Obaj bliscy współpracownicy Donalda Trumpa są postrzegani jako kandydaci do nominacji Republikanów w 2028 roku, ale prezydent nie sprecyzował, którego z nich, Rubio czy Vance'a, chętniej widziałby na czele listy, jako kandydata na prezydenta, a którego na drugim miejscu – jako kandydata na wiceprezydenta. Zaznaczył jedynie, że lubi obu i regularnie obserwuje ich publiczne wystąpienia, uznając ich za bardzo utalentowanych polityków.
– Lubię ich obu. I lubię ich razem. Nie wiem, jak można ich pokonać, gdy są razem – powiedział w wywiadzie wyemitowanym w środę. – To byłby świetny zespół – dodał.
Vance i Rubio na pierwszym planie
Wiceprezydent JD Vance jest dziś powszechnie postrzegany jako naturalny następca Trumpa i główny pretendent do republikańskiej nominacji w 2028 r.. Prezydent jednak nie udzielił pełnego poparcia dla jego nominacji, traktując ją raczej jako otwartą kwestię, co zaostrzyło ich relacje.
Trump regularnie zbiera opinie osób ze swojego otoczenia na temat tego, którego z tych dwóch polityków woleliby widzieć na czele republikańskiej listy wyborczej. Jego rozmowy na ten temat stały się uważnie obserwowanym wskaźnikiem tego, kto może zostać jego następcą.
Czytaj więcej
Ułaskawienia sprawców ataku na Kapitol, wojny celne z sojusznikami, groźby aneksji Grenlandii i Kanady, eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie,...
Rubio również jest wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów, a jego ostatnie wystąpienia w Białym Domu dotyczące negocjacji z Iranem spotkały się z przychylnym odbiorem części Republikanów, a nawet niektórych Demokratów.
Obaj politycy w ostatnich miesiącach pojawiali się na briefingu w Białym Domu, broniąc administracji Trumpa w odpowiedziach na pytania dotyczące m.in. wojny z Iranem i szerszej polityki zagranicznej. Mimo rosnących spekulacji żaden z nich formalnie nie rozpoczął jeszcze kampanii prezydenckiej.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump w wywiadzie udzielonym NBC nie chciał jednoznacznie zadeklarować, czy wolałby, aby jego następcą w Białym Domu został obecny...
Sprawa sukcesji wciąż otwarta
Mimo że zarówno Vance, jak i Rubio tonują spekulacje wokół swoich ambicji na 2028 r., rok następnych wyborów prezydenckich, Trump nieustannie utrzymuje temat sukcesji w centrum politycznej debaty. Sygnały płynące z otoczenia prezydenta sugerują jednak, że sprawa przyszłego układu sił w Partii Republikańskiej pozostaje otwarta.
Nikt formalnie nie zgłosił się jeszcze do wyścigu o nominację prezydencką, ale manewry się rozpoczęły. Kandydaci Demokratów już walczą o nominację w wyborach prezydenckich w 2028 r., co wskazuje na otwarty wyścig i brak wyraźnego kandydata partii w walce o następcę republikańskiego prezydenta Donalda Trumpa.