Do tej pory najczęściej występowały u nas trzy gatunki karaczanów – prusak, karaluch wschodni oraz przybyszka amerykańska. Najbardziej rozpowszechniony jest prusak, który potrafi zasiedlać całe bloki mieszkalne. Przybyszka amerykańska jest największa i może przemieszczać się między budynkami, przelatując nawet z balkonu na balkon. Teraz do tej grupy może dołączyć Supella longipalpa. W przeciwieństwie do wielu innych karaczanów preferuje suche, ciepłe pomieszczenia i nie unika światła dziennego. Jak informuje RMF24, obecność tych owadów może wywoływać silne reakcje alergiczne, szczególnie u dzieci.

Czytaj więcej

Niemal 50 stopni na termometrach. Piekielne upały zaleją europejskie państwa

Karaczany przenoszą groźne drobnoustroje

Karaczany stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia domowników. Owady mogą przenosić ponad 50 czynników chorobotwórczych, w tym bakterie, wirusy, pasożyty, pierwotniaki oraz grzyby pleśniowe. Przemieszczając się między śmietnikami, kanalizacją, szczelinami i miejscami przechowywania jedzenia, zanieczyszczają produkty spożywcze oraz powierzchnie kuchenne.

Kontakt ze skażoną żywnością może prowadzić do zatruć pokarmowych. Wydzieliny, odchody i wylinki karaczanów mogą natomiast powodować uczulenia, a u osób szczególnie wrażliwych nasilać objawy astmy.

Czytaj więcej

Tyle kosztuje handel nad morzem. Opłata targowa podbija ceny dla turystów

Karaczany trudno znaleźć i jeszcze trudniej wytępić

Karaczany są aktywne głównie nocą i właśnie w tym czasie opuszczają swoje kryjówki, poszukując jedzenia, przy czym należy zaznaczyć, że są wszystkożerne. Najczęściej ukrywają się w szczelinach, pod kuchenkami, lodówkami i zlewozmywakami, za meblami oraz w pobliżu instalacji. Ich obecność może zdradzać nieprzyjemny zapach przypominający rozkładającą się materię organiczną. Jeśli zauważymy je w ciągu dnia, najczęściej oznacza to, że kolonia jest już liczna. 

Te owady są też wyjątkowo odporne. Prusaki mogą przetrwać bez jedzenia nawet miesiąc i bez trudu wspinają się po gładkich, pionowych powierzchniach. Nawet karaczan pozbawiony głowy może przeżyć jeszcze kilka dni. Nie są jednak w stanie poradzić sobie bez wody. Bez dostępu do niej umierają po 7-10 dniach.

Samodzielne wytępienie licznej kolonii jest bardzo trudne, z uwagi na to, że owady szybko się rozmnażają. Jednym ze sposobów jest wykorzystanie specjalnych żeli. Owady zjadają preparat, a następnie przenoszą truciznę do kryjówek, gdzie przekazują ją pozostałym osobnikom. Co więcej, martwe karaczany są zjadane przez pozostałe, dzięki czemu te również się zatruwają.