Z tego artykułu się dowiesz:
- Na czym polega i jaki jest kontekst przesłuchań Billa i Hillary Clintonów w sprawie Jeffreya Epsteina?
- Jakie są stanowiska Billa i Hillary Clintonów wobec oskarżeń związanych z Jeffreym Epsteinem?
- Jak zmiany w dochodzeniu w sprawie Epsteina wpłynęły na relacje polityczne między demokratami a republikanami?
- Jakie mogą być konsekwencje polityczne zmuszenia Clintonów do składania zeznań przed Kongresem?
- Dlaczego obecność Clintonów w śledztwie może stanowić precedens niekorzystny dla Donalda Trumpa i republikanów?
- Co plany Partii Demokratycznej związane z przyszłymi działaniami w sprawie Jeffrey Epsteina?
Były prezydent Bill Clinton, a wcześniej jego żona była sekretarz stanu Hillary Clinton, pod koniec tygodnia stawili się na przesłuchania przed komisją kongresową w sprawie Jeffreya Epsteina. Clintonowie od miesięcy oponowali i chcieli uniknąć składania zeznań przed Kongresem, argumentując, że to działania motywowane politycznie i partyjna próba odwrócenia uwagi od Donalda Trumpa w aferze wokół Jeffreya Epsteina, finansisty oskarżonego o pedofilię. Jednak zmienili stanowisko, gdy okazało się, że grozi im formalna reprymenda od Kongresu.
Hillary Clinton zeznała w czwartek, że nie posiada informacji o przestępstwach Jeffreya Epsteina i oskarżyła republikanów o próbę tworzenia fałszywego wrażenia przejrzystości. – Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek spotkała pana Epsteina. Nigdy nie leciałam jego samolotem ani nie odwiedzałam jego wyspy, domów ani biur. Nie mam nic więcej do dodania – powiedziała. Oskarżyła także przewodniczącego przesłuchującej ją komisji, kongresmena Jamesa Comera o celowe atakowanie jej z powodów politycznych i wezwała panel do przesłuchania Donalda Trumpa. – Co jest ukrywane? Kogo chroni się przed odpowiedzialnością? I dlaczego próbuje się tuszować sprawę? – zapytała.
Clinton utrzymywał kontakty z Epsteinem długo po opuszczeniu Białego Domu
Natomiast jej mąż, były prezydent Stanów Zjednoczonych, Bill Clinton, przyjął bardziej ustępliwą postawę. W oświadczeniu, które opublikował w mediach społecznościowych, Bill Clinton przyznał, że utrzymywał kontakt z Jeffreyem Epsteinem i że jest gotów odpowiadać na pytania w tej sprawie. W przeciwieństwie do swojej żony, udzielał długich i wyczerpujących odpowiedzi. Jednak w czasie przesłuchania stanowczo twierdził, że nigdy nie wiedział o przestępstwach Epsteina i zerwał z nim wszelkie kontakty na długo przed jego pierwszym przyznaniem się do winy w sprawie zarzutów seksualnych.
Czytaj więcej
Status większości, którą republikanie mają w Kongresie, wisi na włosku. Podobnie zresztą jak jedn...