Opłata targowa została wymieniona w ustawie z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych. Może zostać wprowadzona decyzją rady gminy, która samodzielnie ustala również jej wysokość, termin płatności oraz sposób poboru. Obowiązek zapłaty dotyczy osób fizycznych, firm i innych podmiotów sprzedających towary na targowiskach.

Czytaj więcej

Wakacyjny trend błyskawicznie zyskuje popularność. Polacy pokochali skillcation

Opłata dotyczy również handlu na ulicy i prywatnej działce

W rozumieniu przepisów targowiskiem nie jest wyłącznie wydzielony plac z tradycyjnymi straganami. Za targowisko uznaje się każde miejsce, w którym prowadzona jest sprzedaż, na przykład ulica, chodnik, rynek, plaża, prywatna działka czy teren przy promenadzie. Opłacie nie podlega natomiast sprzedaż prowadzona w budynkach lub ich częściach.

Danina jest najczęściej naliczana za każdy dzień sprzedaży i może być pobierana niezależnie od czynszu, dzierżawy terenu czy opłat za korzystanie z infrastruktury targowiska. Zwolnieni z niej są sprzedawcy płacący podatek od nieruchomości za obiekty położone na targowisku oraz rolnicy i ich domownicy prowadzący określony handel w piątki i soboty.

Maksymalna stawka opłaty targowej w 2026 r. wynosi 1176,67 zł dziennie. Nie oznacza to jednak, że każda gmina pobiera tak wysoką kwotę. Samorządy mogą ustalić niższe stawki, zróżnicować je w zależności od powierzchni, strefy i rodzaju sprzedaży albo całkowicie zrezygnować z poboru.

Czytaj więcej

Tanie OC okazało się pułapką. Bułgarski ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowań

W popularnych kurortach stawki opłaty targowej sięgają kilkuset złotych dziennie

Ile w praktyce wynosi opłata targowa w nadmorskich kurortach? Jak informuje Interia, jeden z lokali działających w Międzyzdrojach wyliczył, że za ustawienie food trucka o powierzchni 11 m kw. na prywatnej działce trzeba zapłacić miastu ponad 20 tys. zł miesięcznie. Do tej kwoty dochodzi jeszcze prywatna dzierżawa terenu oraz standardowe koszty prowadzenia działalności. Zdaniem przedsiębiorców właśnie takie obciążenia częściowo tłumaczą wysokie ceny, na które później narzekają urlopowicze.

Jeśli chodzi o stawki opłaty targowej w Międzyzdrojach, miasto zostało podzielone na cztery strefy. W sezonie letnim (od 1 lipca do 31 sierpnia) w strefie pierwszej na terenach stanowiących własność gminy opłata wynosi 500 zł dziennie (teren do 2 m kw.), a za każdy kolejny m kw. – 250 zł. Z kolei sprzedaż na gruntach prywatnych w pierwszej strefie kosztuje 60 zł dziennie za każdy rozpoczęty metr kwadratowy. W drugiej strefie i kolejnych opłaty są znacznie niższe. Na terenach będących własnością gminy – 35 zł za każdy rozpoczęty m kw. (druga strefa) i 20 zł (trzecia strefa), a na pozostałych terenach odpowiednio 20 zł i 10 zł. Sprzedaż obnośna „z ręki” jest obciążona opłatą w wysokości 120 zł (strefy od I do III) lub 400 zł (IV strefa).

W Mielnie stawki w sezonie wynoszą od 30 zł za najmniejsze punkty do 1072 zł dziennie za powierzchnię przekraczającą 100 m kw. W Kołobrzegu większe punkty sprzedaży płacą od 300 do 450 zł za dobę, a food trucki i przyczepy gastronomiczne od 40 do 80 zł. We Władysławowie opłata może sięgać nawet 680 zł dziennie (stoisko powyżej 100 m kw.). Najniższa stawka za stoisko o powierzchni do 10 m kw. włącznie wynosi 45 zł. Nie wszystkie kurorty zdecydowały się na pobieranie daniny. Opłata targowa nie jest naliczana m.in. w Sopocie, Gdańsku i Gdyni.

Czytaj więcej

Inspekcja sanitarna wydała zalecenia dla dzieci sprzedających lemoniadę i owoce