„Nie wierz we wszystko, co przeczytasz w internecie” – brzmiał podpis pod zdjęciem Mikołaja Kopernika sygnowany: „Adam Małysz, założyciel Microsoft”. Taki billboard jakiś czas temu miał nas skłaniać do krytycznego myślenia. Z kolei podobno Joseph Conrad miał przekonywać, że jeden z najostrzejszych przejawów ludzkiego intelektu, ironia, wcale nie przechodzi przez ekran urządzeń cyfrowych.
To prawda, szczególnie w internecie wszystko jest dosłowne. Tam wszystko jest jak w wierszu Tuwima o strasznych mieszczanach. „I oto idą, zapięci szczelnie/ Patrzą na prawo, patrzą na lewo/ A patrząc – widzą wszystko oddzielnie/ Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...”.