Unia Europejska od tygodnia nie może zatwierdzić 21. pakietu sankcji wobec Rosji. „Financial Times” (FT) ustalił, że powodem jest stanowisko Grecji. Według brytyjskiego dziennika, 15 lipca grecki ambasador przy UE poinformował kolegów z innych krajów Wspólnoty, że planowane sankcje „zniszczą” działalność firmy armatorskiej Dynagas. Dwa inne źródła potwierdziły, że to Dynagas był oficjalnym powodem, dla którego Grecja wstrzymuje zatwierdzenie pakietu.
Ile grecki armator zarabia w Rosji?
Według FT, Dynagas należy do greckiego magnata Jeorjosa Prokopiou i specjalizuje się w transporcie rosyjskiego LNG z zakładu Jamał LNG w Arktyce. Według platformy offshore Equasis, firma eksploatuje 27 gazowców. To około jednej trzeciej światowej floty takich jednostek lodowej klasy Arc7.
Prokopiou jest również właścicielem Dynacomu, innej firmy armatorskiej specjalizującej się w morskim transporcie ropy naftowej. Wstępne dane pokazują, że w ciągu ostatnich trzech lat firma ta zarobiła co najmniej 915 mln dol. na handlu rosyjską ropą. To więcej niż jakakolwiek inna grecka firma żeglugowa, podkreśla brytyjski dziennik.
Równie intratny biznes Greka to transport rosyjskiego gazu skroplonego. Według obliczeń „Financial Times”, opartych na danych firmy analitycznej Kpler, Dynagas od początku 2025 r. przetransportował ponad 10 mln ton rosyjskiego LNG na 11 gazowcach, realizując 144 rejsy.
Dlaczego grecki rząd broni prywatnej firmy?
Jakie są argumenty greckich władz, broniących interesów jednego armatora? Według Grecji flota Arc7 została zbudowana wyłącznie na potrzeby trasy arktycznej i nie ma alternatywnego zastosowania. W związku z tym, w przypadku sankcji, firma będzie zmuszona sprzedać gazowce. Władze w Atenach utrzymują, że w tym przypadku nabywcami nie będą gracze zachodni. Nie wiadomo jednak, skąd takie założenie. Cena jednego gazowca klasy arktycznej sięga 300 mln dol., a stopień skomplikowania jego budowy należy do najwyższych w branży.
Pozostała część globalnej floty Arc7 jest obsługiwana przez amerykański Seapeak (oddział Stonepeak) i japońskie Mitsui O.S.K. Lines. Jeden gazowiec należy do rosyjskiego Sovcomflotu, ale ponieważ ta państwowa firma jest objęta sankcjami, nie można z niego w pełni korzystać.
Sankcje na LNG, banki, giełdy i ropę z Rosji
Pakiet nr 21 ogranicza import rosyjskiego LNG i wprowadza środki przeciwko rosyjskim bankom, giełdom kryptowalut i firmom zbrojeniowym, a także rewizję mechanizmu limitu cen ropy naftowej. Z powodu braku porozumienia, ambasadorzy krajów UE zgodzili się w środę jedynie na awaryjne przedłużenie o tydzień obecnego limitu ceny 44,1 dol. za baryłkę, aby zyskać czas na dalsze negocjacje.
Ani grecki rząd, ani firma Dynagas nie odpowiedziały na pytania dziennikarzy.
Przypominamy, że Stany Zjednoczone również wywierają presję na Rosję. W minionym tygodniu senatorowie przedstawili obszerny, dwupartyjny projekt ustawy o sankcjach wobec Rosji i apelują o jego uchwalenie przed końcem lata – ku pamięci jednego z jej sponsorów, zmarłego nagle senatora Lindseya Grahama.
Dokument przewiduje obowiązkowe sankcje wobec Putina, rosyjskich oligarchów i firm przemysłu zbrojeniowego, a także cła do 100 proc. dla krajów kupujących rosyjską ropę i gaz. Senator Graham twierdził, że amerykański prezydent zgodził się podpisać ustawę.