Browar Eichbaum z Mannheim to jeden z najstarszych zakładów piwowarskich w Niemczech. Został założony w 1679 r. Choć znajdował się w upadłości już od jesieni 2025 r., władze próbowały znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby kontynuować produkcję. Rozmowy z potencjalnym inwestorem nie przyniosły jednak oczekiwanych skutków. 

Koniec historii słynnego browaru. „Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy”

Jak podaje niemiecka stacja SWR, decyzja o likwidacji browaru Eichbaum została potwierdzona. Jego przedstawiciele poinformowali, że firma „zakończy działalność po miesiącach walki o kontynuację”. Pozostałych 240 pracowników wkrótce ma otrzymać wypowiedzenia. To zaskoczenie zarówno dla branży piwowarskiej, jak i dla lokalnej społeczności. Browar Eichbaum był nie tylko jednym z najstarszych tego typu zakładów w Niemczech, ale także symbolem tradycji piwowarskiej regionu.

Dyrektor zarządzający, Uwe Aichele, komentując decyzję nie ukrywał żalu, nazywając ten dzień „najczarniejszą godziną w 347-letniej historii browaru”. Podkreślił, że mimo intensywnych starań, które trwały przez ostatnie osiem miesięcy, sytuacja ekonomiczna firmy uniemożliwiła dalsze funkcjonowanie. – Przez ostatnie osiem miesięcy zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Niestety warunki nie pozwalają nam kontynuować działalności – przekazał stacji SWR Uwe Aichele. Nie podał jednak żadnych szczegółów dotyczących tła sprawy.

Czytaj więcej

Piwo w odwrocie, browary zwalniają pracowników

Upadłość była początkiem końca. Brak porozumienia z potencjalnym inwestorem

Problemy browaru rozpoczęły się w 2025 r. Jesienią przedsiębiorstwo złożyło wniosek o upadłość w ramach tzw. restrukturyzacji własnej. Sąd otworzył postępowanie w styczniu 2026 r. Choć jeszcze niedawno istniały realne nadzieje na znalezienie inwestora, ostateczne rozmowy nie przyniosły porozumienia.

Pracownicy browaru, z których blisko 240 osób wkrótce otrzyma wypowiedzenia, nie kryją rozgoryczenia. Georg Dohr, rzecznik rady zakładowej, wskazuje że długotrwały proces upadłościowy odegrał kluczową rolę w upadku firmy. – Nie da się przejść przez dziewięć miesięcy upadłości bez strat. Zaufanie zostało utracone zarówno wewnątrz firmy, jak i na zewnątrz – ocenił Dohr.

Czytaj więcej

Browary w Niemczech cierpią, młodzi piją mniej piwa

240 osób straci pracę. Związkowcy żądają wyjaśnień

Sytuacja wokół zamknięcia browaru wywołała napięcia na linii zarząd–związki zawodowe. Załoga krytykuje sposób prowadzenia procesu restrukturyzacji, domagając się wyjaśnień, dlaczego jeszcze dwa tygodnie przed ogłoszeniem likwidacji pracownikom komunikowano szanse na uratowanie zakładu. Obecnie priorytetem dla związkowców jest rozpoczęcie negocjacji w sprawie programu osłonowego, który mógłby wesprzeć zwalnianą załogę w trudnym okresie przejściowym.

Zamknięcie browaru Eichbaum definitywnie kończy niemal 350-letni rozdział w historii niemieckiego piwowarstwa.