Sędzia Sądu Najwyższego Rosji i były przewodniczący Rady Sędziów Rosji miał zgromadzić majątek o równowartości 440 mln zł. Był m.in. współwłaścicielem sieci luksusowych hoteli i miał „pomagać” biznesowi wygrywać sprawy. Sam zaprzecza oskarżeniom i twierdzi, że jest niewinny.
Federalna Służba Komornicza Rosji przekazała Skarbowi Państwa majątek byłego sędziego Sądu Najwyższego i byłego przewodniczącego Rady Sędziów Wiktora Momotowa, który ma 65 lat. Chodzi łącznie o 97 nieruchomości – poinformowała agencja Interfax.
Majątek sędziego w Rosji
Sędzia miał nieruchomości w Moskwie, Krasnodarze, Woroneżu, Królewcu, Rostowie nad Donem, Wołgogradzie, Wołogdzie i Niżnym Nowogrodzie. Żadna z nich nie należała do niego z imienia i nazwiska. Komornicy skonfiskowali 18 działek gruntowych zarejestrowanych na syna byłego sędziego oraz 77 działek zarejestrowanych na biznesmena powiązanego z byłym sędzią. Łączna wartość skonfiskowanego majątku szacowana jest na 9 mld rubli, czyli około 440 mln zł.
Czytaj więcej
Najmniej korupcji w swoim kraju doświadczają Duńczycy. Najgorzej jest w Sudanie Południowym, Somalii i Wenezueli. Polacy odczuwają tyle samo korupc...
Prokuratura Generalna stwierdziła, że pełniąc funkcję sędziego Sądu Najwyższego, Momotow „zajmował się nielegalnym biznesem i korzystał z jego zysków, celowo unikał płacenia podatków na szczególnie dużą skalę oraz wykorzystywał władzę sądowniczą do ochrony kapitału pozyskanego z naruszeniem przepisów antykorupcyjnych”. Momotow zaprzecza twierdzeniom Prokuratury Generalnej i utrzymuje, że nie prowadził działalności gospodarczej ani nie nadużywał swoich uprawnień.
Czytaj więcej
To nie atak ukraińskich dronów, ale nieopłacone przez generalnego wykonawcę rachunki za prąd, pozbawiły budowany już 13 lat kosmodrom Wostocznyj za...
Gazeta „Kommersant” przypomina, że w październiku 2025 roku Sąd Rejonowy w Ostankinie w Moskwie uwzględnił wniosek Prokuratury Generalnej o zajęcie nieruchomości Momotowa. Sąd stwierdził, że sędzia nabył aktywa w sposób korupcyjny. Prokuratura Generalna zarzuciła byłemu przewodniczącemu Rady Sędziów Rosji, że wykorzystał swoje stanowisko służbowe do obejścia ograniczeń antykorupcyjnych. Sędzia nie odwołał się od wyroku. Twierdził, że nie był właścicielem żadnej z nieruchomości, którymi zajmował się sąd.
Oficjalny majątek Momotowa
Dochodzenie wykazało, że sędzia był również powiązany z domniemanymi organizatorami zorganizowanej grupy przestępczej Pokrowskie – biznesmenami Arkadijem Czebanowem i Andriejem Korowajką. 25 maja Wyższe Kwalifikacyjne Kolegium Sędziów uchyliło decyzję o odejściu Momotowa w stan spoczynku. To pozbawiło go tytułu sędziego, osobistej nietykalności, wysokiej emerytury i licznych przywilejów przysługujących na tak wysokim stanowisku.
Były sędzia zaprzeczył oskarżeniom o korupcję i powiązaniom z przestępczością zorganizowaną. Stwierdził, że nie łączył pracy sędziego z działalnością gospodarczą i nazwał oskarżenia „wymysłami”. Podczas rozprawy 25 maja mówił: „Po dziewięciu miesiącach publicznej hańby i niezliczonych nieprzespanych nocach stoję przed wami. Znacie mnie wystarczająco dobrze; pracowałem 16 lat w Sądzie Najwyższym… Czy nikt nie widział, jak żyję, jakie mam dochody przez te 16 lat?! Mam mieszkanie, 14-letni samochód, a nawet nie mam wiejskiego domu dla »miliardera«”.
Czytaj więcej
W miarę jak brakuje pieniędzy na wojnę, Kremlowi przybywa pomysłów jak zapełnić budżet. Putin już nie chce skubać rosyjskiej biedoty, która może wy...
Momotow nazwał oskarżenia katastrofą dla siebie i swojej rodziny. „Mam teraz 65 lat i zostałem praktycznie wyrzucony na bruk. Wszystkie moje konta zostały zamrożone. Nie wiedziałem, co zrobić w tej sytuacji. Szczerze mówiąc, o mało nie popełniłem samobójstwa, gdyby nie moje dzieci. Nie mogłem już tego znieść i wylądowałem w szpitalu, ale i tam mnie nie zostawili w spokoju”.
Rosyjskie sądownictwo jest, obok Ministerstwa Obrony, jedną z najbardziej skorumpowanych instytucji Rosji. Rzadko jednak sędziowie trafiają na ławy oskarżonych.