Taki morał dla samorządowców, którzy chcą zadbać o jakość powietrza i przymierzają się do uchwalania tzw. regulacji antysmogowych, płynie z jednego z najnowszych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).
Zakaz palenia w kominkach a programy ochrony powietrza
Sprawa dotyczyła uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego z września 2020 r. Był to program ochrony powietrza (POP) dla stref w województwie. A znalazł się w nim całkowity zakaz palenia drewnem w kominkach. Konkretnie zakaz korzystania z instalacji do spalania biomasy drzewnej, tj. kominków, piecyków kominkowych czy ozdobnych, jeżeli nie stanowią one jedynego źródła ogrzewania lub gdy do lokalu nie jest dostarczany prąd wskutek awarii.
Ograniczenie odnosiło się do tzw. dni smogowych, czyli wystąpienia ryzyka przekroczenia wskazanych norm. Ten zapis nie spodobał się jednemu z właścicieli domu położonego na obszarze obowiązywania uchwały, wyposażonego w instalację kominkową oraz gazową. Zaskarżył go do sądu administracyjnego i zarzucał, że przyjęte rozwiązanie narusza konstytucję. Uważał, że uchwała przez zakaz palenia drewnem m.in. w kominkach narusza prawo własności, wolności obywatelskie i jest nieproporcjonalna.
Czytaj więcej
Gdy poziom pyłu PM 10 przekroczy 50 mikrogramów na metr sześcienny, w całym województwie za palenie w kominkach dla przyjemności będzie 500 zł kary.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie uwzględnił jego skargę i unieważnił sporny zakaz. Sąd zauważył, że w świetle zapisów uchwały właściciel budynku wyposażonego dla celów grzewczych wyłącznie w instalację kominkową może z niej swobodnie korzystać w dni smogowe.
Za to gdy nie jest to jedyna instalacja grzewcza w budynku, to w dni smogowe właściciel może korzystać wyłącznie z instalacji innej niż kominkowa. WSA zgodził się, że co do zasady ingerencja przez program ochrony powietrza polegająca na reglamentowaniu użytkowania w dni smogowe wybranych rodzajów instalacji grzewczych, która jest podyktowana wymogami ochrony powietrza, a co za tym idzie, zdrowia i życia ludzi, mieści się w zakresie ustawowego upoważnienia do uchwalania tych planów. Niemniej kwestionowany zakaz dotyczy tylko instalacji na jeden określony typ paliwa. Nie jest to też generalny zakaz eksploatowania instalacji wykorzystujących spalanie paliw stałych, w szczególności węgla.
Zakaz palenia drewnem w kominkach a prawo własności
Tymczasem, jak podkreślił WSA, nie wykazano, aby eksploatacja kominków spełniających wymogi ekoprojektu charakteryzowała się wyjątkowym na tle innych instalacji opartych na spalaniu paliw stałych, stopniem szkodliwości dla jakości powietrza. To znaczy takim, który byłby znacznie wyższy niż powodowany przez inne instalacje, zwłaszcza na węgiel, nieobjęte zakazem. WSA zaznaczył, że nie przesądza co do zasady o braku merytorycznych podstaw do wprowadzania zakazu korzystania z ogrzewania kominkowego w dni smogowe.
Uznał jednak, że wprowadzanie reglamentacji w zakresie ogrzewania budynków mieszkalnych w dni smogowe, ograniczonej tylko do kominków, a nie innych typów na paliwa stałe, bez wykazania klarownych przesłanek merytorycznych, uzasadniających takie zróżnicowanie, narusza prawo. Jednocześnie WSA podkreślił, że nieważność spornej części uchwały dotyczy nie tylko nieruchomości skarżącego, ale wszystkich, z uwagi na oczywiste naruszenie obiektywnego porządku prawnego, które oddziałuje na wszystkich jej adresatów.
Czytaj więcej
W „Poradniku bezpieczeństwa” rząd zachęca do posiadania alternatywnego źródła ogrzewania, które nie działa na prąd, a beneficjenci programu „Czyste...
Zakaz palenia w kominkach. Wyrok NSA
Ostatecznie do podobnych wniosków co do spornej kwestii doszedł NSA. Zgodził się, że jeśli wprowadza się ograniczenia, gdy właściciel ma dwa źródła ogrzewania, w tym jedna z instalacji jest na biomasę, to dużo bardziej precyzyjnie należało wskazać, dlaczego zakaz obejmuje tylko kominki. Zwłaszcza, że w Polsce powszechne jest posiadanie w domach jako drugiego źródła ciepła instalacji na węgiel. Jak bowiem tłumaczył sędzia sprawozdawca Kazimierz Bandarzewski, ogrzewanie węglem w skali kraju jest najwyższe w Europie.
Dlatego, jeśli sejmik województwa chciał wprowadzić sporne rozróżnienie, to powinien bardzo wyraźnie określić i wykazać, że zanieczyszczenia z węgla kamiennego są dużo mniejsze, marginalne niż z kominków na drewno. I to nie tylko w przypadku miejscowym, ale generalnie. Jeśli tego nie dokonano, jak słusznie w spornej sprawie uznał WSA, to prowadzi to do poczucia niesprawiedliwości. Jest to naruszenie zasady równości, bo za jedyne kryterium różnicujące przyjęto sam system ogrzewania, w postaci drugiego źródła, który nie został oceniony pod kątem celów uchwały. Wyrok jest prawomocny.
Sygnatura akt: III OSK 3207/23