W wygłoszonym w czwartek orędziu do narodu amerykański prezydent zarzucił Chinom, że ingerowały w proces wyborczy w USA w 2020 r. Powołał się przy tym na informacje wywiadowcze.
„Der Spiegel” o teoriach spiskowych Donalda Trumpa
Komentując to wystąpienie, portal tygodnika „Der Spiegel” ocenia, że Trump „rozpowszechnia swoje teorie spiskowe (...)”, choć „nie przedstawia nowych informacji i nie dysponuje żadnymi przekonującymi dowodami”. W swoich działaniach „może już liczyć na aparat służb wywiadowczych” – dodaje.
Jak przypomina gazeta, już po porażce Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020 r. on sam i jego otoczenie „gorączkowo doszukiwali się rzekomych manipulacji” i „żadna teoria nie była dla nich zbyt absurdalna”.
Jednocześnie – według „Spiegla” – „nagromadzenie zarzutów oraz ton zatroskanego męża stanu stanowią nową jakość”.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump odtajnił materiały wywiadowcze, które - jak mówił - mają dowodzić ingerencji Chin w wybory w Stany Zjednoczone. Trump od...
Tygodnik ostrzega, że „Trump bierze na cel wybory środka kadencji zaplanowane na 3 listopada, w których wybierana będzie duża część składu Kongresu”.
Obecnie Republikanie mają większość w Izbie Reprezentantów i Senacie. Notowania prezydenta i jego partii są jednak niskie z powodu prowadzonej przez niego, niepopularnej wojny z Iranem.
„Der Spiegel” zastanawia się też, czy „wybuchowe orędzie” Trumpa doprowadzi do „ponownego zaostrzenia stosunków (USA) z Chinami”.
„Sueddeutsche Zeitung” o ustaleniach amerykańskiego wywiadu
Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” przypomina, że po wyborach w 2020 r. amerykański wywiad doszedł do wniosku, iż nie było zagranicznej interwencji w proces wyborczy poza próbami wpłynięcia na opinię publiczną za pośrednictwem fałszywych internetowych kont.
Czytaj więcej
Irański wymiar sprawiedliwości poinformował w czwartek, że po sprawdzeniu rejestrów ustalono, iż wbrew twierdzeniom Donalda Trumpa żadna osoba ze S...
„Pod pretekstem grożącego oszustwa wyborczego Donald Trump już od dłuższego czasu próbuje wpływać na wybory do Kongresu” – ostrzega „SZ”.
Odnotowuje, że amerykański przywódca chciał rozporządzeniem wykonawczym ograniczyć głosowanie korespondencyjne i zobowiązać stany do weryfikowania wyborców na podstawie rządowego rejestru. Sądy nie zgodziły się jednak na wprowadzenie tych rozwiązań.