Pilot Kenneth Jouppi od lat walczy z decyzją władz Alaski, które uznały, że jego Cessna z 1969 r. podlega przepadkowi jako narzędzie wykorzystane do popełnienia przestępstwa. Sąd Najwyższy Alaski wcześniej przyznał rację stanowi, jednak federalny Sąd Najwyższy zdecydował się ponownie zbadać sprawę.

Jouppi argumentuje, że odebranie mu samolotu narusza tzw. klauzulę nadmiernych grzywien zawartą w Ósmej Poprawce do Konstytucji USA, która zakazuje nakładania kar rażąco nieproporcjonalnych do popełnionego czynu. Rozprawa przed Sądem Najwyższym ma odbyć się jesienią.

Czytaj więcej

Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia

– Mam już ponad 80 lat i walczę z tą sprawą od ponad dekady. Uważam, że moim obowiązkiem jest dopilnowanie, aby Karta Praw rzeczywiście chroniła obywateli przed nadużyciami władzy – oświadczył Jouppi w komunikacie opublikowanym przez reprezentujący go Instytut Sprawiedliwości.

Sześciopak piwa na pokładzie i wyrok za wykroczenie

Do zdarzenia doszło w kwietniu 2012 r. Jouppi przygotowywał się do lotu z Fairbanks do miejscowości Beaver na Alasce, gdzie obowiązuje lokalny zakaz posiadania i sprzedaży alkoholu. Jeden z pasażerów spakował sześciopak piwa Budweiser razem z zakupami do torby przewożonej jako bagaż.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Prohibicja się opłaca? Najnowsze dane z największych miast zaskakują

Pro

Jeszcze przed startem samolot został przeszukany przez policję stanową, która odkryła alkohol. W rezultacie Jouppi, jego firma oraz pasażer zostali oskarżeni o świadome przewożenie alkoholu do tzw. „bezalkoholowej społeczności”. Pasażer przyznał się do winy, natomiast ława przysięgłych uznała za winnych także pilota i jego przedsiębiorstwo. Jouppi został skazany na trzy dni więzienia.

Po zakończeniu postępowania karnego władze rozpoczęły również procedurę przepadku samolotu, uznając go za narzędzie wykorzystane do popełnienia przestępstwa.

Spór o granice konstytucyjnej ochrony przed nadmiernymi karami

Pełnomocnicy Jouppiego przekonują, że sądy Alaski błędnie oceniły sprawę, analizując ją wyłącznie w oderwaniu od okoliczności i nie badając, czy czyn był elementem szerszej działalności przestępczej. Ich zdaniem nic na to nie wskazuje.

– Niewiele spraw dotyczących klauzuli nadmiernych grzywien przedstawia ten problem równie wyraźnie. Przepadek samolotu wartego 95 tys. dol. za przewóz sześciopaku piwa jest wręcz modelowym przykładem sprawy wymagającej interwencji Sądu Najwyższego – argumentowali prawnicy Instytutu Sprawiedliwości.

Przedstawiciele biura prokuratora generalnego Alaski domagają się natomiast utrzymania wcześniejszego orzeczenia. Podkreślają, że sądy w całych Stanach Zjednoczonych stosują wieloczynnikowy test pozwalający ocenić, czy przepadek mienia jest rażąco nieproporcjonalny do wagi przestępstwa.

Obrońcy pilota odpowiadają, że orzeczenie sądu stanowego pozostaje w sprzeczności z wcześniejszym orzecznictwem amerykańskich sądów, w tym Sądu Najwyższego USA

Jak wskazali, Jouppi nie kwestionuje samego standardu prawnego, lecz jedynie sposób jego zastosowania przez sąd Alaski.

Obrońcy pilota odpowiadają, że orzeczenie sądu stanowego pozostaje w sprzeczności z wcześniejszym orzecznictwem amerykańskich sądów, w tym Sądu Najwyższego USA.

– Klauzula zakazująca nadmiernych grzywien została stworzona właśnie na takie przypadki – podkreślili.

Z kolei prawnicy stanu argumentują, że pilot nie wykazał, iż przepadek samolotu byłby karą „rażąco nieproporcjonalną” do popełnionego czynu.

W ich ocenie problem nielegalnego przewozu alkoholu na Alasce ma poważne konsekwencje społeczne, a samoloty często są jedynym realnym środkiem transportu wykorzystywanym do dostarczania alkoholu do miejsc objętych zakazem.