Rzecznik berlińskiej prokuratury poinformował, że mężczyźnie zarzuca się m.in. gwałt w szczególnie ciężkim przypadku oraz ciężkie uszkodzenie ciała. Oskarżony od początku marca przebywa w areszcie śledczym i dotąd nie odniósł się do zarzutów.
68-latek poznawał ofiary na portalach randkowych
Według aktu oskarżenia Niemiec poznawał kobiety przez internetowe portale randkowe. Miał podawać im mieszankę różnych środków nasennych w połączeniu z alkoholem, doprowadzać do utraty przytomności, a następnie gwałcić. Prokuratura podała, że pokrzywdzone nie wiedziały o tych czynach i dopiero w toku śledztwa, na podstawie nagrań, dowiedziały się, co je spotkało.
Czytaj więcej
Gisèle Pelicot, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci walczących z przemocą seksualną, została przyjęta przez królową Kamilę w pałacu Bucking...
Sprawa wyszła na jaw po informacji przekazanej przez policję z Verden nad rzeką Aller w Dolnej Saksonii. Służby prowadziły na początku 2025 roku postępowanie w sprawie podobnych zarzutów wobec innego mężczyzny (ten podejrzany już nie żyje). Miał on kontaktować się z mężczyzną mieszkającym w Berlinie za pośrednictwem komunikatora.
Berlińska policja przeszukała następnie mieszkanie 68-latka i zabezpieczyła nośniki danych. W lutym funkcjonariusze znaleźli na nich liczne nagrania przestępstw seksualnych. W marcu mieszkanie przeszukano ponownie, a mężczyzna trafił do aresztu.
Prokuratura będzie domagać się wobec podejrzanego o liczne gwałty Niemca izolacji po odbyciu kary
Śledczy zakładają, że pokrzywdzonych kobiet może być łącznie 58. Dziesięć domniemanych ofiar dotąd nie zidentyfikowano. Jak wyjaśniła prokuratura, kolejnych 30 kobiet jest znanych z nazwiska, ale postępowania w ich sprawach wciąż trwają. W trzech przypadkach nie stwierdzono dostatecznego podejrzenia popełnienia przestępstwa.
O zatwierdzeniu aktu oskarżenia i terminie procesu zdecyduje sąd w Berlinie. Prokuratura zapowiedziała, że będzie się także domagać wobec mężczyzny środka zabezpieczającego w postaci izolacji po odbyciu kary pozbawienia wolności.
Niemieckie media porównują sprawę 68-letniego Niemca do Francuzki Gisèle Pelicot, która była odurzana przez męża i gwałcona przez niego i dziesiątki innych mężczyzn.