polski wyniósł 7 proc. PKB, wobec 6,5 proc. w 2024 r. Na kolejne lata przewiduje raczej niewielką konsolidację fiskalną: prognozuje spadek deficytu do raptem 6,2 proc. PKB w 2027 r. – wciąż wyraźnie poniżej średnich wartości historycznych i unijnego limitu 3 proc. Agencja zauważa też, że mediana deficytów dla krajów z ratingiem „A” jest wyraźnie niższa (2,9 proc.).

Dług publiczny w relacji do PKB wzrósł według Fitch w 2025 r. do 59 proc. PKB, z 55,1 proc. w 2024 r. Do 2027 r. ma podnieść się do 70 proc. PKB (przy medianie dla krajów z grupy ratingowej „A” 56 proc.). Agencja przewiduje dla nas też wzrost kosztów obsługi długu do 7 proc. dochodów w 2027 r. „To odzwierciedla relatywnie krótki średni termin zapadalności oraz rosnące potrzeby pożyczkowe brutto” – napisano.

Czytaj więcej

Wielka Brytania czuje na plecach oddech polskiej gospodarki
Reklama
Reklama

Agencja niezmiennie zwraca uwagę na trudne uwarunkowania polityczne w Polsce, niesprzyjające odważnej konsolidacji fiskalnej. Relacje między rządem a prezydentem określa mianem „zazwyczaj niesprzyjających współpracy, a momentami konfrontacyjnych”. „W ciągu pierwszych sześciu miesięcy urzędowania prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawy oraz sprzeciwiał się podwyżkom podatków i cięciom wydatków, zawężając przestrzeń dla działań konsolidacyjnych wykraczających poza te ujęte w Średniookresowym Planie Fiskalnym na 2024 r.” – napisano w komunikacie. Podkreślono, że dodatkowymi komplikacjami mogą być dynamika koalicyjna oraz zbliżanie się kolejnych wyborów parlamentarnych.

Kiedy możliwa zmiana ratingu Polski?

Zgodnie z komunikatem Fitch, rating Polski mógłby zostać obniżony w razie istotnie słabszych perspektyw wzrostu gospodarczego w średnim okresie (np. w wyniku pogorszenia konkurencyjności lub osłabienia otoczenia zewnętrznego). Drugim czynnikiem ryzyka jest brak stabilizacji relacji długu publicznego do PKB (z powodu niemożności wdrożenia działań konsolidacji fiskalnej, niższego wzrostu gospodarczego lub znaczącego wzrostu kosztów finansowania).

Z drugiej strony, gdyby agencja zyskała argumenty za tym, że działania konsolidacyjne są wystarczające do ustabilizowania relacji długu do PKB w średnim terminie, to mogłaby powrócić do stabilnej perspektywy ratingu.

– W mojej opinii– bazując na wypowiedziach analityków Fitcha – agencja nie dokona żadnych zmian ratingu Polski do wyborów parlamentarnych w 2027 r. I to mimo znaczącego pogorszenia perspektyw fiskalnych i prognoz braku istotnej poprawy do wyborów – komentuje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. – Oczekuję, że Fitch może obniżyć nam rating dopiero gdy zobaczy po wyborach, że nadal nic się nie dzieje w kwestii wyraźnej konsolidacji finansów publicznych – dodaje.

Podobnie zdanie wyraża Grzegorz Maliszewski z Banku Millennium. – Ewentualna korekta to według mnie perspektywa najwcześniej 2027 r. Zakładam, że do wyborów parlamentarnych nie dojdzie do żadnej zmiany. Dopiero po wyborach będzie można ocenić średnioterminowe perspektywy fiskalne: jaka będzie polityka nowego rządu – mówi.

Reklama
Reklama

Taka postawa zwiastuje brak szczególnej presji Fitch na ostre cięcie w finansach publicznych. Zresztą o takowej trudno też na razie mówić ze strony rynku: Ministerstwo Finansów nie ma żadnych problemów z plasowaniem polskiego długu, popyt na niego bije rekordy. Instytucje międzynarodowe dostrzegają silne fundamenty polskiej gospodarki: jej dywersyfikację, wielkość i równowagę w bilansie zewnętrznym Polski. W ostatnich dniach o zrównoważeniu naszego bilansu płatniczego informował m.in. amerykański bank Goldman Sachs, zauważając istotną poprawę naszej międzynarodowej pozycji inwestycyjnej netto. – Ta miara od około dekady poprawia się, dług zagraniczny w relacji do PKB drastycznie się obniżył. Udaje się zwiększać udział krajowej wartości dodanej w tym, co wytwarzamy w naszej gospodarce i co eksportujemy – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego.

Gospodarka
Norwegia murem za Ukrainą. Nowa pomoc już w drodze
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gospodarka
Polska centrum odbudowy Ukrainy. Do Gdańska przyjadą liderzy UE i wielki biznes
Gospodarka
Kreml maluje wzrost, społeczeństwo czuje recesję. Rosja w pułapce sankcji
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Gospodarka
Miliardy euro popłynęły do Polski. Pierwszeństwo dla energetyki i obronności
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama