Istotą naszej transformacji i integracji z Zachodem w ciągu ostatnich czterech dekad była wyjątkowa zdolność do absorpcji zewnętrznych impulsów rozwojowych. Kapitał zagraniczny, zachodnie know-how, technologie, regulacje europejskie, fundusze unijne, modele zarządzania, standardy instytucjonalne, a nawet kody kulturowe – potrafiliśmy je nie tylko przyjmować, lecz także skutecznie adaptować i wykorzystywać na rzecz własnego rozwoju. Taki model można nazwać państwem absorpcyjnym: państwem, które rzadko komponuje własną muzykę, za to znakomicie potrafi zagrać melodię napisaną przez innych.