Reklama

Zetrzeć cywilizację z powierzchni ziemi. Lekcja Kartaginy

Trzeba bać się tych, co odmawiają prawa istnienia narodom i kulturom. Trzeba bać się imperiów.
Ruiny Term Antonina

Ruiny Term Antonina

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 2.0 Generic/Aymen

Jestem wciąż pod wrażeniem świetnej książki Eve MacDonald o Kartaginie. A właściwie nie samej książki, która choć świetnie napisana, wnosi niewiele nowego do wiedzy o historii imperium punickiego, ale losów wielkiego miasta i jego kultury. To doskonała lekcja o tym, jak wielkiej władzy i wielkiej ambicji towarzyszy wielka destrukcja. Jak złe decyzje potęgują skalę kompletnie nieracjonalnego, nieludzkiego – mogłoby się wydawać – zniszczenia. Co ważne, Kartagina nie była ani pierwszą, ani ostatnią cywilizacją startą z powierzchni Ziemi. Historię piszą zwycięzcy; pokonani nie mają głosu. Niewiele bądź prawie nic nie wiemy o setkach kultur i państwowości zniszczonych przez Hetytów, Asyryjczyków, Rzymian czy Mongołów w obłędnym pędzie do budowy imperiów.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama