Nowy Boeing 747, przekazany Stanom Zjednoczonym przez rodzinę królewską Kataru, odbył pierwszy oficjalny lot z udziałem Trumpa na początku lipca. 

Trump: Samolot zostanie „maksymalnie doposażony”

Podczas rozmowy z dziennikarzami po powrocie z finału Mistrzostw Świata FIFA w New Jersey Donald Trump został zapytany o doniesienia, według których nowy Air Force One może nie dysponować pełnym zestawem systemów obronnych, w tym ochroną przed pociskami rakietowymi.

Czytaj więcej

Nawet przedstawiciele MAGA krytykują Donalda Trumpa za chęć przyjęcia samolotu od Kataru

Prezydent odpowiedział, że samolot już teraz posiada wiele zaawansowanych rozwiązań, jednak w ciągu około miesiąca zostanie skierowany na kolejne prace modernizacyjne.

– Z tego, co wiem, za mniej więcej miesiąc wyślą go, żeby został maksymalnie doposażony. To potrwa około miesiąca – powiedział Trump. Nie ujawnił jednak, jakie konkretnie systemy zostaną zainstalowane.

Maszyna weszła do służby prezydenckiej 1 lipca, po przyspieszonym procesie dostosowania jej do potrzeb głowy państwa.

W tle napięcia z Iranem i kwestie bezpieczeństwa

Wątpliwości dotyczące poziomu ochrony nowego Air Force One powróciły po wydarzeniach z początku lipca.  8 lipca Trump, w obliczu wznowienia działań wojennych z Iranem, niespodziewanie poleciał starszym Air Force One z Turcji do bazy Królewskich Sił Powietrznych w Mildenhall w Wielkiej Brytanii. Nowy samolot zatrzymał się w tej samej bazie, aby stacjonujący tam żołnierze amerykańscy mogli go obejrzeć – jak wyjaśniał Trump.

Według amerykańskich mediów wykorzystanie starszej maszyny miało zostać zarekomendowane przez Secret Service ze względów bezpieczeństwa. Sam Trump zaprzeczał jednak, by decyzja była podyktowana zagrożeniem.

Czytaj więcej

Nowy Air Force One „najbardziej luksusowy na świecie”. Trump: Inni mieli lepsze, absurd

Jednocześnie przyznał, że urząd prezydenta wiąże się z wyjątkowym ryzykiem.

– Życie prezydenta jest bardzo niebezpieczne. Jestem numerem jeden na irańskiej liście celów – stwierdził.

Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung zapewnił z kolei, że nowy samolot został wyposażony w nowoczesne systemy ochrony i procedury bezpieczeństwa gwarantujące bezpieczeństwo prezydenta oraz jego współpracowników. Dodał, że administracja stosuje różne środki, w tym działania dezinformacyjne i mylące potencjalnych przeciwników, aby ograniczać zagrożenia.

Śledztwo po publikacjach mediów

Kontrowersje wokół bezpieczeństwa nowego Air Force One doprowadziły również do działań Departamentu Sprawiedliwości. „The New York Times” poinformował, że kilku jego dziennikarzy otrzymało wezwania do złożenia zeznań przed federalną wielką ławą przysięgłych.

Postępowanie ma dotyczyć publikacji opisujących kwestie zabezpieczeń samolotu prezydenckiego. Gazeta podała bowiem, że zmiana samolotu nastąpiła dlatego, że luksusowy Boeing 747-8 nie posiada takich samych zaawansowanych systemów obronnych jak starsza wersja, w tym przeciwrakietowych.

„Pałac w przestworzach”

Nowy Air Force One to Boeing 747-8B, którego Trump przyjął od katarskiej rodziny królewskiej w maju 2025 roku. Ze względu na luksusowe wyposażenie maszyna zyskała przydomek „pałacu w przestworzach”.

Samolot zastąpił używanego od 1990 roku Boeinga 747-200, który służył sześciu amerykańskim prezydentom – od czasów George'a H.W. Busha.

Nowa maszyna jest dłuższa od poprzednika o ponad 5,5 metra, może zabrać większy ładunek i dysponuje nieco większym zasięgiem oraz prędkością. Zachowuje jednak podobną liczbę miejsc dla pasażerów. Według obecnych planów ma pełnić funkcję Air Force One jedynie do 2028 roku.