W tekście czytamy, że Miejskie Centrum Medyczne SPZOZ w Piasecznie pod Warszawą zatrudnia ok. 170 osób, ma cztery przychodnie, a z jego usług korzysta blisko 26 tys. pacjentów. To publiczna przychodnia, utworzona przez Radę Miejską w Piasecznie. Placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni.

„Jak twierdzą pracownicy przychodni, obok oficjalnego systemu zapisów, w latach 2024 -2025 funkcjonować miał w niej również nieformalny kanał dostępu do lekarzy. Korzystać z niego miała grupa lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie. Politycy KO znajdują się również w radzie społecznej przychodni” – napisała we wtorek Wirtualna Polska.

Czytaj więcej

Pacjent zmarł w toalecie, nikt nie zauważył. Wstrząsające kulisy sekcji zwłok

Sygnalista donosi o specjalnym traktowaniu polityków KO w przychodni w Piasecznie

– Część polityków była zapisywana z pominięciem oficjalnej drogi, bez zachowania kolejności obowiązującej zwykłych pacjentów – powiedział portalowi jeden z pracowników MCM. Z relacji sygnalisty wynika, że radni mieli obchodzić kolejkę, a w niektóych przypadkach dzwonili bezpośrednio do kierownictwa, aby załatwiono im rejestrację na szybsze terminy. „W ten sposób uzyskiwali dostęp do świadczeń – wizyt u lekarzy, skierowań na badania, konsultacji specjalistycznych czy recept” – czytamy.

Rozmówca WP przekazał, że gdy radni nie mogli dodzwonić się do kierownik przychodni, kontaktowali się z jej asystentką, a gdy ona nie odbierała, „wydzwaniali do rejestracji, domagając się zapisu na szybsze terminy”. Sygnalista podał, że skierowania były też załatwiane za pośrednictwem SMS, „podczas gdy inni mieszkańcy musieli czekać w kolejce”. – Traktowano nas tak, jakbyśmy byli ich prywatną służbą zdrowia – cytuje swego informatora portal.

Wirtualna Polska podała, że wśród osób korzystających z nieformalnych kanałów kontaktu z personelem mieli znajdować się m.in.: przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak, czyli osoby zasiadające w radzie społecznej MCM. Sygnalista WP ma dysponować materiałami potwierdzającymi prywatne kontakty wymienionych osób z personelem przychodni.

Czytaj więcej

Afera w Szpitalu Południowym. Sondaż sugeruje, że Polacy chcą surowszych konsekwencji

Radni zaprzeczają doniesieniom

W tekście Wirtualnej Polski czytamy, że Wypych, Sędziak i Kasprzycki stanowczo zaprzeczyli, by wykorzystywali pełnione funkcje publiczne do uzyskiwania preferencyjnego dostępu do świadczeń medycznych.

Portal podał, że część relacji sygnalisty potwierdziła pod nazwiskiem osoba, która od października do połowy grudnia 2024 r. pracowała w rejestracji Miejskiego Centrum Medycznego w Piasecznie. „Według jej słów kierownictwo miało przekazać pracownicom, że osoby pełniące funkcje publiczne w Piasecznie mają być zapisywane bez kolejki” – zaznaczono w tekście.

Czytaj więcej

Miliony na pensje lekarzy w koszalińskim szpitalu. Tyle zarobił rekordzista

Burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz w rozmowie z Wirtualną Polską zaprzeczył, aby był informowany o przypadkach omijania kolejek w miejskiej przychodni. Oświadczył też, że jest wrogiem „oczekiwania specjalnego traktowania ze względu na pełnione funkcje czy zajmowane stanowisko”.