Weterani wojny ukraińsko-rosyjskiej oraz inicjatorzy protestów, które rozpoczęły się w Kijowie po odwołaniu Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony, oświadczyli, że do najbliższego piątku oczekują od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego decyzji kadrowych – podało w poniedziałek Radio Swoboda.

Protesty w Kijowie. Tego żądają demonstranci

„Prezydent stworzył ten kryzys i musi go rozwiązać. Powiedział, że słyszy społeczeństwo, które wyszło na protesty. Do piątku, 24 lipca, oczekujemy odpowiednich decyzji: 1. Odwołania naczelnego dowódcy (Sił Zbrojnych Ukrainy generała Ołeksandra) Syrskiego; 2. Zgłoszenia kandydatury Mychajła Fedorowa na stanowisko ministra obrony. Jeśli tego nie będzie, zapowiadamy bezterminową akcję protestacyjną” – napisał na Facebooku były wojskowy medyk Dmytro Koziatynski, inicjator protestu.

Czytaj więcej

Protesty w Ukrainie. Zachwiał się tron prezydenta Zełenskiego

Weteran wojny i prawnik Masi Najem opublikował wiadomość o podobnej treści. „Kryzys został wywołany przez decyzję prezydenta podjętą z pominięciem najwyższego dowództwa. Dlaczego miałby on zostać rozwiązany na posiedzeniu najwyższego dowództwa – tego nie rozumiem. Ponieważ odwołanie Syrskiego i zgłoszenie kandydatury Fedorowa na ministra prezydent może zrobić sam” – zaznaczył.

Najem napisał również, że 24 lipca będzie dniem przełomowym, po którym protest stanie się bezterminowy.

Mychajło Fedorow odszedł z Ministerstwa Obrony

Protesty w Kijowie, Lwowie i innych miastach Ukrainy rozpoczęły się w czwartek po doniesieniach medialnych, że prezydent Ukrainy nie zgłosi kandydatury Fedorowa na stanowisko ministra obrony w nowym rządzie. Później Fedorow potwierdził, że odchodzi ze stanowiska ministra obrony.

Według mediów powodem odwołania Fedorowa był konflikt między nim a naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy generałem Syrskim.

Zełenski zapowiedział w sobotę podjęcie decyzji dotyczących wojska. Dodał również, że przeprowadził rozmowy zarówno z Fedorowem, jak i z Syrskim. W niedzielę prezydent kontynuował rozmowy z doświadczonymi ukraińskimi wojskowymi.

Czytaj więcej

Ukraina: Rosja szykuje mobilizację 500 tys. ludzi. Część może szybko trafić na front

Generał Mychajło Drapaty może zostać nowym dowódcą

W niedzielę ponownie odbyła się akcja protestacyjna na placu Iwana Franki w pobliżu siedziby Biura Prezydenta Ukrainy w centrum Kijowa. W demonstracji uczestniczyło jednak wyraźnie mniej ludzi niż w piątek i w sobotę wieczorem, jednak nadal było to ponad pięć tysięcy osób.

Podobnie jak w poprzednich dniach protestujący sprzeciwiali się odwołaniu ministra obrony Fedorowa i domagali się dymisji generała Syrskiego. W niedzielę do tych postulatów dołączyło żądanie mianowania dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy obecnego dowódcy Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy generała Mychajła Drapatego.

Doradca prezydenta ds. komunikacji Dmytro Łytwyn powiadomił w poniedziałek, że Zełenski będzie kontynuował rozmowy z wysokiej rangi wojskowymi.