Reklama

Rząd nie zaryzykuje starcia z lekarzami. Chodzi tylko o to, by przykryć aferę

Donaldowi Tuskowi wystarczy wywołanie kłótni w środowiskach lekarskich, bez finału w postaci reform systemu ochrony zdrowia. Byle odwrócić uwagę od ekscesów w Szpitalu Południowym, do których dochodziło pod okiem polityków jego partii.
PiS chyba zwietrzył okazję pozyskania choć części lekarzy wystraszonych radykalizmem rządowych pomys

PiS chyba zwietrzył okazję pozyskania choć części lekarzy wystraszonych radykalizmem rządowych pomysłów. Widać to choćby w sugestiach, że prezydent miałby zawetować ustawę odtajniającą lekarskie dochody

Foto: SS STD/Shutterstock

Obrazek pierwszy z brzegu. Kanał Zero wykonuje kolejny krok w kierunku rozszyfrowania afery czy może afer w warszawskim Szpitalu Południowym. Opowiada powtarzaną potem przez inne media historię o tym, jak pracownik prosektorium w tym szpitalu instruował lekarza co do oględzin zwłok. Dotyczyło to pacjenta (czy może niedoszłego pacjenta), który zmarł w ubikacji i został znaleziony po czterech godzinach. Instruujący zalecał, aby wpisać do karty zgonu takie dane, aby „nie było syfu”.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama