Stan prawny na dziś jest taki, że aktualnie obowiązujące rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie wygaśnie 19 września 2026 r., a nowego nie ma, choć jego projekt Ministerstwo Rozwoju i Technologii opublikowało na RCL w maju ubiegłego roku. Był efektem prac zespołu eksperckiego, który pracował przy MRiT. Żeby nie doprowadzić do sparaliżowania inwestycji rząd najprawdopodobniej przedłuży życie obowiązujących przepisów. Nawet bowiem jeśli nowe rozporządzenie zostanie przyjęte przed 20 września, to dostosowanie do niego projektów, nad którymi pracują teraz architekci, byłoby dużym wyzwaniem.

MRiT zapewnia „Rzeczpospolitą”, że finalizuje prace nad nowymi warunkami technicznymi (WT). Zaktualizowało projekt po konsultacjach i niebawem zostanie on opublikowany na RCL. Resort informuje też, że przygotował rozwiązanie legislacyjne, które ma zabezpieczyć ciągłość procesu inwestycyjnego.

Czytaj więcej

Nowych mieszkań przybywa, kupujący nie rwą się do zakupów

MRiT: nie ma zagrożenia dla inwestycji 

„Nie ma zagrożenia wstrzymania realizacji zamierzeń inwestycyjnych, problemów projektowych, wykonawczych czy w produkcji wyrobów budowlanych” – zapewnia MRiT. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zapowiedziane „rozwiązanie legislacyjne” może być zaprezentowane już w środę, 15 lipca podczas wieczornego posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury, na którym zaplanowano pierwsze czytanie senackiego projektu nowelizacji prawa budowlanego. Może to być okazją do zgłoszenia poprawek wydłużających obowiązywanie aktualnego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych oraz wprowadzenia kilkunastomiesięcznego vacatio legis dla projektowanych warunków. Prawdopodobnie przez ten czas można będzie projektować według starych lub nowych, gdy zostaną przyjęte, przepisów.

Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych to bardzo ważna regulacja dla wszystkich, którzy mają coś wspólnego z budownictwem. Architektów, inżynierów budownictwa, producentów materiałów budowlanych. Dużych i małych inwestorów, którzy chcieliby np. przebudować dom. To rozporządzenie określa kwestie techniczne, położenie budynków, akustykę, przepisy przeciwpożarowe, wymogi architektoniczne dla osób ze szczególnymi potrzebami. Branża określa je krótko: biblia budowlańca. Ministerstwo oszacowało, że dotyczy ono 15 mln osób. Duże zainteresowanie skutkami regulacji potwierdzają tysiące uwag zgłoszonych do projektu. Na poświęconych mu posiedzeniach komisji sejmowych atmosfera była gorąca. Szczególnie żarliwe były dyskusje o przepisach przeciwpożarowych. Starli się producenci styropianu z producentami wełny mineralnej. Padły zarzuty o lobbing. Ministerstwo zwróciło się do CBA o nadzór nad pracami. Zmieniony projekt, uwzględniający część uwag, miał być pierwotnie gotowy we wrześniu ubiegłego roku.

Czytaj więcej

Dom z widokiem na Karpaty. Ma okna tylko z jednej strony

Jak mamy projektować – pytają architekci

Dziś widać, że cierpliwość zainteresowanych jest na wyczerpaniu. Z apelem o pilne zakończenie procesu legislacyjnego i zapewnienie ciągłości przepisów, regulujących proces budowlany w Polsce wystąpiły Polska Izba Inżynierów Budownictwa i Izba Architektów RP.

„Warunki techniczne są jednym z podstawowych aktów, regulujących proces inwestycyjno-budowlany. Od ich stabilności i jednoznaczności zależy możliwość prawidłowego projektowania, uzyskiwania decyzji administracyjnych, prowadzenia inwestycji, a także zapewnienia bezpieczeństwa, dostępności, funkcjonalności i jakości użytkowania budynków. (…) To fundament codziennej praktyki projektowej, administracyjnej i inwestycyjnej. (…) Wypracowane rozwiązania są rezultatem pracy całego środowiska budowlanego oraz kompromisu” – piszą Mariusz Dobrzeniecki, prezes Krajowej Rady PIIB i Borys Czarakcziew, prezes Krajowej Rady Izby Architektów RP.

Dodają, że bez przyjęcia nowego aktu powstanie luka w przepisach, która projektowanie budynków po 20 września 2026 uczyni praktycznie niemożliwym.

„Projektanci nie mogą projektować w próżni prawnej. Organy architektoniczno-budowlane oceniać dokumentację bez jednoznacznej podstawy przepisów. Inwestorzy nie mogą ponosić skutków opóźnień wynikających z braku finalnej decyzji legislacyjnej” – dodają szefowie izb.

Pod tym apelem podpisaliby się też zapewne deweloperzy.

Czytaj więcej

W Warszawie na pozwolenie na budowę czeka się już 18 miesięcy

Deweloperzy proszą o długie vacatio legis

– Znaleźliśmy się dziś w sytuacji, w której na dwa miesiące przed wygaśnięciem aktualnego rozporządzenia branża, która odpowiada co roku za budowę ponad 120 tys. lokali mieszkalnych, nie wie, w jaki sposób lada moment projektowane będą budynki. Skoro sam proces projektowy trwa co najmniej kilka miesięcy, co najmniej tyle wynosić powinno vacatio legis. Liczymy, że projekt (red. zmiany prawa budowlanego) będzie zawierał odpowiednie regulacje w tym zakresie – mówi Patryk Kozierkiewicz, radca prawny w Polskim Związku Firm Deweloperskich.

Nie zmienia to faktu, że ostateczna treść rozporządzenia powinna być, jego zdaniem, jak najszybciej opublikowana, notyfikowana przez KE i przyjęta.

– Przypomnijmy, że przepisy rozporządzenia ustanawiają fundamentalne zasady projektowania. Określają one szczegółowo setki parametrów, od tych pomniejszych jak np. szerokość biegu schodów do najbardziej istotnych, jak odległość budynków od granicy działki. Inwestor powinien zatem otrzymać odpowiedni zapas czasu na przeanalizowanie projektowanej regulacji i wdrożenie nowych rozwiązań do przygotowywanych projektów. Nie znając szczegółowych rozwiązań, nie mamy pewności co do tego, jakie rozwiązanie projektowe stosować i nie jesteśmy w stanie ocenić, w jaki sposób wpłyną one na przyszłe projekty. W tym świetle, utrudniona jest także analiza nieruchomości, które budowniczy planują dopiero nabyć – dodaje ekspert PZFD.

Czytaj więcej

Rekordowa oferta gotowych mieszkań. Tam klucze do nowego lokum odbierzesz od ręki

– To rozporządzenie jest także bardzo ważne dla nas. Producenci muszą wiedzieć, co się zmieni i w jakim zakresie. Jeśli potwierdzenie określonych parametrów wymaga uzyskania atestów, to producent potrzebuje czasu, by go uzyskać – mówi dr hab. Szymon Firląg, prof. Politechniki Warszawskiej, prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa.

Architekt Mariusz Ścisło, pełnomocnik ds. legislacji SARP, członek zespołu eksperckiego, który przy MRiT pracował nad WT także nie kryje zawodu.

– Wiele osób poświęcało swój czas i przez 1,5 roku co dwa tygodnie po osiem godzin pracowaliśmy społecznie, by w gronie profesjonalistów wypracować kompromisowy projekt fundamentalnej dla budownictwa regulacji. Fakt, że dziś jeszcze nie znamy przepisów, które powinny obowiązywać za dwa miesiące stawia nas architektów, ale też inwestorów w bardzo trudnej sytuacji. Przy czym nie chodzi tylko o dużych inwestorów. To jest problem, który dotyczy każdego kto chce wybudować dom dla siebie lub przebudować istniejący. Jesteśmy w kontakcie z resortem rozwoju, który, mam nadzieję, wkrótce opublikuje ostateczny projekt i zaproponuje rozwiązanie przejściowe, dzięki któremu nie dojdzie do wstrzymania prac projektowych i blokowania inwestycji – mówi Mariusz Ścisło.

Siedem lat czekania na nowe zasady budowania

Branża za zwłokę wini samorządowców dużych miast, którzy niezadowoleni z nieprzyjęcia ich uwag mieli wywierać skuteczną presję na MRiT, by nie przyjmować projektu wypracowanego w gronie eksperckim. MRiT długi czas pracy nad projektem tłumaczy analizą wszystkich nadesłanych stanowisk.

Czytaj więcej

Nowe przepisy od września 2026. Zmienią się zasady dotyczące furtek, ogrodzeń i bram

„Mamy świadomość, że jest to pierwsza tak kompleksowa zmiana przepisów techniczno-budowlanych dla budynków od blisko 25 lat, a jej rozwiązania będą miały wpływ na funkcjonowanie wielu branż”” – wyjaśnia swoją uważność ministerstwo.

Przypomnijmy, że zmianę warunków technicznych posłowie przesądzili w ustawie o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami, która weszła w życie w 2019 r. Nałożyła ona obowiązek zapewnienia dostępności m.in. w obszarze architektonicznym. Za zmianą rozporządzenia przemawiała też jego archaiczność, a miejscami trudne do stosowania niejednoznaczne przepisy. Nowe WT miały wejść najpóźniej 20 września 2024 r. MRiT przesunął ten termin, tłumacząc, że poprzednicy nic nie zrobili w tej sprawie i nie da się szybko przygotować tak trudnej i obszernej regulacji. Kolejny termin przyjęcia nowego rozporządzenia, które wymaga notyfikacji Komisji Europejskiej, wyznaczono na 20 września 2026 r.

15 mln

osób mogą objąć skutki rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny podlegać budynki i ich usytuowanie