Rząd nie zaryzykuje starcia z lekarzami. Chodzi tylko o to, by przykryć aferę
Donaldowi Tuskowi wystarczy wywołanie kłótni w środowiskach lekarskich, bez finału w postaci reform systemu ochrony zdrowia. Byle odwrócić uwagę od ekscesów w Szpitalu Południowym, do których dochodziło pod okiem polityków jego partii.
PiS chyba zwietrzył okazję pozyskania choć części lekarzy wystraszonych radykalizmem rządowych pomysłów. Widać to choćby w sugestiach, że prezydent miałby zawetować ustawę odtajniającą lekarskie dochody
Obrazek pierwszy z brzegu. Kanał Zero wykonuje kolejny krok w kierunku rozszyfrowania afery czy może afer w warszawskim Szpitalu Południowym. Opowiada powtarzaną potem przez inne media historię o tym, jak pracownik prosektorium w tym szpitalu instruował lekarza co do oględzin zwłok. Dotyczyło to pacjenta (czy może niedoszłego pacjenta), który zmarł w ubikacji i został znaleziony po czterech godzinach. Instruujący zalecał, aby wpisać do karty zgonu takie dane, aby „nie było syfu”.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.