Pacjent 7 lipca trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) przy ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu z poważnymi problemami kardiologicznymi. Planował pilną konsultację na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, jednak jego stan zdrowia wymagał natychmiastowego przeniesienia na Oddział Intensywnej Terapii Kardiologicznej i Chorób Wewnętrznych. Ostatecznie nagła hospitalizacja potrwała niemal trzy doby – poinformował „Głos Wielkopolski”.
Olbrzymi rachunek za parking pod szpitalem w Poznaniu
Prawdziwy szok pacjent przeżył trzy dni później, podczas próby opuszczenia terenu placówki. Automatyczny system biletowy, zarządzany przez zewnętrznego operatora, naliczył opłatę za postój w wysokości 1350 zł. Zgodnie z obowiązującym cennikiem, wprowadzonym 1 maja, stawka wynosi bowiem aż 10 zł za każde rozpoczęte 30 minut, co przy pełnym trzydobowym limicie może dać nawet 1440 zł.
Czytaj więcej
Prokuratura wniosła o utrzymanie wyroku uniewinniającego czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego UJ w procesie dotyczącym leczenia zmarłego w...
Uwięziony pod szlabanem bez pomocy
Jak relacjonował poszkodowany w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”, na jego koncie brakowało środków na pokrycie tak wysokiej kwoty, przez co został uwięziony na terenie parkingu. Mężczyzna dodał, że musiał czekać w samochodzie, a próby polubownego rozwiązania problemu – takie jak prośba o wystawienie faktury z odroczonym terminem płatności czy wezwania do zapłaty – zostały odrzucane przez obsługę.
– Pięciokrotnie kontaktowałem się z operatorem przez interkom na szlabanie, błagając o wypuszczenie ze względu na stan zdrowia – relacjonował pacjent w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”. Wobec braku reakcji wezwał policję, jednak dyżurny zakwalifikował zdarzenie jako sprawę cywilno-prawną i odesłał go do dyrekcji szpitala. Szlaban podniesiono dopiero wtedy, gdy pacjent otrzymał przelew z wynagrodzeniem od pracodawcy i opłacił rachunek, oddając na to, jak twierdzi, niemal połowę swojej miesięcznej pensji.
Czytaj więcej
Jak ustalił portal Zero.pl, Dawid Kacprzyk negocjował wprowadzenie swojego zespołu na SOR w szpitalu w Mińsku Mazowieckim. Rozmowy miały zakończyć...
Szpital zapowiada zwrot środków i żąda wyjaśnień
Radio ZET dotarło do dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu, Stanisława Szczepaniaka. Zapewnił, że sytuacja ma charakter wyjątkowy i zapowiedział, że po formalnym wpłynięciu reklamacji pacjent zostanie całkowicie zwolniony z opłaty. Dodał, że anulowanie rachunku byłoby możliwe od ręki, gdyby mężczyzna zgłosił się do administracji w dniu wypisu.
Rzeczniczka USK, Ewa Żurowska, w wypowiedzi dla „Głosu Wielkopolskiego” wyjaśniła, że wnioski pacjentów przyjmowanych w trybie ostrym są rozpatrywane pozytywnie. Podkreśliła także, iż wysokie stawki mają na celu wymuszenie rotacji pojazdów na ograniczonej przestrzeni parkingu krótkoterminowego.
Szczepaniak ostro ocenił zachowanie zewnętrznej firmy obsługującej parking. – Taki sposób kontaktu ze strony operatora jest oczywiście niedopuszczalny – podkreślił dyrektor szpitala, zapowiadając wystosowanie żądania wyjaśnień od firmy i wdrożenie procedur gwarantujących bardziej partnerskie traktowanie pacjentów w przyszłości.
Placówka przypomina jednocześnie, że wysoki taryfikator ma eliminować sytuacje długotrwałego blokowania miejsc przez osoby przechodzące planowane zabiegi, które powinny korzystać z innych form transportu. Pacjenci hospitalizowani w stanach nagłych mogą jednak liczyć na indywidualne i ulgowe traktowanie.