Według Kowalenki część zmobilizowanych może zostać skierowana na front już po około dwóch tygodniach, a pozostali będą szkoleni z myślą o otwarciu nowego kierunku działań wojennych.

Jak przekazał Kowalenko w serwisie Telegram, według ukraińskich ocen Rosja zamierza wykorzystać część nowych żołnierzy do uzupełnienia strat na wschodzie Ukrainy. Pozostali mają przejść dłuższe, około miesięczne szkolenie, aby w przyszłości zostać wykorzystani na nowym odcinku frontu.

„To plan Federacji Rosyjskiej” – napisał przedstawiciel ukraińskich władz.

Kijów ostrzega przed trudną jesienią i zimą

Kowalenko ocenił, że Ukrainę czekają bardzo intensywne miesiące. Jego zdaniem jesień i zima będą okresem ciężkich walk piechoty, wspieranej przez drony, kierowane bomby lotnicze oraz inne środki rażenia.

Dodał również, że szef administracji prezydenta Rosji Siergiej Kirijenko oraz szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow mieli przekonywać Władimira Putina, iż realizacja takiego planu pozwoli odwrócić sytuację na froncie. Kowalenko stwierdził jednak, że są w błędzie i podkreślił, że Ukraina będzie potrzebowała jedności oraz skutecznego działania.

Ukraiński wywiad: mobilizacja po wyborach nie jest wykluczona

Jak przypomina agencja Ukrinform, według informacji ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) władze Rosji będą starały się unikać tematu mobilizacji do czasu zakończenia wyborów do Dumy Państwowej, czyli izby niższej Zgromadzenia Federalnego, które odbędą się w tym roku we wrześniu.

Ukraińskie służby twierdzą również, że nie odnotowano obecnie budowy nowych ośrodków szkoleniowych dla poborowych. Ich zdaniem istniejąca infrastruktura jest jednak wystarczająca do przygotowywania kolejnych żołnierzy.