Współczesna polityka gospodarcza coraz częściej przypomina próbę zarządzania rzeczywistością tak, jakby koszty kryzysów można było po prostu anulować. Politycy, niezależnie od szerokości geograficznej i barw partyjnych, w momencie szoku ekonomicznego natychmiast koncentrują się na jednym celu: minimalizowaniu jego odczuwalnych skutków społecznych. Inflacja ma nie uderzać w konsumpcję, szok energetyczny nie powinien przekładać się na rachunki gospodarstw domowych, a kryzysy, od pandemicznych po geopolityczne, nie mogą generować bezrobocia.